W tym zawodzie potrzebne jest szczęście – Marcin Pietrowski

W miniony wtorek  klub zdecydował się zakończyć współpracę z Dariuszem Wdowczykiem, choć jeszcze dwa tygodnie wstecz przy Okrzei zapewniano, że tematu zwolnienia trenera nie ma.

Czarę goryczy jednak przelały dwie ostatnie porażki, które zepchnęły zespół na dół tabeli. Spadła głowa trenera, ale czy tylko szkoleniowiec ponosi wine za brak oczekiwanego wyniku?

– Trzeba podkreślić, że cała sytuacja, która jest w Piaście jest trudna, bo nie jest tak, że tylko jedna strona jest winna. Nie można jednoznacznie powiedzieć gdzie był problem. To była na pewno trudna decyzja dla zarządu klubu. My w zasadzie musimy się dostosować. Wiemy jak wyglądały nasze mecze od początku. Ile mieliśmy pecha, ale ile było też szczęścia. Po prostu w tym zawodzie potrzebne jest szczęście, bo potem przebieg meczów i wyniki mogą się różnie poukładać – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym  Marcin Pietrowski.

Waldemar Fornalik praktycznie nie miał czasu na przygotowanie po swojemu zespołu do piątkowego starcia z Arką, ale dobrze zna zawodników, co może mu pomówc przynajmniej w ustaleniu taktyki na to spotkanie.

– Dopiero się poznajemy, ale muszę powiedzieć, że jako drużyna optymistycznie podchodzimy do nowej współpracy. Prezes pojawił się w szatni przed treningiem i przedstawił nam nowego trenera i jego asystenta. Szkoleniowcy się z nami przywitali. Potem po krótkiej rozmowie odbyliśmy pierwszą jednostkę treningową, bo do meczu z Arką nie było zbyt wiele czasu. Na boisku podczas treningów przekazywał wiele uwag i swoich spostrzeżeń. Było trochę taktyki, ale na dłuższe rozmowy indywidualne przyjdzie czas – zdradza Pietrowski.

My też mamy nadzieję, że w tym meczu już zadziała efekt nowej miotły, a  dłuższej perspektywie Waldemar Fornalik tknie nowego ducha w drużynę  i ta będzie się piąć w górę tabeli.

źródło: Przegląd Sportowy

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Pręgierz

Panie piłkarzu Pietrowski w tym zawodzie nie jest potrzebne szczęście ale umiejętności. To o szczęściu podrzuć pan tym szmaciarzom z bundesligi, primera czy innej zachodniej. Bo może nie wiedzą na czym polega gra w nogę. Ale mnie wkurwił pasożyt! Grać a nie pieprzyć jeśli nie ma się nic do powiedzenia.