Motywacji mi nie brakuje – Aleksander Waszka

Aleksander Waszka do futsalowej drużyny Piasta dołączył tuż przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu 2017/18 i będzie jednym z dwóch bramkarzy w pierwszym zespole.

Waszak to doświadczony golkiper. 30-latek ma za sobą występy m.in. w Cleareksie Chorzów, Rekordzie Bielsko Biała, a ostatnim jego klubem była Gwiazda Ruda Śląska. Do Gliwic ściągnął go nowy szkoleniowiec.

– Trener Hirsch zadzwonił do mnie i zapytał czy nie byłbym zainteresowany grą w Piaście. Znam go zarówno z boiska, mieliśmy jeszcze okazję grać przeciwko sobie,  jak i szkoleniowca. Zresztą to jeden z najbardziej znanych trenerów w Polsce. Gdy grałem w Rekordzie, też było paru chłopaków co z nim trenowało i komplementowali go za jego podejście. Bardzo poważnie i profesjonalnie podchodzi do tego, co robi, a mi to bardzo odpowiada – zdradza kulisy przejścia do Piasta – Aleksander Waszka

Nowy nabytek Piasta przygodę z futsalem zaczynał jeszcze jako junior. Na dużym boisku występował natomiast sporadycznie.

– Zaczynałem w w drużynie młodzieżowej Cleareksu Chorzów. Klub ogłosił casting i udało mi się załapać. Potem trener Gothard Kokott zaprosił mnie do I drużyny – i tak się to zaczęło.  Następnie trafiłem do Siemianowic. Po rozpadnięciu się klubu miałem półroczną przerwę. Odebrałem telefon z  Rekordu, czy nie byłbym zainteresowany grą u nich.  Wróciłem na halę i tak zostało do dziś. Ostatnie lata grałem już w Gwieździe Ruda Śląska.

Okres spędzony w  Bielsku był bardzo udany dla zawodnika. Rekord święcił wówczas swoje największe sukcesy.

– Udało się zdobyć  Puchar Polski, Super Puchar i Mistrzostwo Polski. Był też epizod w seniorskiej kadrze. Było to za trenera Andrzeja Biangi. Powołał mnie na mecz z Rumunią – zaznacza Waszka.

Nowy golkiper Piasta o miejsce w bramce będzie rywalizował z Michałem Widuchem, który w poprzednim sezonie wywalczył sobie stałe miejsce między słupkami drużyny z Jasnej. Nie będzie więc mu łatwo o grę w pierwszym składzie.

– Najważniejsze jest dobro drużyny. Będę jednak naciskał Michała, albo on mnie, bo zobaczymy jak to się potoczy. Myślę, że będzie to zdrowa rywalizacja. Po to zresztą  mnie trener Hirsch ściągnął. Mi motywacji do treningów i gry nie brakuje.

W minionym sezonie Waszka bronił barw Gwiazdy Ruda Śląska, klubu rozpoznawalnego w futsalu, ale już nie w dużej piłce. Teraz przyjdzie mu reprezentować Piasta Gliwice

– Na pewno jest to rozpoznawalna marka w całej Polsce. Myślę, że jest to bardzo dobre rozwiązanie, aby łączyć nazwy drużyny z dużego boiska i futsalu. To duża promocja dla halówki, ale też magnes dla kibiców.  Tak swojego czasu zrobiono w Krakowie. Niestety tam się to wszystko rozpadło.  Mam nadzieję, że w Gliwicach  będzie to  trwać wiecznie – zaznacza zawodnik.

W poprzednim sezonie Piast skończył rozgrywki na szóstym miejscu, ale apetytu kibiców i zawodników były większe. Przypomnijmy, że jeszcze po rundzie zasadniczej gliwiczanie plasowali się na trzeciej pozycji. W przerwie letniej zespół został jednak mocno przebudowany. O co będą więc walczyć gliwiczanie w nowym sezonie?

– Nie przychodzę do Piasta, aby skończyć sezon na szóstym miejscu. Ja jestem ambitnym zawodnikiem i mam nadzieję, że  już w tym pierwszym sezonie powalczymy o mistrzostwo. Zresztą to chyba obowiązek każdego zawodnika, aby taki cel sobie stawiać. Myślę, że chłopaki w Piaście  też są ambitni i może głośno o tym nie mówią, ale też mają takie aspiracje – podkreśla na koniec Aleksander Waszka.

źródło: Piast Gliwice – Futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze