Przyjście Konstantina Vassiljeva do Piasta może okazać się hitem transferowym tego lata między polskimi klubami.
Reprezentant Estonii należał bowiem do najlepszych i jednocześnie najskuteczniejszych pomocników w polskiej ekstraklasie. Zawodnik długo jednak wahał się przed podpisaniem umowy. Chciała go u siebie zostawić Jagiellonia, gdzie grał w minionym sezonie. Nie zdecydował się jednak przedłużyć z „Jagą” umowy.
– Od początku stanowisko Jagiellonii było jasne: dwa lata umowy plus ewentualnie kolejny rok. Dla mnie to być może już ostatni kontrakt, więc byłem za trzyletnią umową. Byłem gotów pójść na ustępstwa. Może to subiektywna opinia, ale nie widziałem takiej gotowości u drugiej strony. Przez pół roku liczyłem na to, że dojdziemy do porozumienia. Nie udało się.
Piłkarz miał też propozycje z innych klubów, ale zdecydował się na grę przy Okrzei, dlaczego?
– Poszedłem do Piasta nie dlatego, że zaoferowali mi trzyletni kontrakt. Widziałem, że im najbardziej na mnie zależy. Od miesiąca cierpliwie czekali na moją decyzję. W Jagiellonii, jak szedłem na ustępstwa, to klub dokręcał śrubę – mówi były już lider Jagi.
Piast natomiast okazał się najbardziej konkretny i cieszę się, że tu jestem – zdradza kulisy przejścia do gliwickiego klubu Vassiljev. .
W poprzednim sezonie Estończyk strzelił 13 goli i zaliczył tyle samo asyst. Nie brak opinii, że takiego wyczynu już nie uda mu się powtórzyć, przede wszystkim ze względu na wiek.
– Znam swój organizm i wiem, że jeśli tylko zdrowie dopisze, to spokojnie sobie poradzę. Gdybym nie czuł się na siłach podjąć rywalizacji, to już dałbym sobie spokój. Kiedyś obiecałem sobie, że jeśli będę odstawał od młodych, to skończę z grą. Na razie się na to nie zanosi – przekonuje zawodnik.
Dariusz Wdowczyk dał się poznać już jako trener bezkompromisowy. Nazwiska u niego nie grają o czym przekonał się choćby Stojan Vranjes.
– Podczas zapoznawczej rozmowy trener był konkretny i stanowczy. W czasie trwającej już parę lat kariery przeżyłem różnych trenerów i zapewniam, że nie przestraszyłem się trenera Wdowczyka. Jeśli będę dobry, to współpraca będzie się dobrze układać – zaznacza Vassiljev.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/sport.se.pl






















Panowie żabole z kompleksami.Gdzie te newsy i rewelacje????.Miały być dzisiaj
I nasze szczęki miały opaść
Kostia to nie wzmocnienie. Kostia to MEGA wzmocnienie.