Pod koniec poprzedniego sezonu przebojem do pierwszego zespołu wdarł się Denis Gojko.
Media określiły go nawet odkryciem sezonu w barwach Piasta. Utalentowany skrzydłowy nie znalazł się jednak w wyjściowej jedenastce na mecz z Cracovią. Od początku wyszedł jednak inny wychowanek klubu – Patryk Dziczek. Nie było to jednak zaskoczeniem. „Dziku” już w meczu kończącym poprzednią kampanię, także przeciwko Cracovii rozegrał pełne 90 minut. Regularnie tez trener stawiał na nie go w sparingach. 19-latek nie zawiódł, a wręcz przeciwnie. Wychowanek Piasta imponował spokojem, wygrywał pojedynki naziemne i główkowe, popisał się też wysoką skutecznością podań. Wygląda więc na to, że „Dziku” na dłużej zagości w pierwszym składzie.
– Nigdy nie można być pewnym wyjściowej jedenastki. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem, więc na miejsce muszę pracować jeszcze ciężej. Cieszę się, że trener Dariusz Wdowczyk dostrzegł to, co robię i zdecydował się postawić właśnie na mnie. Czuję, że to czy będę grał dalej, zależne jest tylko ode mnie – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym pomocnik Piasta.
Starcie z „Pasami” zakończyło się remisem 1:1, ale ważniejsze od zdobytego punktu, było to, że Piast zaprezentował się z dobrej strony.
– Bardzo dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, co było widać w tym meczu. Graliśmy cierpliwie, mieliśmy sporo bramkowych szans, ale tym razem nie udało nam się wygrać. Z czasem będziemy prezentować się jeszcze lepiej – przekonuje Dziczek.
Dariusz Wdowczyk nie musi się więc martwić o to, kto zastąpi Radosława Murawskiego, jeśli ten odejdzie z Piasta. Zresztą jak pokazał mecz z Cracovią, oboje mogą nawet grać razem.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy






















Za to szanuję Wdowczyka. Nie boi się wprowadzić młodego zawodnika i to w meczu o życie. W chwili obecnej mamy 3 wychowanków którzy z mniejszą bądź większą regularnością łapią się do składu meczowego. Tego w Piaście już dawno nie było i oby tak pozostało. Niech ta młodzież widzi, że warto trenować, męczyć się bo przy odrobinie talentu i masie zaangażowania można załapać się na pierwszą drużynę. Poza tym myślę, że wychowanek daje z siebie zwykle dużo więcej niż piłkarz na podobnym poziomie sportowym sprowadzony z innego klubu.
Makak, nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Aż serce rośnie, aczkolwiek muszę sprostować – Kakowczyk jest wychowankiem Odry Wodzisław:) Bez żadnych uszczypliwości z mojej strony;) Pozdrawiam Ziomeczki!
Mój błąd. Może miałeś na myśli Murasia:)
Hehe.. Właśnie. Spoko.
za 90minut .pl Radosław Murawski (P – US Citt? di Palermo )
Taką informację podał Tomasz Włodarczyk z przeglądu sportowego – Murawski bardzo blisko Palermo
Na mlodziez warto stawiac , w mlodziez nalezy inwestowac, i jak widac to pracuje ,zawsze o tym pisalem. Zainwestowane pieniadze zwroca sie wielokrotnie z pozytkiem dla wszystkich, klubu ,zawodnikow ,kibicow.
Tym bardziej jest sens na to by powstała Akademia Piłkarska Piast Gliwice! I temu kibicuje w tym jest przyszłość! Wiec do dzieła panowie! Pokażmy ze jednak po upadku i powrocie do świata piłkarskiego możemy nie tylko istnieć i grać ale tez myśleć tak by już takie sytuacje nie powtórzyły się! A w tym Akademia napewno nam pomoże:)
Oby powstała. I oby ta akademia nie była oparta na klasach sportowych w szkołach podstawowych.
No i Robak we wksie. A co z napastnikiem dla nas?