Hit kolejki dla FC Toruń (futsal)

W czwartej kolejce Futsal Ekstraklasy – Piast Gliwice musiał uznać wyższość trzeciej drużyny minionego sezonu – FC Toruń, ulegając 0:4. Do przerwy było to wyrównane spotkanie, ale po zmianie stron dominowali już gospodarze, zasłużenie wygrywając .

Dla Klaudiusza Hirscha nie był to tylko kolejny mecz o ligowe punkty. Szkoleniowiec Piasta wracał bowiem do miasta w którym spędził trzy ostatnie lata  z powodzeniem  prowadząc drużynę z Torunia, zdobywając z nią brązowy medal mistrzostw Polski. Łukasz Żebrowski z pewnością natomiast chciał udowodnić, że też jest bardzo dobrym trenerem i potrafi zniwelować doskonałą wiedzę szkoleniowca Piasta o gospodarzach tego spotkania.

Początek spotkania był dość wyrównany. Piast nie cofnął się, nie nastawił się na grę z kontry, tylko nawiązał walkę z gospodarzami. I to właśnie  gliwiczanie wypracowali pierwszą, stuprocentową sytuację w tym meczu.  Na początku 4. minuty Mirga stanął oko w oko  z Neagu, ale posłał piłkę obok słupka. Torunianie poważniej postraszyli gości dopiero w 10 minucie. W znakomitej sytuacji znalazł się teraz Kriezel, ale jego strzał wślizgiem w ostatniej chwili zablokował Piskorz. W 18 min Szadurski uderzył zaskakująco, ale Neagu w efektownym stylu wybronił to uderzenie Neagu. Za chwilę Mikołajewicz oddał bardzo zaskakujący strzał, ale świetnie nogą piłkę odbił Widuch. W 16 minucie na koncie gości było już 5 przewinień. Chwilę później, zdaniem sędziego Widuch wyszedł z piłka poza linie pola karnego, a że trzymał ją w ręku, to arbiter odgwizdał przewinienie, które automatycznie przełożyło się na przedłużony rzut karny. Golkiper Piasta pewnie jednak obronił uderzenie Kriezela.  Na osiem sekund przed końcem pierwszej połowy WIduch wygrał pojedynek jeden na jeden z Kriezelem.

W pierwszej połowie kibice goli nie zobaczyli, ale jakoś tego widowiska była godna miana hitu kolejki. Oba zespoły grały bardzo dobry futsal. Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie  Elsner trafił w słupek. W 22 min  Kriezel strzałem  z dystansu w samo okienko już otworzył wynik tego spotkania. Nie upłynęło dwie minuty, a już FC Toruń prowadził 2:0. Tym razem Mikołajewicz  strzałem z trzech metrów pokonał Michała Widucha.  To podcięło nieco skrzydła gliwiczanom, ale do końca tego spotkania było jeszcze dużo czasu.  Gospodarze zmienili jednak taktykę, bo potem cofnęli się pozwalając zawodnikom Piasta rozgrywać piłkę i czekając na okazję do przejęcia futsalówki i wyprowadzenia kontrataku. Szybko też miejscowi złapali cztery przewinienia, ale nie przełożyło się to na jakąś nerwową grę torunian.  Na cztery minuty przed końcem meczu Klaudiusz Hirsch zdecydował się zagrać z lotnym bramkarzem w rolę którego wcielił się Dewucki. Niestety skończyło się tym, że Neagu po niecelnym strzale Dewuckiego przerzucił piłkę przez całe boisko wprost na głowę Mikołajewicz, który z bliska umieścił ją w bramce. Mając trzy bramki przewagi na niespełna cztery minuty przed końcem spotkania, torunianie w zasadzie byli pewnie już tego, że zainkasują trzy punkty. Zresztą widać było, ze po stracie tego trzeciego  gola zawodników  Piasta opuściła chyba wiara w to, ze jeszcze można odwrócić losy tego spotkania, choć jeszcze Dewucki kilka razy próbował zdobyć przynajmniej honorowego gola. Tymczasem w 40 minucie Mikołajewicz skompletował hat-tricka. Jeszcze potem Mirga uderzył, ale Neagu nie dał się pokonać i FC Toruń zasłużenie pokonał Piasta 4:0.

Toruń – 21.10.2017, godz. 18:00
FC Toruń – Piast Gliwice  4:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 21:21`Tomasz Kriezel
2:0 – 23:05`Marcin Mikołajewicz
3:0 – 36:28`Marcin Mikołajewicz
4:0 – 39:34` Marcin Mikołajewicz

Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Aleksander Waszka (89) – Zbigniew Mirga (3), Marcin Grzywa (10), Przemysław Dewucki (13), Gustawo Machado Coutinho (14), Michał Dubiel (17), Michał Grecz (20), Marek Bugański (88), Lukas Bonifacio (92), Krzysztof Piskorz (93), Sebastian Szadurski (98)
Trener: Klaudiusz Hirsch

FC Toruń: Nicolae Neagu (18), – Michał Wojciechowski (4), Kamil Domański (6), Marcin Mikołajewicz (7), Tomasz Kriezel (8), Sylwester Kieper (9), Mykola Morozov (10), Karol Czyszek (11), Mateusz Waszak (13), Krzysztof Elsner (17), Remigiusz Spychalski (22), Kamil Naparło (31), Dariusz Rychłowski (91), Marcin Mrówczyński (92)
Trener: Michał Żebrowski

Źródło: Piast Gliwice – Futsal

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
darekp

won z futsalem z głównej. Ja się w to bawiłem w szkole podstawowej