Starcie Piasta z Wieliczką ekspertów mogło nie zachwycić, ale kibice z pewnością usatysfakcjonowani opuszczali halę przy ul Jasnej 31.
Obie drużyny do końca walczyły o zwycięstwo. Ostatecznie lepszy o jedną bramkę okazał się Piast, wygrywając 3:2
Klaudiusz Hirsch (Piast):
Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i tak było. Zafundowaliśmy naszym kibicom horror do końca, ale z happy endem. Słowa uznania dla moich zawodników, którzy z ciężkiej sytuacji, przegrywając 0:2 potrafili podnieść się mentalnie i wygrać ten mecz.
Piotr Kapusta (Solne Miasto):
W ciągu jednego tygodnia w taki sam sposób przegrywamy mecz. Ciężko coś tak na gorąco mądrego powiedzieć. Prowadzimy 2:0, a potem czegoś brakuje. Trzeba się z tym przespać i spokojnie na treningu o tym porozmawiać.
Konrad Futrak (Solne Miasto):
Jest rozczarowanie i niedosyt. Po raz kolejny staramy się dobrze wejść w mecz i to nam się udaje. Prowadzimy 2:0, a potem na własne życzenie, po błędach w defensywie przygrywamy.
Marek Bugański (Piast):
To cała drużyna zapracował na to zwycięstwo. Tak jak pokazała ostatnia akcja, ja tylko dołożyłem nogę umieszczając piłkę w pustej bramce. Bramka dla całej drużyny, że potrafiliśmy się podnieść przy stanie 0:2.





















