Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony – Ariel Mnochy

Ariel Mnochy to jeden z tych zawodników, który w przerwie letniej dołączył do futsalowej drużyny Piasta.

Wcześniej grywał głównie na dużym boisku, ale czasami pojawiał się też na hali wspierając klub TS 10ka.pl Zabrze. Mnochy zrezygnował jednak z gry na dużym boisku na rzecz futsalu. Musi więc szybko się przestawić, a trafił na bardzo wymagającego trenera i do klubu z dużymi ambicjami.

– Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, zarówno z jakości treningów, jak i sposobu ich prowadzenia. Zajęcia są intensywne, ale urozmaicone i wręcz przyjemne. Trener każdemu z nas  mądrze i spokojnie tłumaczy  czego od nas wymaga, mówi co robimy dobrze, co źle, co trzeba zmienić czy poprawić. To na pewno ułatwia mi przejście z dużego boiska na halę. Wiadomo, inny jest styl poruszania się, inne są zachowania.  Ja daję z siebie maksa i staram się to wszystko wykonywać na 100%. Z każdym, kolejnym treningiem jest coraz lepiej – przekonuje nowy rozgrywający Piasta.

Mnochy miał okazję zaprezentować się już w obu rozegranych przez gliwiczan sparingach. W pierwszym nie zdołał wpisać się na listę strzelców, w drugim zdobył trzy gole.

– Nie wychodzę na boisko z myślą, że to właśnie ja muszę strzelić bramkę, ale  bardziej z założeniem,  że muszę zagrać dobry mecz i musimy go wygrać – podkreśla zawodnik. Ten pierwszy sparing  był takim przetarciem  w którym nawet nie miałem zbytnio okazji do  strzelenia gola, chociaż zapamiętałem jedną sytuację po której wyszliśmy z kontrą i minimalnie przestrzeliłem. W tym drugim meczu natomiast już zdecydowanie lepiej się czułem i myślę, że też lepiej rozumiałem z kolegami. Rozegraliśmy wiele składnych, ćwiczonych na treningach akcji, co przyniosło skutek w postaci 11 bramek – dodaje rozgrywający.

Efektem tego pewniejszego czucia były trzy gole, jak padły?

1 – po kontrataku, uprzedziłem bramkarza, który wybiegł prawie do połowy boiska, zagrałem klepkę z „Pikim” i wpadło. 2 – także po akcji z „Pikim”, który zagrał mi do środka,  aja uderzyłem w prawy, górny róg. 3 – to zamknięcie akcji „Dubiego” – opisuje autor tych trafień.

Można więc powiedzieć, że Mnochy już zaczął czuć futsal?

– Myślę, że będę mógł na to pytanie  odpowiedzieć, jak zagramy mecz o punkty. To będzie już zupełnie inna gra, inni przeciwnicy. Ja też walczę z czasem, aby jak najlepiej  poczuć halę. Całkiem jednak nie przychodzę surowy do futsalu. Ja często po treningu na dużym boisku od razu szedłem na halę, jakoś tam mnie zawsze ciągło. Poza tym do ligi jeszcze trochę  czasu zostało i mam nadzieję, że uda mi się płynnie wejść na ten inny level – podkreśla zawodnik.

Ariel Mnochy jest wychowankiem Walki Zabrze. Grał tez w Jedności Przyszowice. Do tej pory jednak swoje największe sukcesy odnosił w piłce sześcioosobowej. Na koncie ma  międzynarodowe amatorskie mistrzostwo Holandii. Były też nagrody indywidualne za najlepszego zawodnika czy króla strzelców.

Źródło: Piast Gliwice – Futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze