Po zaciętym i ciekawy dla kibiców, szczególnie w drugiej połowie meczu Piast Gliwice zremisował z Sandecją 2:2. Wynik tego spotkania otworzyli gliwiczanie za sprawą Sedlara. Potem strzelali goście, ale w czwartej minucie doliczonego czasu gry Mateusz Mak doprowadził do wyrównania.
Przed przerwą na reprezentację trener Waldemar Fornalik zapowiadał, że po tych dwóch tygodniach kibice zobaczą odmienionego Piasta. Plany szkoleniowca jednak mocno pokrzyżowały kontuzje i kartki. W meczowej osiemnastce zabrakło: Bukaty, Zivca, Vassiljeva i Szmatuły, a więc czterech piłkarzy od których na początku sezonu rozpoczynało się ustalanie składu. Dodać jeszcze trzeba, że cały czas niezdolny do gry jest Gerard Badia. W tej sytuacji na murawie od początku oglądaliśmy głównie defensywnych zawodników.
Gliwiczanie z dużym animuszem i apetytem na szybkie strzelenie gola zaczęli tej pojedynek. Już w 28 sekundzie Valencia uderzał z obrębu pola karnego, ale nie trafił w bramkę. W 4 min Sedlar upadł w polu karnym i nie była to symulacja, tylko faul. Zarówno arbiter z murawy, jak i obserwujący to na monitorze VAR nie przerwali jednak gry. Goście natomiast wyraźnie postawili sobie na priorytet nie stracić gola, a jak się uda, to coś strzelić. Zresztą podobnie grali w poprzednich spotkaniach, co dało im efekt w postaci 15 punktów. Z czasem jednak Sandecja zaczęła sobie poczynać coraz śmielej, przejmując inicjatywę i stwarzając sobie okazje na zdobycie bramki. W 27 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krachunov nieznacznie się pomylił. Piast wreszcie otrząsnął się z przewagi i w 30 minucie po wyrzucie z autu przez Dziczka – Sedlar przejął piłkę i precyzyjnym strzałem otworzył wynik tego meczu. W 34 min Jankowski wyszedł sam na sam z bramkarzem Sandecji, miał czas i miejsce gracz Piasta by celnie uderzyć, ale praktycznie oddał piłkę w ręce Michała Gliwy. W 40 min gliwiczanie przejęli piłkę przed polem karnym rywala, dostał ją Valencia, który miał przed sobą tylko Gliwice, ale uderzył zbyt lekko i ten pewnie złapał futbolówkę. W 44 min Rusov wybił piłkę przed pole karne, dopadł do niej Cetnarski, uderzył potężnie, piłka odbiła się od poprzeczki i wydawało się, że to koniec emocji, ale sędzia postanowił skorzystać z systemu VAR. Po chwili arbiter nakazał wznowienie gry od środka, uznając gola dla gości. Wynikiem 1:1 zakończyła się pierwsza odsłona tego spotkania.
Piast w pierwszej połowie nie miał optycznej przewagi, ale miał trzy stuprocentowe sytuacje z których tylko jedna zakończyła się golem. Sandecja miała dwie okazje, po drugiej z nich wpadła bramka. Zaraz po zmianie stron śmielej zaatakowali gliwiczanie. W 54 min mieli pierwszą okazję na podwyższenie wyniku. Z lewej strony dośrodkowywał Jankowski, głową strzelał Valencia, ale Gliwa to obronił. W 59 Trochim miał okazję zdobyć gola, ale posłał piłkę obok słupka. W 61 min Jagiełło uderzył z dystansu, ponownie udanie interweniował bramkarz Sandecji zbijając piłkę na róg. W 73 min Papadopulos po raz drugi w tym meczu stanął oko w oko z Gliwą i ponownie przegrał ten pojedynek. Gdy wydawało się, że gospodarze wreszcie dopną swego, goście wyprowadzili kontrę po której Brzyski dośrodkował do pozostawionego bez opieki Piszczka, który strzałem w długi róg głową wyprowadził Sandecję na prowadzenie. Gliwiczanie jeszcze ambitnie rzucili się do ataku, trochę rozpaczliwego. Już w doliczonym czasie gry, a sędzia dołożył do tego pojedynku aż sześć minut – Gojko uderzał, ale piłka przeszła nad poprzeczką. W czwartej, doliczonej minucie tego spotkania po rogu uderzał Velencia, piłak trafił w słupek, jeszcze dobijał Mak, doprowadzając do wyrównania. Wynikiem 2:2 zakończył się ten pojedynek.
Gliwice, ul Okrzei – 13.10.2017, godz. 15:30
Piast Gliwice – Sandecja Nowy Sącz 2:2 (1:1)
Bramki:
1:0 – 29` Aleksandar Sedlar
1:1 – 45` Mateusz Cetnarski
1:2 – 79` Filip Piszczek
2:2 – 90` Mateusz Mak
Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 17. Joel Valencia, 25. Aleksandar Sedlar, 16. Patryk Dziczek (85, 19. Mateusz Mak), 7. Maciej Jankowski (66, 10. Karol Angielski), 11. Aleksander Jagiełło (79, 3. Denis Gojko) – 27. Michal Papadopulos.
Sandecja: 1. Michał Gliwa – 17. Adrian Basta, 28. Michal Piter-Bučko, 6. Płamen Kraczunow, 22. Patrik Mráz – 37. Bartłomiej Dudzic (75, 26. Filip Piszczek), 21. Mateusz Cetnarski, 7. Grzegorz Baran, 10. Wojciech Trochim (77, 11. Maciej Korzym), 20. Adrian Danek (63, 70. Tomasz Brzyski) – 92. Aleksandyr Kolew.
żółte kartki: Korun – Kraczunow.
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 4248.






















Dzięki za walkę do końca
Jankowski spadaj z Piasta jak najdalej, takiego drewna dawno u nas nie było, ostatnim był Collins.
Brawo Waldek wreszcie młode wilczki zagrały od początku i tak trzymać . Wywalić stare szmaty i stawiać na młodych. Vranies, Mójta, Jankowski, Papadopulos, Rusov wypad z Piasta !!!
Rusov?????
jeszcze przyznasz rację.
Dzisiaj uratował nam jeden punkt, bo gdyby nie wyłapał tego strzału z 5 metrów to bylibyśmy w czarnej dupie. Chyba, że wiesz coś więcej
Przy pierwszej bramce wystawił piłkę Centarskiemu, do dośrodkowania wyszedł za późno, a piłka leciała długo bo to była świeca wrzucana z okolic linii bocznej. Druga bramka niby trudna do obrony, ale jednak to był lob głową z odległości kilkunastu metrów.
Właśnie czemu Rusov?
Niczego dzisiaj nie zawalił a ta jedna która wybronił była piekielnie trudna!
Co się czepiasz Rusova? Spieprzył coś? że piąstkował? a co miał zrobić? Pytanie kto pozwolił żeby przed polem karnym był niekryty zawodnik Sandecji
Remis wyłącznie przez MJ7, i papadupe!!
Niestety nie mamy nawet pół napastnika jak to słusznie zauważył DW!!
Dla Jankowskiego nie ma miejsca w 1 składzie !!!!
Gojko,Mak-pociągali grę i wnieśli dużo ożywienia!!!
Waldemarze odwagi w ustalaniu składu!!!!
O tym, że Gojko jest dobry mówił dawno temu całej Polsce Badi w Lidze+. Akurat w tej materii wierzę Badiemu
Patryk Dziczek wyrasta na lidera. Miło patrzeć jak ten 19 latek gra. Wydaje mi się, że mimo wszystko za mało stwarzamy sytuacji bramkowych. Nie mam pretensji ani do Jankesa ani do Papadopulosa. Lewandowski też nie wszystko wykorzystuje. Czasami bramkarz wyczuwa i nic na to nie poradzisz, ale mieli za mało sytuacji. I chyba ciągle trzeba pracować nad grą obronna. Nie mówię o drugiej bramce, bo i ślepej kurze trafi się ziarno, ale przy pierwszej stoperzy zawalili. Nie mniej wszyscy pokazali kły I jest to budujące
Wybacz ale nie mogę się z tobą zgodzić co do oceny ataku.Nie wygraliśmy dziś bo go nie mamy.I nie będziemy mieć dopuki nie pojawia się nowi zawodnicy.Sandecja jest ogólnie niezła i należy szanowac ten remis bo pamiętajcie że odbijamy się od dna.Czepianie się Rusova to już przegięcie.Za samo zachowanie w Zabrzu powinien zostać w klubie.Mlodzi ok.Nawet Jagiełło na plus
Kilka korekt w składzie i można powalczyć nawet w Lubinie.Velencji dałbym odpocząć.Totalny chaos.Gojko do składu.Jak wrócą kontuzjowani to jakoś to będzie.Pamietajcie że my odbijamy się od dna dopiero.Waldek ich powinien dobrze przygotować zima zwłaszcza siłowo.
Czekam aż nasi kontuzjowani zawodnicy wrócą do gry. Przecież my mamy najlepszą II linie w lidze
Tylko atak na poziomie 1 ligi-i to dolnej części tabeli
Jeśli w meczu trafi im się kilka okazji to strzelą, a jak strzela to się odblokują, ale musza być sytuacje . Nie jedna ani nie dwie
Orion, fajnie piszesz, ale powiedz mi ile mieliśmy dzisiaj niewykorzystanych sytuacji? Powinniśmy stworzyć dwa trzy razy więcej. Bramkarze nie sa od tego, żeby stać, a Gliwa ma dobry sezon
Dla mnie sytuacja Jankesa jest niewybaczalna.Gra beznadziejnie odkąd do nas trafił z małym wyjątkiem czyli końcówka poprzedniego sezonu.W Zabrzu miał setkę dziś nie wiem dwusetke?Musisz coś takiego strzelić i już.Obejrzyj powtórkę.Strzal w krótki róg to pewny gol.Przeciez on podał piłkę bramkarzowi.To już zamknalbym oczy i zajebał na siłę.I tak by wpadło.
Tez mnie w tej sytuacji Jankes nakręcił, ale staram się zgasić emocje. Było proste. Piła w prawo i pusta bramka. Tak się nam wydaje. Piłkarze są pod presją, to nie pomaga. W Piaście potrzeba dobrego psychologa dla kilku zawodników
psychologa to jaworzyna nie chce bo nie da sie na tym zarobić. Jakiś kontrakt szrota z pensją 30/40 tys o to w to mu graj. Kasy nie mają na psychologa bo kase wypoier…lili na transfery szrotów. Taki jaworzyna to sobie mysli z jakim manago by loda ukręcić.
Na FB jakiś ktoś napisał że Kwiatek narobił 8 mln. dlugu.Az mnie zmroziło.Nie znam człowieka nie wiem skąd to wie.Sle jeśli to prawda to jesteśmy w czarnej dupie.Przeciez to chyba prawie połowa naszego rocznego budżetu.
Uwierz mi wolę Kurka
Dziczek po raz kolejny na duży plus. Wszyscy Kostia, Kostia, a to Dziczek miał kilka bardzo fajnych przerzutów i wyjść z pod pressingu. Prawie nigdy nie wykopuje na oślep, w większości przypadków skutecznie gra na dużym ryzyku.
Pamiętajcie, że jestem pierwszy do wyjebania Rusova z Piasta a to dlatego,, że jest to człowiek „p.w.”największej szmaty w Gliwicach. Dopóki tej KURWY się nie pozbędziemy to nie mamy liczyć nawet na utrzymanie. pIOTR wIECZOREK wypierdalaj z Piasta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Powinnismy wystawić w przyszłorocznych wyborach samorządowych swojego człowieka kumatego mógłby to być np Kaszowski.