Piast rozbity przez Lecha

Klęska, tylko tak można określić, to co wydarzyło się w Poznaniu. Piast przegrał bowiem z Lechem aż 1:5. Honorowego gola dla drużyny z Okrzei zdobył Josip Barisić.  

Po dwóch nie najgorszych, ale nie wygranych meczach trenerzy Piasta podjęli decyzję o zmianie bramkarza. Jakuba Szmatułę zastąpił Dobrivoj Rusov. Miejsce Radosława Murawskiego zajął natomiast Uros Korun. Te rozwiązania miały przynieść w Poznaniu przynajmniej jeden punkt i długo się zapowiadało, że tak może się stać. Już w 2 min Vassiljev uderzał na bramkę Lecha, ale Burić zdołał odbić piłkę. W dalszej części tej odsłony gliwiczanie grali nieźle, ale nie przekładało się to na kolejne sytuacje bramkowe. W końcu gospodarze wypracowali sobie przewagę, czego efektem był rzut karny podyktowany za faul Sedlara na Jóźwiaku. Jedenastkę pewnie wykorzystał Nicki Bille Nielsen. Lechici poszli za ciosem i w 44 min podwyższyli wynik na 2:0. Makuszewski wpadł w pole karne  Piasta i mocnym uderzeniem przełamał ręce Rusova.

Na początku drugiej połowy gliwiczanie próbowali grać pressingiem, ale groźniejsze akcje stwarzali sobie poznaniacy. Gościom sprzyjało jednak szczęście. W 57 min Dariusz Wdowczyk przeprowadził dwie zmiany. Na murawie zameldowali się Jagiełło i Barisić. Dla tego pierwszego był to debiut w barwach Piasta, a ten drugi już w 62 min wpisał się na listę strzelców, strzelając gola… brzuchem.  Była to jednak przejściowa chwila radości, bo potem rozpoczął się strzelecki festiwal Lecha. W 78 min Christian Gytkjaer wyprzedził Konczkowskiego i precyzyjnym strzałem nie dał szans na skuteczną obronę Rusowowi. W 84 min Trałka po rogu, strzałem z pół obrotu podwyższył wynik na 4:1. Ledwei dwie minuty później  Christian Gytkjaer po raz drugi  wpisał się na listę strzelców, ustalając końcowy rezultat.

Przegrana  ta zepchnęła Piasta na ostatnie miejsce w tabeli. Gliwiczanie są zespołem, który ma już najwięcej straconych bramek w tym sezonie, a Rusov puścił więcej goli w jednym meczu niż Szmatuła w ostatnich pięciu spotkaniach.

30 lipca 2017, 18:00 – Poznań (Inea Stadion)
Lech Poznań – Piast Gliwice 5:1 (2:0)
Bramki:
1:0 – Nicki Bille Nielsen 40 (k),
2:0 – Maciej Makuszewski 44,
2:1 – Josip Barišić 62
3:1 – Christian Gytkjær 78,
4:1 – Łukasz Trałka 83
5:1 – Christian Gytkjær 85,

Lech: 1. Jasmin Burić – 2. Robert Gumny, 3. Lasse Nielsen, 66. Emir Dilaver, 22. Wołodymyr Kostewycz – 17. Maciej Makuszewski (63, 23. Nicklas Bärkroth), 6. Łukasz Trałka, 7. Maciej Gajos, 86. Radosław Majewski, 29. Kamil Jóźwiak (76, 16. Mario Šitum) – 14. Nicki Bille Nielsen (67, 32. Christian Gytkjær).

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 82. Martin Bukata, 88. Uroš Korun (57, 11. Aleksander Jagiełło), 16. Patryk Dziczek (76, 10. Karol Angielski), 14. Konstantin Vassiljev, 12. Saša Živec – 7. Maciej Jankowski (57, 90. Josip Barišić).
żółta kartka: Hebert.
sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
widzów: 13 783.

 

 

63 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

no comment

Edward

Na Górniku było więcej ludzi na dwóch meczach niż u was na siedmiu .

nokoments

W twojej matce też było więcej ludzi niż u nas na siedmiu meczach. 😉

Piast*ool

KO hahahaha 😀

PIAST

matkę bym zostawił ale żonka kiedy Edward był na szychcie pod ziemią to pewnie była brana hehe

tom

o co nas to interesuje 🙂 niech będzie was nawet 100tys to nic nie zmieni my i tak zawsze bedziemy wam grać na nerwach żabki 🙂

Seal

To fakt ale co z tego. Kibicowsko nie dorównamy kurnikowi jeszcze długi czas a może nigdy ale ja się tym nie martwię.

wwpg

słabo raczej pan Rusov do domu.

Maciek

Ostatni jego mecz miejmy nadzieje.

rubikoń

Przypominam, że przed panem Rusovem było jeszcze kilku innych panów. Jeden faulował bez sensu, inny nie przypilnował dośrodkowania, jeszcze inny krył na radar… W jakiejś tam fazie meczu drużyna przestaje grać i po 0:1 zaraz robi się 0:2, a po 1:3, za chwilę już jest pozamiatane. Pytam dlaczego ???

tbgl

Bzdury piszesz. Przy jakiej bramce zawalił? Środek obrony dał ciała i tyle.

Ccc

Akurat gdyby nie rusov to by 1:10 bylo. Obrona to dno

slazak

Klamiesz biedaku

nokoments

Wszyscy tak piszą o napastniku (ja też), a może problem leży (i to od dawna) w obronie?
Niby Sedlar i Hebert są tacy świetni, a bramki tracimy taśmowo. O ile ten pierwszy jakiś zawsze poziom trzyma i wielu błędów nie popełnia, to Hebert od dłuższego już czasu gra w kratkę – dzisiaj zagrał straszną padakę.
Do tego dochodzi sprawa boków obrony – Konczkowski na razie poniżej krytyki, a Pietrowskiemu ewidentnie lewa strona nie leży. O Mójcie nawet nie ma co pisać, skoro trener woli prawego obrońcę wystawiać zamiast niego.
Jest jeszcze kwestia Rusova, ale mam nadzieję, że on dzisiaj grał tylko z konieczności.

Pora sprzedać Heberta i znaleźć Sedlarowi lepszego partnera do gry (to też w końcu odblokuje pijawę Vranjesa i będzie mógł siadać chociaż na ławce), do tego potrzebujemy porządnych bocznych obrońców. A chyba dopiero potem możemy myśleć o napastniku.
Jakbyśmy z Pogonią i dzisiaj zagrali na zero z tyłu to by było 6 punktów.

maq

Dziś też się w tym utwierdzilem że Herbie obniżył loty. I do tego fatalne wyprowadzenie piłki. Zmiany muszą być na następny mecz bo niektóre panienki muszą się obudzić

JanCor

Wkurw*a mnie nie wynik, ale to że jesteśmy frajerami na przełamanie.
Zaryliśmy twarzą o beton sięgając dna, teraz trzeba wstać i zacząć grać.

tom

W końcu pewnie coś wygramy ale możemy na to czekać conajmniej 3 tyg

łabędyPiast

Wszyscy krzyczą brak napastnika, napastnika nam trzeba, kupić, kupić,a obrona w takiej formie jest beznadziejna, w tej drużynie nie ma ikry, obrońcy stoją i patrzą jeden na drugiego, tu nie ma kto krzyknąć, nikt tu nie daje sygnału do walki, brakuje nam charyzmy, bez tego nic nie ugramy w tej lidze, bo jak piłkę dostanie napastnik Jankowski to nawet strzeli, ale musi ją dostać, tak samo Angielski, czepiacie się Rusowa,on dzisiaj wybronił nam ze trzy bramki jeszcze, bo byłby rekord ligi, przy takiej obronie to Szmatuła puściłby z 8 bramek, bynajmniej nie było takiego babola jak w Krakowie. Teraz pozbierać się na piątek.

DULI

Dostawali piłki do nogi i nie potrafili kopnąć w stronę bramki. Nią mają nawet umiejętności celnego podania piłki partnerowi. To są gracze ekstraklasie?

DULI

Powiem szczerze i bez ogródek: chujnia z grzybnią. Ale, no cóż, i tak będę na stadionie za tydzień…

henryk

Czy oni nie wstydzą się chodzić po ulicy czy wychodzić na stadion,pośmiewisko całej Polski,co nogi mieli splątane,mózgi im przegrzało,delikatne dziewczynki co to uciekają jak chłopcy napierają,zbieranina patałachów a nie drużyna,sam szrot,nie mają szans z jakąkolwiek drużyną,ciekawe ile przerżną z Legią i czy padnie rekord,ja stawiam 6-0 dla Legi

DULI

A czego tu się wstydzić. Żadna popłatna praca nie hańbi. Łoją kasę i mają się dobrze.

makak

Dobre pierwsze 30 minut. Szkoda zmarnowanych szans. Pierwsza połowa pomimo wyniku jeszcze do przełknięcia, ale to co panowie piłkarze zagrali w drugiej, nie nadaje się do nazwania po imieniu. Błędy indywidualne. Niedokładne podania nawet takie proste na 15m. CAŁA!!! inia obrony, gdyby tylko się tak dało powinna odpocząć od grania… Jak muchy w smole. Sedlar i Hebert dzisiaj dno. Pietrowski niestety jak nigdy, również. O Konczkowskim się nie wypowiem bo mi komentarza nie opublikują. Dziczek jest za młody żeby zastąpić Murasia i w każdym meczu grać bezbłędnie. Tak już jest z młodymi piłkarzami. Vassiliev jako tako, ale podobnie jak Bukata i Żivec tylko w pierwszej połowie. W drugiej można powiedzieć, że już żadnego nie było na boisku. W gruncie rzeczy najlepiej z nich wyglądał Jankowski. Ten cały Jagiełło to coś mi przeczucie mówi że szału nie będzie robił. Cała drużyna ruszała się jak muchy w smole. O dwa tempa wolniejsi od piłkarzy Lecha. Pozostaje mieć nadzieję, że to kwestia przygotowania fizycznego, upał ich zabił, ale za jakiś czas wróci świeżość i coś z tego będzie. Gorzej jeśli to psycha słaba, brak wiary, chęci lub umiejętności. Niestety niektórych piłkarzy nie da się zastąpić Dziczkiem lub Bukatą. Brak Murawskiego i Badii pójdzie nam w pięty w tym sezonie. Na wzmocnienia nie ma co liczyć niestety. Ostatecznie porażkę z Lechem czy Legią gdzieś można wkalkulować. Teraz trzeba spiąć poślady i wygrać to co jeszcze można wygrać. Tylko co wymagać od piłkarzy jak na mecze przychodzi nas tylu co w Niecieczy. Od siebie zacząć i ruszyć dupska na ten stadion. Szczególnie młyn bo tam sytuacja jest najgorsza. Nie dość że jest was panowie tylu co kot napłakał to jeszcze tradycyjnie przez połowę każdego meczu z 50 osób siedzi pod trybunami i pierdoli głupoty. Jedyny sektor na jaki można liczyć to rodzinny. Tam frekwencja jest tradycyjnie najlepsza. Póki co trzeba wierzyć, chodzić i kibicować. Może znajdą się ekipy słabsze od Piasta bo o górną ósemkę będzie trudno.

tom

Narzekaliscie na mnie … stawiałem na 4:1 dla Lecha… niewiele się pomyliłem. Nie wiem na co liczyliście na cud ? Drużyna nie oddaje serca i 100% to widać już od meczu z Cracovia. A dla tych którzy pisze ze mam sobie dać spokój z kibicowaniem to powiem jedno niestety nie potrafię jestem uzależniony od piasta. Nic na to nie poradzę. Ale mogę oszczędzić sobie smutnych weekendów i nie oglądać meczu i spędzić miło czas . Dziś właśnie tak zrobiłem i jestem zadowolony. Ze Śląskiem raczej porażka jedno bramowa potem z Legia kilka bramek bagażu. Po legii może będzie trochę lepiej bo juz będziemy na samym dnie i może piłkarze się zepna. W każdym razie ten sezon będzie tak wyglądał. Lepiej odpuścić sobie piątkowy mecz ze Śląskiem i zacząć weekandydatów przyjemniej niż na patrzenie jak piłkarze i kibice slaska się cieszą u nas na stadionie…

Bynio

WSTYD !!!!!!!!! I tyle w temacie

tom

wszyscy dziś byli słabi.ale w przebił ich Dziczek, nie chcę się pastwić nad nim, to co robił to był jakiś sabotaż, bądż , może był po jakims kielichu dobrego alkoholu? Jeśli ktoś obejrzy powtórkę , proszę na niego zwrócić uwagę.Katastrofa, to było żałosne

DULI

Jęczeć każdy może trochę lepiej i trochę gorzej…

maq

Taaaa najbardziej winny jest 19 latek…. Ja powiem tak – ON MA PEŁNE PRAWO TAKIE BŁĘDY POPEŁNIAĆ – oby było ich coraz mniej ale on dopiero zaczyna. A reszta „wyjadaczy” to ma go wspierać a nie grać jeszcze gorzej od niego. Dziś to była grupa PANIENEK BEZ AMBICJI.

tom

sorki ale dziś na tle słabych zawodników Piasta błyszczał jak Chuck Noriss -zagubiony w akcji, bądź ja rycerz Don Kichot-walczący z wiatrakami, bo nie z piłkarzami Lecha

pazo

Sorry tom, ale w imie mlodych graczy chyba warto zaznaczyc ze oni maja prawo Jeszcze popelniac bledy?! Czego oczekujesz od chloapakow ktorzy sie dopiero ogrywaJa w ekstraklsie? Ze bedzie bezbledny i ci mecz wygra? To nierealne! Mlodzi ucza sie na bledach i taka kolej rzeczy, a starsi maja dawac przyklad! Niestety dzisiaj nie bylo nawet zadnych przykladow na boisku i to w tym wszystkim najgorsze! Wszyscy zagrali kaszane i Zle to wyglada!DO ROBOTY PANOWIE!GRAC KUR… MAC!

sadam

Tak jak pisało kilka osób wcześniej, to nie napastnik jest naszym problemem, ale gra w obronie. Pierwsza stracona bramka to wielkie głupstwo Sedlara, tutaj można jednak mu jeszcze wybaczyć, bo Sedlar gra zawsze na bardzo dużym ryzyku i w większości przypadku robi to skutecznie oraz efektownie, ale czasami będzie popełniał takie błędy. Druga to już była lawina błędów, najpierw strata Koruna w prostej sytuacji, później Hebert biegnie koło Makuszewskiego, ale w ogóle go nie atakuje tylko czeka aż odda strzał, a na końcu Rusov puszcza kolejną bramkę po palcach i to jeszcze w krótki róg. Zresztą Hebert podobnie zachował się przy bramce Trałki. Mamy tez problem mentalny, bo straconej bramce po prostu przestajemy grać.

Piknik

Z Piasta dzisiaj najlepszy na boisku Rusov. Więcej wybronił niż zawalił. Potencjał jednak jest.

Barisić moim zdaniem powinien w tym sezonie dostać kilka szans. W sezonie wicemistrzowskim wywalczył miał sporo ważnych asyst i goli, a teraz styl gry zespołu zdecydowanie do niego pasuje – po ziemi i za obrońców.

Korun na defensywnym pomocniku bardziej przeszkadza niż pomaga, a Pietrowski na lewej obronie powinien być rozwiązaniem jedynie tymczasowym.

Sam mecz ogólnie bardzo słaby, odniosłem wrażenie, że cały zespół wyszedł jak na ścięcie a nie walczyć.

sadam

Nie żartuj, Rusov nie pomógł drużynie przy dwóch pierwszych kluczowych bramkach, puszczając gole po palcach. To trochę takie deja vu, przypomina się mecz z Łęczną niemalże sprzed roku. Nie rozumiem dlaczego Wdowczyk posadził Szmatułę na ławce rezerwowych, swoją postawą w poprzednich sezonach zasłużył sobie na większe zaufanie, nawet pomimo babola z Cracovią.

tbgl

Szmatuła jest bez formy. Gdyby nie Rusov to wynik bylby nie 5 a 8

Piknik

Jak nie Rusov to kto?

Poza tym to są dwa błędy, na dodatek nie gigantyczne, a wybronił dość sporo. Po prostu dawał radę w ciężkich warunkach.

wiesiek

A wiec rozegralismy dobry mecz tylko znów zabrakło szczęście. Dziękuję piłkarzom za walkę wynik 1:5 nie jest tragiczny zwłaszcza ze to myśmy kontrolowali sytuacje fragmentami i mieliśmy lepsze podania. W następnych meczach tylko 6 pkt hej piast !!!

k8bicx

Mecz był dobry nie narzekać przegrać z Lechem tylko 1:5 to nie wstyd .w sumie można być zadowolonym mysle

seba

Po tej drużynie nie widać wogóle jakiś chęci do gry. Zero zaangażowania, ambicji, walki, próby wywalczenia piłki za wszelką cenę. Co oni myślą, że przeciwnik sam odda im piłkę.
Popatrzcie na staty: 11 fauli z Cracovią, 8 z Pogonią w przegranym meczu u siebie!, dzisiaj 7! To jakieś żarty chyba. Popatrzcie jak grają inne drużyny, taki Górnik z Legią 24 faule, z Jagą 23. A my ja te panienki na boisku.
Jak ktoś porządnie nie wstrząśnie tą drużyną to już po pierwszej rundzie będziemy jedną nogą w I lidze.

mlody

Już latem po sparingach kiedy wszystko przegraliśmy można było wyczuć ze cos jest nie tak. Do dzisiaj się ludzlem ze to tylko brak farta , ale eweidentnie z tym zespolem jest wielki problem. Nie ma takich ludzi jak Nespor którzy wsadzli glowe tam gdzie dzisiejsze gwiazdy Piasta boją się wsadzić noge. Brakuje atmosfery jaką robili Osyra , Murawski , Mak. Brakuje jedności. Kiedys Nespor po tym jak ktoś od nas został sfaulowany wystartowal do Brozka z Wisly z kurwami w oczach , gdyby nie to ze był mecz to pewnie walnął by mu z dyni. Zamiast tego mamy ekipe zadowolonych z zycia ludzi , którzy po wicku uznali chyba ze już wszystko osiągnęli w pilce.
Albo nastapi takie wietrzenie jak 2 lata temu albo bedzie co roku balansowac jak Ruch az wkkoncu spadniemy

seba

Dokładnie, taki Nespor sam w meczu z Pogonią czy z Lechem zrobiłby więcej przewinień walcząc o odzyskanie piłki niż cała drużyna razem wzięta.

litości

Z drugiej strony jak na górze w klubie wiecznie jest walka o stołki i to brudna, to motywująco to nie działa. Wyciorali chłopaki wice, też liczyli, że to będzie odskocznia i klub pójdxie do góry a zobaczyli tylko shit, znikające pieniądze, szopki z Latalem, robienie ofiar z prezesów itd itd

lydziej

Tylko spokój i cierpliwość nas ratuje. Nie wyszedł ten mecz, ale nie zgadzam się, że nasi nie walczyli. Lech też miał dzisiaj dzień konia. Akurat padło na Piasta.

Leo

Problem w tym że dzień konia i mecz na przełamanie jest z nsszym Piastem i to przykre

Ccc

Czemu dzien konia i przelamanie kazdy ma zawsze wtedy, gdy gra z Piastem?

slazak

NIE BAZGRAJ BZDUR

ccc

moderator to zabol, bo nie banuje zjebanych zaboli. Moderator WON stad !! albo daj mi moderatora, na pewno lepiej sie sprawdze w eliminacji patologii stad niz Ty.

tom

z nami ostatnio wszyscy mają dzien konia;) Można załozyc ze sląsk tez bedzie miał i wsadzi nam conajmniej 3 gole

dammiano

Spokój? Gościu, oglądałeś mecz? Dzień konia miał Lech?

puzon

Wszyscy gadaja „brak Murawskiego” bla bla! Ludzie!!! A nie pamietacie co mowiliscie zanim on odszedl? Pod koniec sezonu? Widac pamiec krotka, najlepiej zwalic na brak jednego zawodnika ktory calego meczu nie wygra! Nam brakuje transferow i konkretow a nie Murawskiego! Nie mamy materialu i nie bedzie chleba z tej mąki!

litości

Jechali, że Muraś gra tragedię a teraz święty nagle. Pieprzą o ambicji i walce a jęczą przed każdym meczem jak stare panny, nie potrafią zawalczyć ani o godne ani o ambitne kibicowanie. Sfrustrowane panny z depresją i tyle.

makak

Ja osobiście pisałem, że Murawski grał piach bo tak było i nikt mi nie powie że nie. Opuścił loty, ale po czasie doszedł do dobrej dyspozycji. Tyle tylko, że on nawet jak słabo grał to ja mierzyłem to jego nominalnymi możliwościami i umiejętnościami. To że grał poniżej swoich możliwości to nie znaczy, że gorzej niż Dziczek. Z całym szacunkiem do tego ostatniego kupa pracy przed nim zanim doszlifuje umiejętności do nawet słabo grającego Radka. Splotło się kilka zdarzeń, które mają wpływ na grę Piasta. Oprócz Murawskiego najbardziej widać brak Badii. Nie wiem też co dzieje się z Kubą Szmatułą. Nie mam nic do jego gry. Nawet do tego gola w Krakowie bo po prostu się pośliznął i nie starczyło mu zasięgu do dobrego wybicia piłki. Gorzej jeśli w drużynie znowu jakiś kwas się robi. Z tego co wiem to Kuba miał dostać opaskę kapitana.. Dostał Badia. Teraz nie grał w ogóle. Oby to nie jakieś konflikty wewnątrz drużyny bo to najmniej potrzebne.

litości

Niestety wygląda to na lustrzane odbicie początku zeszłego sezonu, syf w zarządzie, syf w szatnj i syf na boisku. Naszym najwięksxym problemem jest mieudolne zarządzanie, to się przekłada na grę. Nie mamy tak słabej drużyny, żeby tak obrywać. Wniosek dobrze nie będzie dopóki rn się nie wymieni.

Japi

Kuba po prostu nie chciał tej opaski.Stwierdził,że lepiej żeby to był ktoś z „pola” i tyle.Nie ma żadnego kwasu,przynajmniej na razie.

makak

No oby.

anonim

Fakt, Dziczek musi sie sporo nauczyc, ale nie mozemy wymagac cudow od zawodnikaa ktory dopiero sie ogrywa! Porownujecie chlopaka ktory się uczy, do zawodnika ktory ma za soba ponad? 100 meczy w ekstraklasie? To chore porownanie, a Dziczek teraz jest lepszy niz Murawski w jego wieku i to na przyszlosc moze sporo procentowac! Musimy wspierac nasza druzyne, dali dupy to fakt, ale walka dalej trwa!!! Kuba nie wzial opaski bo po prostu nie chcial! Nie ma zadnych kwasow, Wiec panienki do roboty!

Makak

Absolutnie go nie porównuję. Mało tego. Uważam że on ma się uczyć i ma prawo popełniać błędy. Niech tylko na siłę nie próbują nam wmówić że on jest gotów by już teraz zastąpić Murawskiego na tak newralgicznej pozycji. Dziczek ma jeszcze rok może dwa na to żeby stać się panem piłkarzem. To samo Gojko…

ccc

ale w czym jest k..wa lepszy? Murawski w jego wieku mial juz ponad 50 gier w ekstraklasie na koncie. A ile ma Dziczek? Skoro ktos stawial na Murawskiego, a na Dziczka nie, to chyba wiadomo kto byl lepszy?

anonim

Ccc – chyba jestes kolegą Murawskiego bo malo obiektywny z Ciebie gosc! Stawiali na Murawskiego bo jest jakies 4 lata starszy, wiec to chyba normalne? Mial wiecej czasu na zdobycie umiejetnosci. Taka kolej rzeczy kazdego pilkarza, musi sie uczyc i zapier… Na treningach. A jak beda w wieku Murawskiego zobaczymy gdzie dalej beda

kodi

Co to ma być, poziom kopaczy okręgówek. Prace mają wymarzoną też chce taką pracę w tygodniu sauna siłownia spacerki po trawie a w weekend 1,5 godziny pracy i 20 000 w portfelu. Po raz kolejny pytam co to k…a ma być?

dammiano

Co to ma być? Robienie z Nas ciuli! A My – pizdeczki czekamy aż jaśnie panom piłkarzom zechce się trochę zaangażować za 20tyś. miesięcznie. Czy Wy nie widzicie – ze Nas dymają piłkarzyki bez masła? Za nasze własne pieniądze. Zamiast innych ważnych rzeczy w mieście – jest ogromna dotacja na Piasta. I leją Nas sikiem płaskim.

dammiano

I jeszcze jedno. Radzę Nam spojrzeć na kibiców Gieksy. Mają więcej jaj żeby pokazać piłkarzykom o co kaman.

CraY

Jak przegrają ze Śląskiem i Legią to będą szukać winnych. Nie zauważą że to piłkarze chu*a robią tylko zwolnią Wdowczyka. Jako kibic Piasta chciałbym żeby Piast spadł w tym sezonie, bo może wtedy zarząd się obudzi i zrobi dobre transfery. W innym przypadku będzie co sezon tak samo, niby gramy o górną ósemke a będziemy się bronić przed spadkiem. To jest dramat 🙁

Jurek

Witam !
Gerard wracaj !!! ŻENADA. Wassiljew bez formy. To nie ten zawodnik z Białegostoku. Barisic strzelił gola zupełnie przypadkowo. Drużyna grała jakby bez koncepcji. Co się dzieje ? Zapowiada się powtórka z ubiegłego sezonu ! Żal mi trenera Wdowczyka. Może psycholog jest potrzebny ? Problem jest chyba w samym Klubie. Jeżeli teraz w piątek nie wygramy ze Śląskiem to I liga jest niechybna. Za dwa tygodnie Legia w Warszawie. Aż strach pomyśleć. Wierzę w naszych piłkarzy. Tylko trochę mobilizacji !!! Ta ekstraklasa jest dla Piasta. Są tam gorsze zespoły.
Pozdrawiam.