Ponad miesiąc czekali kibice na pierwsze w sezonie 2017/18 zwycięstwo Piasta. W 6. kolejce gliwiczanie pokonali po golach Papadopulosa i Zivca – Koronę Kielce 2:0.
Po pięciu niewygranych meczach sytuacja Piasta zrobiła się mocno nieciekawa. Gliwiczanie z dorobkiem ledwie dwóch punktów zamykali tabelę i gdyby nie pokonali Korony, na długo ugrzęźliby na dnie. Trzeba był więc coś zmienić, aby wreszcie zwyciężyć i tym samym poprawić miejsce w tabeli i nastroje.
Aby tak się stało, Dariusz Wdowczyk zdecydował dokonać małej rewolucji w wyjściowej jedenastce. Zmiany zaszły praktycznie w każdej formacji. W obronie zabrakło Sedlara, który nie załapał się nawet do 18-stki. Z powodu kontuzji ten sam los spotkał Jankowskiego. Za to po raz pierwszy w wyjściowym składzie pojawił się Rugasević. Od początku zagrali też Korun i Mak, a w ataku wyszedł Papadopulos. Ofensywne ustawienie miało dać pierwsze w tym sezonie zwycięstwo.
Mecz zaczął się obiecująco, ale dla Korony. Kielczanie już w 1 minucie wykonywali rzut rożny. Piłka trafiła na głowę Kosakiewicz, który uderzył w środek bramki, Szmatuła instynktownie odbił piłkę wprost pod nogi Rymaniaka, który strzelił płasko po ziemi, ale trafił dokładnie tam, gdzie stał bramkarza Piasta. Szczęście więc tym razem dopisało gliwiczanom. Już w 6 min z powodu kontuzji z boiska musiał zejść Bukata, a zastąpił go długo nie widziany Vranjes. Gospodarze dopiero w 16 minucie przeprowadzili akcję, która mogła zakończyć się powodzeniem. Papadopulos próbował dograć do Rugasevicia, który byłby w sytuacji sam na sam, ale w porę wyszedł z bramki Alomerović i przejął piłkę. Można powiedzieć, że od tego momentu częściej w posiadaniu piłki byli gliwiczanie, ale to goście stworzyli sobie stuprocentową okazję. W 24 min Górski będąc na 11 metrze obrócił się z piłką i oddał strzał, na szczęście niecelny. W 34 min na bramkę Korony z dystansu uderzał Dziczek, ale Alomerović dość pewnie to jednak wyłapał. Był to pierwszy, celny strzał Piasta w tym meczu. W 45 min ZIvec zagrał tak niefortunnie do rywala, że goście wyszli dwójką na jednego obrońcę Piasta, na szczęście Aankour niedokładnie zagrywał do Górskiego, który przed sobą miał już pustą bramkę, ten do piłki nie doszedł. W pierwszej połowie kibice goli nie zobaczyli, ale tylko dlatego, że koroniarze byli nieskuteczni, a Piast miał w bramce Jakuba Szmatuła. O grze gospodarzy niewiele dobrego można natomiast powiedzieć.
Na drugą połowę nie wyszedł już Mak. Zmienił go Valencia i już przy pierwszym kontakcie z piłką Ekwadorczyk przeprowadził akcję prawą stroną, po której wywalczył rzut rożny. Po chwili Papadopulos po prostopadłym zagraniu od Dziczka wyszedł sam na sam z bramkarzem Korony, ale napastnik Piasta posłał piłkę prosto w ręce Alomerovicia. Na trybunach przetoczył się jęk zawodu, ale gliwiczanie złapali wiatr w żagle i za chwilę prowadzili już 1:0. W 53 min po rzucie rożnym wykonywanym przez Vranjesa piłkę do bramki skierował Papadopulos, rehabilitując się za niewykorzystaną wcześniej sytuację. Kielczanie z gry nie potrafili sobie stworzyć okazji do wyrównania, ale w 62 min po rogu – Aaankour trafił w poprzeczkę. W 66 min Zivec dostał idealne podanie w tempo od Papadopulosa. Słoweniec wyprzedził obrońców i będąc w sytuacji sam na sam na pełnym biegu uderzył nie do obrony i było już 2:0. W 75 min Valencia wkręcił w ziemię obrońcę gości i w konsekwencji miał przed sobą tylko golkipera Korony, ale ten drugi zdołał obronić strzał Ekwadorczyka. Podopieczni Dariusza Wdowczyka jeszcze kilkakrotnie skontrowali rywala, ale bramki już nie strzelili choć świetną okazje ku temu miał Vranjes. Bośniak nie trafił jednak w bramkę z 15 metra. W samej końcówce lekką przewagę mieli kielczanie, ale nie przełożyło się to choćby na sytuację. Mecz zakończył się zasłużoną wygraną Piasta.
Gliwiczanie w tej drugiej połowie, w przeciwieństwie do pierwszej odsłony pokazali, że w piłkę grać jednak potrafią, co udokumentowali dwoma bramki. Cieszy też fakt, że Jakub Szmatuła zachował czyste konto, co wydarzyło się po raz pierwszy w tym sezonie.
Gliwice, ul Okrzei – 18.08.2017, godz. 18:00
Piast Gliwice – Korona Kielce 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 53` Michał Papadopulos (asysta Stojan Vranjes)
2:0 – 66` Sasa Zivec (Michal Papadopuls)
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 19. Mateusz Mak (46, 17. Joel Valencia), 16. Patryk Dziczek, 82. Martin Bukata (7, 23. Stojan Vranješ), 12. Saša Živec, 24. Dario Rugašević – 27. Michal Papadopulos (85, 90. Josip Barišić).
Korona: 33. Zlatan Alomerović – 26. Bartosz Rymaniak, 24. Shawn Barry (60, 6. Goran Cvijanovič), 5. Adnan Kovačević, 19. Ken Kallaste – 21. Łukasz Kosakiewicz, 14. Jakub Żubrowski, 20. Fabian Burdenski (55, 22. Ivan Jukić), 8. Mateusz Możdżeń, 10. Nabil Aankour – 16. Maciej Górski (63, 9. Nika Kaczarawa).
żółte kartki: Korun, Dziczek, Vranješ, Živec – Możdżeń, Rymaniak, Kovačević, Kaczarawa.
Sędziowali: Jarosław Przybył – Krzysztof Myrmus, Adam Kupski – Tomasz Wajda






















Jak sie spisał ten Valencia?
Plus /minus po jednym meczu trudno wnioskować. Ale jakieś pozytywy były.
Jak ten młody Valencia?
Pozytywy ale nie zapeszac. A tego gnoja z korony to powinni dozywotnio zdyskwalifikowac. Specjalne wejscie zeby wyeliminowac zawodnika. Gralem w pilke to wiem że takie zagrania nieoficjalnie zalecaja trenerzy.Tak bylo tym razem .Daje glowe
Subtelny brutalny faul sku.rwysyna
Dokładnie po chuj zostawiał nogę, powinniśmy to zgłosić do komisji ligi
Co to za menda wymyśliła akcję promocyjną z kiełbasą? To jest tak samo kretyńskie jak tolerowanie szmat z napisem ubojnia drobiu.
Czy w naszym klubie muszą rządzić debile?
Cieszę siak dzieciak któremu mama kupiła bambino
I pomyśleć że gdyby nie te dwa zjebane karne mielibyśmy tyle punktów co ten niby super Górnik.
gornik od paru meczy nie wygral ani jednego spotkania:). Wiec jaki super?
No przecież pisze ze podobno z ironią. Nie czujesz?
Pytam, dlaczego kurwa wy nie na meczu?!!!!
Jesteście gówno nie kibice!!!!!
Bo jesteśmy np 1500km dalej? Jak łatwo wyzwać i sobie przez to dodać…
A skad wiesz ze ńie na meczu?
Bo na meczu się kibicuje a nie zagląda do smartfona!!!
A w przerwie tez nie mozna pisac?.Lepiej wtedy pic browara?
Albo jak ty na meczu zrec szczewo na rusveltarena?
Jak kibic Piasta ma inne zdanie od twojego to odrazu jest szczewem?
Mak swoja gra dzisiaj nie zarobil na puszke sardynek .Przy calej sympati do tego zawodnika ,uwazam ze zaczyna leciec w h,a. Glupie usmiechy, cwaniakuje, a gra jak pierdola .Czas najwyzszy zeby przestal sie wozic na garbie Piasta I zaczal cos dawac of siebie
Już cię lubię
Obiektywny i kulturalny Slazak. Brawo Ty!
A dlamnie Mak zagrał super wraniez na plus asysta i tyle valencja duży plus papen duży plus bramka asysta jest jak narazie napastnik no i saszka nasz kochany na plus reszta składu też dobrze a i Kubuś brawo za te interwencje w 1 minucue.
gdzie Mak asyste wczoraj zrobil ? 🙂 bo cos przegapilem
Andy bezrobotne szczewo z Sosnicy. Znam go. Chlopie wez sie za rodzine bo corka ci sie piszcza z cyganami
Mak i Vranjes do wymiany teraz potrzeba nam środkowych pomocników bo nie ma kto grać jak Vranjesowi każda piłka ucieka. Ale w końcu 3 punkty i odkąd jest nowy stadion to jak jestem na meczu Piast jeszcze nie przegrał ale żadko bywam bo praca za granicą i to był mój pierwszy mecz na żywo. Szkoda.
W tym sezonie oczywiście.
Byłem na meczu,1 połowa dramat,po przerwie inny zespół ,gra agresywniejsza,więcej ruchu,szukanie pozycji,duźo według mnie wniósł Valencja,dynamiczny,wyszkolony technicznie,kilka meczy,zgra się z zespołem i wskoczy do 1 składu,będzie z niego pożytek,ten nowy obrońca jak na pierwszy mecz przyzwoicie conajmniej
Nie macie pojęcia jak się cieszę
Gdyby nie kontuzje i jakiś dobry napastnik to myślę ze spokojnie moglibyśmy grać o pudło a tak bez linii pomocy przyjdzie nam grać tylko o utrzymanie.
No wrescie 3punkty. Doping calkiem niezly cos rusza Mak do odstrzalu no i Vranjes Valencja super niezly start Pozdrawiam Normalnych CAŁE ŻYCIE PIAST GLIWICE
Chciałem zauważyć ze jak teraz mamy trzy kontuzje w pomocy to kto ma tam grać jak nie Vranjes?
Brawa dla młyna – cały mecz naprawdę niezły doping. Tak sobie dziś sprawdziłem komentarze z pod relacji live z meczu – jak zwykle największe marudy oglądały mecz w kapciach przed tv.Bez ściemy – nie uwierzę, że ktoś jest na meczu i pisze komwntarze pod artykułem z linkiem do relacji 🙂