VAR zadecydował o wyniku, Bruk Bet – Piast, relacja

W pojedynku kończący pierwszą część rundy zasadniczej  w piłkarskiej Ekstraklasie –  Bruk Bet Nieciecza wygrała z Piastem 2:1. Gospodarze objęli prowadzenie  po rzucie karnym podyktowanym po analizie VAR.  Już w doliczonym czasie gry wyrównał Papadopulos, ale zanim sędzia zagwizdał po raz ostatni Piątek zdołał przechylić szalę na korzyść gospodarzy.

 

Oba zespoły przed tym meczem miały na koncie po 13 punktów, a to za mało, aby myśleć o bezpiecznym miejscu nawet na koniec tej rudny. Celem zarówno Termaliki jak i Piasta było więc zwycięstwo. Remis bowiem niewiele by zmieniał sytuację tych ekip przed rundą rewanżową. Obie drużyny dobrze też zaprezentowały się w poprzedniej kolejce, wygrywając swoje spotkania. To zapowiadało, że emocji w Niecieczy nie zabraknie.

Pojedynek ten pechowo zaczął się jednak dla gliwiczan. Już w 9 minucie z powodu kontuzji z boiska musiał zejść Marcin Pietrowski. Zaraz potem gospodarze wykorzystując to, że grali w przewadze stworzyli sobie pierwszą groźną sytuację, którą w porę jednak przeciął Korun. Chwile później na murawie zameldował się Mateusz Mak. Potem gliwiczanom udało się na kilka minut zamknąć rywala pod ich polem karnym, jednak nic z tego nie wynikło. W końcu inicjatywę przejęli gospodarze, ale nie potrafili tego przełożyć na sytuacje bramkową. Niecieczanie mieli piłkę, ale to Piast stworzył sobie lepsze okazje na objęcie prowadzenia. Najpierw strzał Valencii na róg wybił Mucha, a chwilę później bramkarz gospodarzy obronił uderzenie Vranjesa. W odpowiedzi przymierzył Szeliga, jednak Rusov nie dał się zaskoczyć. W 38 min Piast wypracował sobie najlepszą okazję, aby otworzyć wynik tego spotkania, ale zabrakło zimnej krwi w polu karym Papadopulosowi. W 44 min piłka trafiła pod nogi Pawłowskiego, który bez zastanowienia uderzył i Rusov musiał wyciągnąć się jak struna, by to obronić. Chwilę później zakończyła się pierwsza połowa w  której kibice bramek nie zobaczyli, za to było sporo walki i biegania.

Przede wszystkim nie stracić gola, tak można by podsumować tę pierwszą połowę, ale wynik 0:0 nie urządzał specjalnie żadnego z zespołów. Pierwszą okazję po przerwie, aby to zmienić mieli gospodarze. W 50 minucie Śpiączka  zagrał do Piątek, ten wpadł między dwóch obrońców Piasta, ale nie trafił w bramkę.  Celnie za to uderzył Valencia, jednak na drodze piłki stanął obrońca Termaliki. W 64 min Mak sam  wypracował sobie sytuację do oddania strzału, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Trzy minuty później  w polu karnym padł Jankowski atakowany przez Jowanovicia. Sędzia zdecydował się podyktować rzut karny, ale stało się to dopiero po weryfikacji VAR. Piłkę na 11 metrze ustawił sobie Papadopulos, choć wyznaczony był Dziczek.  Napastnik Piasta uderzył jednak zbyt lekko i Mucha złapał piłkę. Czym było bliżej końca tego pojedynku tym więcej miejsca na boisku mieli zawodnicy obu zespołów, ale bramki nie padały. W 85 minucie znów sędzia zdecydował się skorzystać z VAR, tym razem, jak się okazało po weryfikacji, po  zagraniu ręką Rugaszevicia w polu karnym. Sędzia podyktował jedenastkę, który wykorzystał Piątek i gospodarze objęli prowadzenie, choć na gola nie zasłużyli. Chwilę później gliwiczanie wypracowali sobie sytuację na wyrównanie. Jagiełło zagrał wzdłuż bramki, ale w piłkę nie trafił Jankowski, będący kilka metrów przed bramką. Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero w doliczonym czasie gry. W 93 minucie Papadopulos zrehabilitował się i zdobył gola na 1:1, ale ledwie minutę później gospodarze za sprawą Piątka zdołali zdobyć gola, który dał im trzy punkty i względnie spokojną przerwę na reprezentację, a Piast spędzi te dwa tygodnie na miejscu spadkowym.

5 listopada 2017, 15:30 – Nieciecza (stadion Bruk-Betu Termaliki)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Piast Gliwice 2:1 (0:0)
Bramki:
Łukasz Piątek 83 (k), Bartosz Śpiączka 90 – Michal Papadopulos 90
Bruk-Bet Termalica: 82. Ján Mucha – 17. Bartosz Szeliga (62, 8. Patryk Fryc), 25. Mateusz Kupczak, 77. Artem Putiwcew, 16. Martin Mikovič – 11. Patrik Mišák (64, 7. Roman Gergel), 5. Vlastimir Jovanović (70, 10. Samuel Štefánik), 37. Jakub Mrozik, 28. Łukasz Piątek, 20. Szymon Pawłowski – 18. Bartosz Śpiączka.

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski (12, 19. Mateusz Mak), 24. Dario Rugašević – 17. Joel Valencia (84, 11. Aleksander Jagiełło), 16. Patryk Dziczek, 25. Aleksandar Sedlar, 23. Stojan Vranješ (64, 7. Maciej Jankowski), 82. Martin Bukata – 27. Michal Papadopulos.
żółte kartki: Štefánik – Papadopulos, Rugašević, Dziczek.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

widzów: 2612.

8 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Laszlo

To nie Var zdecydował,to nasi piłkarze pokpili sprawę,kolejna przegrana na wyłącznie wlasne życzenie.Widocznie nam strzelać(karnych) nie kazano..Serce boli i te nerwy.Ale pewnie wszyscy wokół oprócz nas kibiców maja sie dobrze.

Max.

Jaki VAR? Czy VAR strzelał? Po co trener krzyczał, że strzelać ma Dziczek? Nie mówię, że on by strzelił, ale Papa podchodząc do piłki pomyślał samolubnie, chciał wziąć splendor potencjalnej wygranej na siebie 🙁 a tu kupa i tyle.
Płakać mi się chciało, poważne łzy mi popłynęły 🙁

orion

Fornalik po meczu stwierdził że zawiodła skuteczność.No patrzcie państwo.Prawdziwy geniusz.Mnie się wydaje że skuteczność zawodzi już jakieś półtorej roku.Myle się?Przecież każdy to widzi.Tylko te gnoje z klubu udają że jest ok.W sumie co mają robić jak rozjebali pieniądze.Co do Pspena to jego gra głowa robi wrażenie.Poza tym nadaje się do 4 ligi.

Pręgierz

Chłopaki nie płaczcie. To tylko taka gra. To tylko chujowi rębacze.

kibic99

ale kilku skór..li sobie za te ostatnie transfery wybudowało dom dla siebie czy dla swoich dzieci. Kasa rozj..na – nie ma winnych dalej przy korycie.

Adam

Po tym meczu to ja mam dość na jakiś czas. Czemu zawsze mecze przed dłuższą przerwą wychodzą tak źle? Jakby piłkarze mieli już wszystko w dupie i myślami byli już… właściwie to nie wiem gdzie!

orion

Ale gdyby przegrali 2,3 zero.Trudno.Sa słabi i tyle.Mnie rozpierdala to frajerstwo.Niewykorzystane karne gole tracone w ostatnich sekundach.Mozna raz ale przez całą rundę?Żelem ostatnio pyskował że zawodnikom mówiono że limit błędów się wyczerpał.Ciekawe co powie teraz.Czy oni wogole rozumieją że bez rewolucji zima nie ma mowy o utrzymaniu.Tabela robi się bezwzględna.

Piastol90

Var nam też dał karny tylko Papa cwel nie potrafi strzelać tak jak on ja karne strzelałem jak miałem 6/7 lat. Papa ty cwelu umiesz coś z nogi strzelać ?! A obronna pod koniec widzę poluzowała zawory przy bramce na 1:1. Pamiętajcie gra się zawsze do końca !!