Futsalowa drużyna Piasta po raz drugi już w tym sezonie wróciła do Gliwic z kompletem punktów. W minioną niedzielę podopieczni Klaudiusza Hirscha pokonali w Chorzowie – Clearex – 3:1. Jechaliśmy do Chorzowa po trzy punkty i cel ten osiągnęliśmy. W pierwszej połowie trudno było się przebić pod bramkę rywala. Clearex naciskał, było dużo fauli, ale zachowaliśmy czyste konto. Najpierw gospodarze nie wykorzystali karnego, a pod koniec udało się zdobyć ważnego gola, przez co w drugiej połowie łatwiej nam się już grało. Potem znów mieliśmy przedłużony rzut karny, a na koniec jeszcze Przemek dołożył bramkę, która przypieczętowała nasze myślę, że zasłużone zwycięstwo – podsumowuje ten mecz Sebastian Szadurski.
Najmłodszy zawodnik Piasta w tym meczu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując przedłużone rzuty karne.
– Byłem wyznaczony do ich wykonywania. Ćwiczę ten stały fragmenty regularnie na treningach – zdradza rozgrywający.
Trening czyni mistrza – bo Szadurski oba te karne pewnie zamienił na gole
– Nie kalkulowałem, uderzałem na siłę celując w bramkę – zaznacza zawodnik.
Były to pierwsze jego trafienia w tym sezonie.
Bardzo się cieszę z tych bramek. Mam nadzieję, że teraz będą wpadać już częściej – uśmiecha się Szadurski.
Dzięki zwycięstwu i korzystnym wynikom w innych meczach, Piasta wskoczył na trzecie miejsce w tabeli.
– To efekt naszej ciężkiej pracy na treningach i konsekwencji w tym co robimy – stwierdza na koniec wychowanek Piasta.
źródło: Piast Gliwice – Futsal





















