Gdy ogłoszono datę rozegrania derbowego starcia Piasta z Górnikiem Zabrze, zarówno w Gliwicach jak i Zabrzu zacierano ręce, że wszystkich związanych ludzi z oba klubami i śląską piłka czeka wielkie, sportowe wydarzenie.
Jeszcze miesiąc temu nie spodziewano się jednak, że gliwiczanom będzie aż tak słabo szło w tym sezonie. Piast przegrał ostatnie cztery mecze w rzędu. Nie pomogła nawet zmiana trenera. Waldemar Fornalik nie był w stanie odbudować przede wszystkim wiary w to, że można grać lepiej, bo w kilka dni trudno jest przestawić zespół na swój styl gry.
Nic więc dziwnego, że w tej sytuacji Górnik jest zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania. Zabrzanie są na czele tabeli. Mają najwięcej, bo aż 22 zdobytych bramek.
Piast natomiast jest na drugim biegunie. Gliwiczanie strzelili rywalom ledwie 9 goli, tracąc przy tym aż 17. Tylko ostatnia w tabeli Cracovia ma więcej straconych bramek (19).
Niebiesko-czerwoni potrafią przeciwstawić się rywalowi tylko przez jedną połowę. W drugiej już zazwyczaj nie istnieją. Zapytany na ostatniej konferencji prasowej Waldemar Fornalik, czy problem tkwi w braku odpowiedniego przygotowania fizycznego – szkoleniowiec odpowiedział dyplomatycznie, że jeżeli zawodnicy są w stanie grać niezłe 45 minut, to co? Potem im się nie chce? Uważam, że na tyle było ich po prostu stać – mówił nowy trener Piasta.
Takie tłumaczenie jednak słyszymy od każdego nowego trenera. Gdy Radosłav Latal przejmował zespól po Perezie też zaczyna od odbudowania fizycznej strony zawodników. Gdy Wdowczyk przejmował drużynę po Latalu także narzekał na brak sił u swoich podopiecznych. Udało mu się jednak szybko postawić zespół na nogi. Piast bez problemu bowiem utrzymał się w Ekstraklasie.
Waldemar Fornalik uspokaja, że wkrótce nastąpi poprawa. – Sztuką jest wychodzić z kryzysów, z jakiejś zapaści. Myślę, że to zrobimy. Jestem o tym przekonany – mówił po meczu z Chrobrym Fornalik.
Żadna seria nie trwa wiecznie, ani ta dobra, ani zła. Piast w końcu pewnie wygra. Na razie jednak przy Okrzei wszyscy schowali się za podwójną gardą. Klub nie zwołał przedmeczowej konferencji, ani nie zorganizował spotkania przedstawicieli drużyny z dziennikarzami, co przed tak ważnymi derbami w historii klubu z Okrzei jeszcze się nie zdarzyło. Pewnie Waldemar Fornalik uznał, że wyciszenie pozwoli jego podopiecznym szybciej wyjść z kryzysu i chyba dobrze, bo co mądrego mogą powiedzieć ci biedni, krytykowani przez kibiców zawodnicy Piasta?
Nie jest wykluczone, że również takiego Piasta, schowanego za podwójną gardą zobaczymy właśnie w niedzielę, ale może to jest właśnie sposób na dobrze grającego Górnika? Może trzeba ustawić na 20 metrze ‘autobus” z najwyższymi obrońcami w ostatniej linii i wybijać piłki w trybuny, a jak się da to kontratakować? Nie będzie to ładny futbol, ale jeśli okaże się skuteczny, to kibice wybaczą. Najważniejsze bowiem teraz, to jak najszybciej wyjść z kryzysu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















I bardzo dobrze, po tym co pokazują na boisku nie powinni udzielać żadnych wywiadów. Teraz już liczą się tylko czyny – czekamy na walkę, pełne zaangażowanie i zwycięstwo!