To była potrzeba chwili – Ariel Mnochy

Ponad rok temu, gdy Piast zaczynał sezon także wyjazdowym meczem z AZS UG Gdańsk,  musiał uznać wyższość rywali, ulegając wtedy – 1:3.

Z tamtego zespołu zostało  jednak tylko kilku zawodników, którzy mogli jeszcze mieć w pamięci tę porażkę.  Jak się jednak okazało, zarówno oni, jak i nowi gracze bez tego obciążenia  przystąpili  do sobotniego  pojedynku, pewnie pokonując Akademików 6:0.

– Jechaliśmy do Gdańska z przekonaniem, że zdobędziemy 3 punkty. W zasadzie, to tylko taka zdobycz nas interesowała i tak też się stało. Może nie spodziewaliśmy się, że wygramy aż tak zdecydowanie i zagramy na zero z tyłu, ale bardzo nas to ucieszyło. To jednak pierwszy mecz i nie ma co zbytnio rosnąć w piórka – zaznacza Ariel Mnochy.

Mnochy, który debiutował nie tylko w Piaście, ale też w Futsal Ekstraklasie – dwukrotnie w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców. Szczególnie efektowny był drugi gol, kiedy to rozgrywający Piasta sam przechwycił piłkę, położył bramkarza i umieścił futsalówkę w siatce.

– Przed meczem nie zastanawiałem się czy będąc w takiej sytuacji w ten sposób właśnie mam wykończyć akcję. To była potrzeba chwili. Zobaczyłem jak zachowuje się bramkarz i wybrałem, jak się okazało chyba najlepszą decyzję, bo padł gol – zauważa Mnochy.

Oprócz bramki była też asysta. W ostatniej minucie meczu Mnochy idealnie wręcz zagrał do Coutinho, któremu pozostało już tylko przyłożyć nogę.

– To była trenowana przez nas akcja, ale też to niż nadzwyczajnego w futsalu. Każdy z nas wie, że jak jeden zawodnik wygra pojedynek na linii, to druga strona musi starać się  zamknąć akcję i to Coutinho się udało – stwierdza rozgrywający Piasta.

Foto: AZS UG Gdańsk

W II kolejce Piast zmierzy się z drużyną Słoneczny Stok Białystok. O tyle już powinno być gliwiczanom łatwiej w analizie rywala, bo ich pierwszy mecz był transmitowany przez telewizje SportKlub i można było zobaczyć, co potrafią białostoczanie. Dodajmy, że drużyna z Podlasia zremisował z Gattą 5:5.

– Na pewno w tym tygodniu trener opowie nam o przeciwniku, jak grają, czego trzeba się wystrzegać jakie mają słabe i mocne strony, ale na razie ja osobiście nie znam zespołu. Biorąc pod uwagę to, że Białystok to beniaminek, a Gatta jest wicemistrzem Polski, to taki wynik można uznać za niespodziankę. Aczkolwiek w czasie podróży do Gdańska rozmawialiśmy o tym meczu i ja postawiłem na remis. Myślę, że gospodarze w pełni wykorzystali to, że niewiele o nich było wiadomo, że grali u siebie, dzięki temu byli bardzo mocno zdeterminowani i osiągnęli dobry dla nich wynik – analizuje Mnochy.

Na razie jednak taktyka i sposób na Słonecznych pozostaje tajemnicą szkoleniowca Piasta.

– Na treningach ćwiczymy na razie wszystko. Nie martwiłbym się jednak, jak zagra Białystok. Trener na pewno przygotuje nas na 100% i dobrze dobierze taktykę do rywala. Będziemy gotowi na każdy wariant – przekonuje Ariel Mnochy.

Mecz ten zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 18:00  w hali przy ul Jasnej 31 w Gliwicach.

Źródło: Piast Gliwice – Futsal

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze