Już za niespełna tydzień futsalowa drużyna Piasta rozpocznie przygotowania do sezonu 2017/18.
Od 1 lipca trenerem futsalistów jest Klaudiusz Hirsch. T dobrze znana osobowość w polskim futsalu. Już jako zawodnik sięgał po medale mistrzostw Polski, a potem powtórzył to jako szkoleniowiec. Jego przeprowadzka z Torunia do Gliwic niewątpliwie może być uznana za hit transferowy tego lata. Nie jest to przypadek, ale przemyślany plan na kilka lat.
Zmiana FC Toruń na Piast Gliwice miała wiele powodów – mówi w rozmowie z futsal-polska.pl – Klaudiusz Hirsch.
– Najważniejszy z nich, to osoba prezesa Jarosława Jenczmionki, który przekonał mnie do tego, że w Gliwicach można wdrożyć ciekawy projekt futsalowy. W Toruniu udało się zrobić wiele jak na ten okres pracy. Awans do ekstraklasy, wyrównanie rekordu wynikowego Marwitu już w pierwszym po awansie sezonie i pierwszy w historii medal dla Torunia w trzecim roku. W hali komplet widzów, futsal znów stał się w Toruniu dyscypliną rozpoznawalną. Wierzę i trzymam kciuki za dalszy rozwój futsalu w Grodzie Kopernika. Ja jednak uznałem, że moja rola już się zakończyła. Poczułem w pewnym momencie, że moja wizja rozwoju nie do końca koreluje z planami klubu. Za to pojawiła się propozycja z Gliwic. Wiem, że czeka nas bardzo dużo pracy, nie tylko na płaszczyźnie sportowej, ale i organizacyjnej. Ja jestem zwolennikiem ciężkiej pracy i wierzę w jej efekty. Jak wszyscy będą podążali w tym samym kierunku, do wspólnego celu, prędzej czy później przyjdą sukcesy – dodaje szkoleniowiec.
Klaudiusz Hirsch nie tylko chce wprowadzić nową, mniej znaną w Gliwicach myśl szkoleniową, ale też nowe zasady w szatni.
– Zgadzam się, ale warto zdefiniować, co znaczy zdrowa szatnia? Ja rozumiem to jako umiejętność doboru do zespołu zawodników, którzy będą mieli wspólny cel i będą do tego celu dążyli ciężko pracując. Ich „mental” będzie na wysokim poziomie, będą chcieli cały czas się rozwijać i to będzie ważnym elementem ich świadomości. Potem będą to pokazywać na treningach. A jak trenujesz, tak później grasz. Myślę też, że często zdrową szatnię definiuje się jako miejsce gdzie najważniejsza jest tzw. „atmosfera”, a wszystko inne dodatkiem. Nie zgadzam się z tym – zaznacza szkoleniowiec.
Piast to najbardziej rozpoznawalna sportowa marka w Gliwicach. Świetnie znana również poza granicami miasta, głównie oczywiście za sprawą drużyny z dużego boisko. To wiąże się z presją na wynik. Nikt sobie nie wyobraża bowiem, że futsalowy zespół będzie grał o utrzymanie.
– Myślę, że presja może paraliżować wówczas, kiedy brakuje wiary we własne umiejętności. Ale kiedy wiesz co robić na boisku, mocno pracowałeś nad sobą, twoja świadomość taktyczna jest na wysokim poziomie i masz dość odwagi, aby podjąć walkę sportową nie myśląc przeciwko komu rywalizujesz, to presja nie jest w stanie cię pokonać. Staram się podchodzić do tego w taki sposób, aby myśleć pozytywnie. Nie: ojej, co to będzie jak nie wyjdzie?, tylko: ale będzie super jak zrobię coś niesamowitego! – zaznacza Klaudiusz Hirsch
Cały wywiad można przeczytać na futsal-polska.pl





















