Piast – Śląsk Wrocław, trenerzy o meczu

Piast zremisował ze Śląskiem Wrocław, ale wynik ten należy traktować jak porażkę.

Gliwiczanie bowiem stworzyli sobie więcej sytuacji, a kulminacją ich nieporadności pod bramką rywala był niewykorzystany rzut karny. Mimo to Dariusz Wdowczyk zadowolony był z tego remis, ale bardzie Jan Urban. Punkt na wyjeździe to zawsze zdobycz.

Dariusz Wdowczyk (Piast Gliwice):
Moim zdaniem rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Taki zespół chcę widzieć co mecz: walczący, z wiarą we własne umiejętności oraz dążący do zdobycia trzech punktów. Pierwsza sytuacja rywali zakończyła się golem, ale mimo to nie poddaliśmy się. Chcieliśmy wyrównać i udało nam się to jeszcze w pierwszej połowie. Później także przeważaliśmy, mieliśmy sporo okazji, ale ich nie wykorzystaliśmy Futbol bywa przewrotny. Nie zawsze wygrywają ci którzy grają i mają przewagę.

Zivec miał dwie sytuacje, które powinien był wykorzystać. Cieszę się, że potrafimy je sobie stworzyć. Trzeba wierzyć, że jak najszybciej zaczniemy je wykorzystywać. Ja osobiście jestem o to spokojny.

Piłkarzom nie zabrakło ambicji. Graliśmy do końca i z wiarą, że jesteśmy w stanie zwyciężyć. Prosimy o więcej zrozumienia i wsparcia od naszych kibiców. Po tym meczu rozumiałbym przyśpiewkę „dzięki za walkę”, ale „więcej ambicji” już nie… –
Gramy dalej. We wtorek starcie w Pucharze Polski, a potem mecz w Warszawie. Jeżeli będziemy kontynuować taką grę, to punkty przyjdą.

Jan Urban (Śląsk Wrocław):
– Z pewnością niewykorzystana jedenastka jest dla gliwiczan bardzo bolesna. Trafienie Konstantina Vassiljeva mogłoby zadecydować o komplecie punktów dla gospodarzy. Na początku drugiej połowy to Piast miał więcej sytuacji oraz boiskową przewagę. Rzut karny dla naszych rywali mógł przechylić szale zwycięstwa. Mecz należał jednak do wyrównanych.

Jestem zadowolony z wyniku, jakim zakończyło się to spotkanie. Nie jest łatwo grać, mając takie problemy kadrowe. Przed tygodniem urazu doznał Sito Riera, w ostatniej z chwili z gry wypadli Robert Pich oraz Dorde Cotra. To już kompletnie inna drużyna niż kilka tygodni temu, a mimo to punktujemy. To cieszy.

opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu

 

32 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Eliash

Macie swojego Vasyla….mówiłem ze on nie pasuje ale wszyscy byli w euforii

PIAST

Strzelaleś kiedyś karnego? Ok narazie 2 karne to -4 pkty ale jestem przekonany że Kostia do końca sezonu da nam kilkanascie punktów na plus.

litości

Fakt, nie pasujesz tutaj.

nokoments

Panie Darku, ja Pana lubię i w Pana wierzę, ale mamy 2 punkty po 4 meczach, tu nie ma za co dziękować…

Mirosław

A może powie pan otwarcie i publicznie że drużynie potrzebny jest porządny napastnik. Inaczej nigdy pan go nie zobaczy. Teraz Legia i Jaga. Trudno być optymistą choć gra niezła. Bez goli czarna dupa trenerze.

darekp

Na Neymara nas nie stać, ale wierzę, że to odpali. Trener Wdowczyk wie co robi. Przed nami jeszcze 26 meczów rundy zasadniczej. Myślę, że już Legia powinna się bać

Maciek

Panie trenerze niech pan walnie ręka o stół i zażąda od zarządu napastnika!! Niech pan postawi ultimatum albo napastik albo odchodzę!!! Tutaj nie ma co się oszukiwać!! By ta maszyna zaczęła funkcjonować potrzebny jest napastk który zagwarantuje gole a my takiego jak ta banda naszych nie posiadamy!!!
Zmarnuje się pan turaj z tymi władzami !!! Przykro to mówić jako kibic Piasta ale największym naszym przeciwnikiem jest nasz kochany zarząd!!! Wieczorek, kałuża itd… będziecie na taczkach wywożeni jak piast spadnie za to ze w dupie macie nas kibiców!! Zmarnowaliście nasz sukces bo o posady zaczęliście dupy trząść!! Ale karma gnoje wróci to jest kwestia czasu!!! Bądźcie tego pewni!!!

Andy

Z kim chcemy wygrywać? Wybrakowany Śląsk remisuje z nami na Naszym stadionie! Z tą tendencją ubieramy 15 pkt po sezonie zasadniczym! To kogoś cieszy? Mamy być zadowoleni? Z czego?

Mariusz

7mx2,44m i z 11m nie trafić to najgorszy patałach puści szczura z czuba i jakoś wleci. A tu spadła gwiazdka z nieba i 4 punkty w powietrzu.

Andy

Pod innym artykułem ktoś napisal aby „odpuścić Kosti”, Ludzie obudźcie się! On/Oni grają tylko dla kasy,a że ta jest mało zależna od wyników to…..
Jeden z najlepiej poukładanych klubów pod względem finansowym, a wyniki i gra jak z II Ligii (nie obracając tam nikogo)

zbulwersowany

Psycholog potrzebny od zaraz .

Andy

Jak już pojawi się nowy dobry napastnik, a w grze nadal nic się nie zmieni to co wtedy powiecie?
Spójrzcie na cały team i Naszą grę trochę bardziej krytycznym wzrokiem!
W sezonie Wicemistrzowskim tylko napad strzelał gole???

litości

Ty widziałeś wczorajszy mecz w ogóle??? Sądząc po tym co piszesz to raczej nie. Wczoraj brakowało egzekutora, reszta grała. Barisic i Jankowski to ślepe kury, czasem się im trafi ale czasem to za mało.

wwpg

Zivec Bukata no i Dziczek widze ze robia gre. Kuba na bramke.Reszta do psychologa, To sa wielkie kompleksy….

Andy

Zagadam się z powyższym.
My NIE MOŻEMY wychodzić do meczu z myślą, że może uda się zremisować!!! My mamy wychodzić na murawę z PRZEKONANIEM, że ten mecz wygramy!!!

sadam

Panie trenerze Wdowczyk, co robił dzisiaj Szmatuła na ławce rezerwowych? Rusov nie wyłapał chyba ani jednego dośrodkowania, dał się zapamiętać tylko z efektownego pustego przelotu.

litości

Na filmiku z treningu przy Sokoła w tygodniu, Kuba miał opatrunek na palcu jakby był wybity, przed meczem DW mówił coś o drobnych urazach, może o to chodzi.

Tomaszek

Ok Kostia 4 pkt nam zabrał,a miał je dodawać, a z drugiej strony zivec te sytuacje co miał to prawie jak dwa karne..

coroner

Dobry wieczór wszystkim. Może dla niektórych po dzisiejszym meczu nie jest, ale niech będzie. Trochę już emocje opadły, prawie wszystkie komentarze przeczytane to i ja coś dorzucę od siebie. Jak zwykle na naszym stadionie emocji nie zabrakło. Zespół Śląska niczym mi nie zaimponował, oprócz wkurw?. zachowania Wrąbla przy wybijaniu piłek (powinna być w końcu żółta kartka), bezbarwnej gry panienki Koseckiej, no może gol Robaka wart jest przypomnienia. Patrząc na naszych piłkarzy to dziwi kompletnie dziś niewidoczny Jankowski. O pomstę do nieba wołały akcje Saszy Żivca. Tak jak kiedyś był jeźdźcem bez głowy, który piłkę wykopywał w trybuny, tak dzisiaj wystarczyło troszeczkę więcej zimnej krwi i byłoby o dwie bramki więcej. A tak był festiwal kopania piłki w bramkarza. Bukata kilka razy ładnie zakręcił graczami Śląska, uderzył zza pola karnego ? oby więcej takiej gry. Linia obrony dziś pozytywnie. No, może Martin Konczkowski mógłby trochę więcej życia włożyć w poruszanie się po boisku, czasami człapał niemiłosiernie. Maczek po tak długiej przerwie, bardzo pozytywnie, oby omijały go nieszczęścia a jeszcze pewnie pokaże co potrafi. Dziczek, dzięki za gola, ale mógłby bardziej patrzeć gdzie są koledzy i szybciej, a co za tym idzie bardziej sensownie podawać. Czas na Konstantina Vassiljeva. No i co Kostia?! Na ch? tak bardzo chciałeś się przełamać? I w ten sposób? Jesteś piłkarzem z ?dobrze ułożoną nogą?, ale ten karny przekombinowałeś. Trochę mi to zaczyna pachnieć takim ?aaa, mam kontrakt, dobrą wypłatę i na czas, jak mnie trener opierdoli no to co tam.? Obym się mylił. Z podstawowego składu został Rusov, sorry, ale ja tego gościa nie kupuję, albo on jest słaby technicznie, albo przereklamowany, lepsze wrażenie sprawia jednak Kuba Szmatuła. Zmiennicy: Gojko, trochę poszalał, ale jakoś od udanego debiutu obniżył loty. Krakowczyk za mało się pokazywał do podań. A Josip Barisić ktoś zapyta? A pan piłkarz Barisić, jak był słaby tak nic się nie zmieniło. No sorry, ten gość jest napastnikiem? No kpina jakaś. I żeby nie było, nie płaczę tutaj, nie trąbie zagłady naszej drużyny, nie jestem jakimś chronicznym malkontentem. Po prostu opisuję to, co zobaczyłem na żywo dziś na stadionie. Cały czas mam nadzieję na lepsza grę i wierzę, że tak będzie. Chociaż przy dzisiejszych wrzutkach w pole karne Śląska głowa M. Nešpora byłaby nieoceniona. No ale co tam, ja się nie znam na piłce, ja to biorę wszystko na emocje. A Śląsk był dziś cienki jak wafel. Szkoda tych dwóch punktów. Pozdrawiam. CŻPG.

Kibic P

Coroner już nic dodać i ująć nie trzeba.

SUPER OPIS

Kibic P

Też byłem na tym meczu i to samo widziałem

El_Sector.

100/100 🙂

makak

Słuchajcie.. To jeszcze nie czas do dramatyzowania. Fakty są takie: po pierwsze gdyby nie dwa przestrzelone karne Vasyla( w co sam do teraz nie mogę uwierzyć) mielibyśmy dzisiaj 6pkt czyli bylibyśmy naprawdę wysoko. Trudno nie wyszło. Nie ma co płakać. Po drugie zaraz na początku sezonu straciliśmy dwóch bardzo ważnych, żeby nie powiedzieć kluczowych zawodników więc trzeba to jakoś na nowo poukładać. Po trzecie Piast rozegrał 3 naprawdę dobre spotkania, które powinni wygrać, ale brak szczęścia lub może brak zimnej krwi sprawiły że nie wyszło. Jak wiadomo suma szczęścia i nieszczęścia jest podobna więc może to do nas wróci. Słaba w ich wykonaniu była tak naprawdę tylko druga połowa z Lechem oraz nieliczne fragmenty 3 pozostałych meczy. Z pozytywów można powiedzieć że Piast gra pomysłową piłkę i stwarza okazję, Bukata naprawdę się rozkręcił, Mak wrócił do grania chociaż widać że musi jeszcze trochę pograć żeby wrócić do formy. Dzisiaj chyba spalonego nie było i gdyby podsumować wszystkie szanse powinniśmy to wygrać 5:2. Dobry występ Heberta i Sedlara. Jak na mój gust jest duża szansa, że będzie ok. Jest tylko jedna sprawa. Wymagamy od piłkarzy, to zacznijmy od siebie bo to co się dzisiaj wyrabiało na „młynie” to jest jakieś wielkie jajo. Już nie mówię o frekwencji bo jest żenująca, ale ogólnie o jakości prowadzenia dopingu. Jakieś gonitwy i wyzywania samych siebie.Bębny nie dość że nie równo względem siebie to jeszcze w ogóle nie w tempo z dopingiem. Panowie… przed wami taka sama praca jak przed piłkarzami. Wymagacie ambicji(tej akurat dzisiaj odmówić im nie było można) od piłkarzy a sami się na dzielnicach nie potraficie pozbierać żeby chociaż 1-1,5 tyś was było. . Ogólnie Piknik na rodzinnym może nie jakiś głośny, ale przynajmniej tradycyjnie prawie pełny. Trochę wstyd bo młyn to pod względem frekwencji powinny być sektory najbardziej odporne na spadki formy drużyny i złe wyniki. Niestety nie u nas. Na duży plus dla klubu stoiska z wodą. Wreszcie ktoś ruszył głową. Ale na piwko to już 15-20 minut trzeba było poczekać czyli po staremu. Uważam że damy radę. CŻPG.

seal

Do pełni szczęścia zabrakło wykorzystanego karnego. Choć nie jestem zwolennikiem Kosti to mimo zawalonego karnego grał dobrze. Wiem że za styl gry pkt się nie zdobywa ale przynajmniej tu jest nadzieja że nie będzie wkoncu i nam zacznie dopisywać szczęście. Karne powinien strzelac Dziczek już przed karnym Kosti tak mowilem.

Maciek

Ok masz racje ale co z tego? Nam ewidentne brakuje napastnika który straci te piłki co Np. Vasiliev wrzuca i tutaj zakłamywanie rzeczywistości nic nie zmieni. A najbardziej denerwujące jest to ze my kibice kolejny sezon widzimy co jest nie tak a ten pseudo zarząd ma nas wszystkich w dupie. Ja naprawdę zaczynam mieć wrażenie ze tutaj chodzi o to ze ekstraklasa w Gliwicach jest przez tych ludzi kłopotem a nie możliwością rozwoju. Ehhh sobota o Oczywisce wkurwa na to co się dzieje w tym klubie. Paradoks?? Nawet ten bankrut z zabrza coś robi a my? My cieszmy się z zarządu bo dzięki nim istniejemy!! K….y jebane!!

seal

Ja już się pogodziłem z tym że do nas nie trafi żaden sensowny napastnik. Poza tym Frankiewicz lubuje w koszykówce wiec będzie nacisk żeby ekstraklasa koszykówki była w Gliwicach by w hali cos się działo. Zreszta dostali bańke więcej niż w zeszłym sezonie.

Mirosław

Takie plotki w kuluarach się słyszy ze podobno ma przyjść Fornalik. No i zajebiście. A w ataku dalej będzie Jankowski. Pewnie Wdowczyk za bardzo pyskuje. Od siebie mogę tylko dodać że jeśli to prawda i wywala Wdowczyka to ja już w tym sezonie na stadion nie przyjdę.

Maciek

A ja ci przyklasnę i mówię to samo. Banda śmieci w zarządzie nic więcej!!

lydziej

Teraz na spokojnie jak emocje opadły i moich kilka zdań o meczu. Oceny poszczególnych graczy. Dobrivoj niestety z całą sympatią do tego chłopaka nie ma przekonania do jego umiejętności, szczęśliwie Śląsk nie stworzył zbyt dużo sytuacji, ani nie strzelał dużo i celnie w światło bramki. Obrona. Konczi jak do tej pory najlepszy mecz w jego wykonaniu w barwach Piasta, ale do przyzwoitości jeszcze daleko. Aleks poważniejszych błędów się nie ustrzegł, nie ma specjalnych zastrzeżeń. Herbi kolejny mecz, który mnie nie urzekł. Bezsensowne kładzenie rąk na ramiona przez co ryzykujemy wolne w okolicach naszego pola karnego, do tego znowu jak w Poznaniu idzie jako drugi na skrzydło i zostawia pusty środek bez asekuracji, tym razem skończyło się szczęśliwie. Pietro. Drugi mecz w roli kapitana i pierwszy zdobyty punkt. Solidny jak zawsze, raczej ciężko się przyczepić. Maku jak po tak długiej przerwie, nie najgorzej, Denis mnie nie zachwycił poza jedną udaną akcją, Dziku kilka błędów i strat bez poważniejszych konsekwencji, ale też kilka ładnych, długich przerzutów no i bramka, Buki najlepszy na boisku. Teraz nie dziwi mnie, że Duńczycy zagięli na niego parol, ma naprawdę fajny ciąg na bramkę i jest technicznie wyróżniającym się zawodnikiem. Dużo strzałów i generalnie coraz bardziej widać w nim potencjał. Nawet trener Radek z niego tak go nie rozwinął, jak trener Darek. O Krakim trudno napisać bo chyba o ile dobrze naliczyłem miał dwa kontakty z piłką, poza tym trochę pobiegał, ale kilkanaście minut więc miał siły. Kostia kilka zagrań w środku pola jak profesor i jeszcze nie raz odrobi te stracone 4 pkt z karnych i będziemy go nosić na rękach. Sasza tak, jak aktywny tak nieskuteczny. Szkoda mógł fajny dzień. Jankes słabszy występ choć na pewno się starał, ale poza jedną sytuacją, w której się znalazł ? nic poza tym. Josip bez błysku kilka razy się wrócił na swoją połowę, coś próbował, ale generalnie to nie miał pomysłu na ten występ. To oczywiści e moje zdanie z trybun widziane.
Teraz trochę o dopingu. Śpiewanie w 9 minucie przy rożnym rywali: Czy wygrywasz czy nie? Lekka kompra. Moja koleżanka małżonka zauważyła nawet i mówi do mnie: To jest przesada w takim momencie meczu. Rozumiem, że jest 5-10 minut do końca meczu i wynik jak w Poznaniu. Ale teraz Początek spotkania wynik 0:0, a potem rożny i bramka. No cóż? Kobieca intuicja. Generalnie kompleksy wobec sąsiadów zza miedzy jak zawsze ogromne, co pomimo nielicznych oklasków z sektorów piknikowych jest jednak czymś żałosnym. Ilość widzów, co kot napłakał. Tradycyjnie sektory ala piknikowe i rodzinne znacznie lepsze frekwencyjnie. Zgadzam się też z trenerem, że po meczu przyśpiewka nie na miejscu. Niestety pech, nie udało się zgarnąć kompletu, ale gra może napawać optymizmem. Trener naprawdę robi fajną pracę. I trudno tego nie zauważyć. Stwierdzam tak jak litości hymn potrzebny od zaraz, nasz bez wulgaryzmów z Piastem na ustach i w sercu. Hej Piast!

litości

Jestem podbudowany po tym mrczy, bi chłopaki ciorali, wskoczą w końcu i bramki przy takiej postawie. Młyn z tym seoim więcej ambicji to chyba sam sibie to śpiewał, żenada. Będzie dobrze jeżeli ten sam poziom zaangażowania i walki będą utrzymywać. Ku.wa gdzie jest transfer napastnika, 3 tygodnie do końca okna, wwwrrrrr.

Chopin

Więcej ambicji chyba że strony do tych co to śpiewali jesteście kompletnymi debilami młynowi i cały wasz zasrany młyneczek

Jurek

Witam !
Szkoda tych dwóch punktów.Przez te dwa przestrzelone karne ubyło nam 4 punkty.Można by było spokojnie dalej grać mając 6 punktów i środek tabeli. Ciężki mecz w Warszawie może zdecydować o przyszłości trenera. Nie bez przyczyny Jaworski rozmawia z Fornalikiem. Znając realia gliwickiego Zarządu scenariusz jest określony.Teraz wszystko w nogach i głowach piłkarzy.
Pozdrawiam.