Gliwicki walec przejechał się po Wiśle!

Piast  w bardzo efektownym stylu przypieczętował swoje utrzymanie w Lotto Ekstraklasie gromiąc w ostatnim w ostatnim meczu w Gliwicach Wisłę Płock 4:0. Bramki dla gliwiczan strzelali Jankowski 0 2, Zivec i Bukata po 1.  

 

Przed tym meczem Piast jeszcze nie był w stu procentach pewien utrzymania. Do pełni szczęścia gliwiczanom było potrzebne zwycięstwo, wtedy zostaliby w Lotto Ekstraklasie bez względu na inne wyniki. Dlatego też gospodarze wyszli na murawę z mocnym postanowieniem wygranej. Wisła też jednak nie przyjechała na Śląsk by dać sobie wbić kilka goli i nie strzelić żadnego. Dariusz Wdowczyk nie mógł jednak w tym meczu skorzystać z usług Gerarda Badii, który pauzował za czwartą żółtą kartkę. W linii pomocy zastąpił go wracający po kontuzji Bukata.

Gliwiczanie zaatakowali od pierwszej minuty, zamykając gości pod ich  polem karnym. Pierwszą okazję na otwarcie wyniku miał Gojko, który kończył strzałem zagranie z rogu Żivca. To było jednak niecelne uderzenie. Chwilę później jednak Pietrowski już celnie i mocno przymierzył, ale Kryczka zbił piłkę na róg. W 15 min gospodarze przeprowadzili kolejną składną akcję, którą celnym strzałem zakończył Sekulski, ale ponownie bardzo dobrze i efektownie interweniował bramkarz Wisły. Płocczanie pierwsze zagrożenie w polu karnym Piasta stworzyli dopiero w 19 min, kiedy to wywalczyli pierwszy rzut rożny. Nie zakończyli jednak tego stałego fragmentu nawet strzałem. Napór Piasta wciąż trwał, ale sytuacje stworzyli sobie goście. W 32 min, po rogu Piątkowski zdołał oddać strzał głową, a  że przy okazji przewrócił Szmatułę, przez chwilę bramka była pusta. Zdążyli jednak gliwiczanie wybić fubolówkę zanim ta przeszła prze linię bramkową. Po tej sytuacje to goście przejęli inicjatywę, spychając gliwiczan do defensywy. W końcówce tej pierwszej połowy jeszcze zaatakował Piasta, ale bez efektu bramkowego. W tej odsłonie kibice goli więc nie zobaczyli.

Na drugą połowę nie wyszedł już Jakub Szmatuła, który w pierwszej części doznał kontuzji. Zastąpił go Dobrivoj Rusov. Chwilę po rozpoczęciu gry, Gojko ośmieszył trzech graczy Wisły, kapitalnie dośrodkował w pole karne, gdzie przewrotką  uderzył Zivec, ale minimalnie niecelnie. W 49 min było już jednak 1:0 dla Piasta. Na strzał z dystansu zdecydował się Zivec, piłka dość powoli toczyła się w kierunku bramki, ale Kryczka nie interweniował i ku jego zaskoczeniu futbolówka wtoczyła się do bramki. Płocczanie natychmiast próbowali odpowiedzieć golem i bliski szczęścia był Merebaszwili, który trafił w słupek. Okazje jeszcze mieli Piątkowski i Sielewski, ale szczęście było po stronie Piasta. Gliwiczanie pozwolili się wyszaleć Wiśle, a potem przeszli do kontrofensywy. W 65 minucie Mraz wycofał piłkę do Jankowskiego, który z okolicy 11 metra pewnie umieścił piłkę w bramce. W 73 min Zivec zagrał do Bukaty, a ten uderzeniem z dystansu podwyższył wynik na 3:0! W tym momencie było już wiadomo, że Piast w pięknym stylu zapewnił sobie utrzymanie w Lotto Ekstraklasie.  Zawodnikom Piasta i kibicom jednak było mało. W 80 min w podbramkowym zamieszaniu Jankowski pięknym strzałem pod poprzeczkę zmienił rezultat na 4:0.  Na tym już gliwiczanie już poprzestali, ale to i tak było najwyższe w tym sezonie zwycięstwo. W pięknym więc stylu Piast pożegnał się w sezonie 2016.17 z własną publicznością.

27 maja 2017, 18:00 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice 4-0 Wisła Płock
Bramki: Saša Živec 49, Maciej Jankowski 65, 80, Martin Bukata 71

Piast: 1. Jakub Szmatuła (46, 31. Dobrivoj Rusov) – 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 12. Saša Živec, 82. Martin Bukata, 9. Radosław Murawski, 7. Maciej Jankowski (82, 16. Patryk Dziczek), 3. Denis Gojko (75, 26. Bartosz Szeliga) – 44. Łukasz Sekulski.

Wisła: 1. Mateusz Kryczka – 25. Przemysław Szymiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 17. Damian Byrtek, 95. Patryk Stępiński – 20. Cezary Stefańczyk (46, 29. José Kanté), 21. Maksymilian Rogalski (75, 98. Krystian Popiela), 18. Piotr Wlazło, 10. Giorgi Merebaszwili (69, 97. Dawid Kieplin), 9. Arkadiusz Reca – 27. Mateusz Piątkowski.

żółte kartki: Hebert, Sedlar – Byrtek, Szymiński.

czerwona kartka: José Kanté (88. minuta, Wisła, za brutalny faul).

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

widzów: 5540.

40 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
litości

GKS NIGDY NIE SPADNIE, NIGDY NIE SPADNIE, GKS NIGDY NIE SPADNIEEEE!!! Brawa dla młyna za doping i OPRAWĘ. Było cudnie, jak ja przeżyję dwa.miechy bez stadionu :-).

PIAST

Mieliście jak ja przeczucie że jak wszedł Rusov to może być nie ciekawie ? 🙂 na szczęście Wisła za bardzo nie chciała walczyć my byliśmy mega skuteczni – jak nigdy 🙂 w tak radosnym dniu nie będę oceniał gry wchodzącego Szeligi 😉 Cracovia też się utrzymała więc oby bez kontuzji. PS Jutro w niedzielę kibicujemy Podbeskidziu.

KrissKopernik

byłoby cudownie- My sie utrzymalismy, a żabolom nie udałoby sie awansować!!

Podbeskidzie jazda z …

PIAST

aaa zapomniał bym ktoś pisał o klątwie Mójty!!?? hehe

Piknik

Nie gra, to ciężko żeby się przyczynił do spadku. „Klątwa Mójty” to nie czary, magia czy przypadek, to po prostu prawda. Warunek jest jeden: Mójta na boisku.

slazak

Zacofane wschodnie Kargule ,niszcza czlowieka -zawodnika, bzdurami, ktore mozna tylko przypasowac do Sredniowiecza.TO NIE SWIADCZY O NIM, TYLKO O WAS.

Piknik

To nie są bzdury. Wystarczy obejrzeć nawet skróty meczów z Mójtą w składzie żeby wiedzieć, że „klątwa Mójty” to po prostu efekt jego beznadziejnej gry.

Mecz z WKS-em, pierwsza akcja w skrócie, nie było go tam gdzie być powinien.

Mecz z Zagłębiem, dwa gole w dużej mierze po jego błędach.

Mecz z Ruchem, absolutna beznadzieja z przodu i z tyłu, w rezultacie zmiana taktyczna przed przerwą. Zmiana taktyczna przed przerwą nie jest dobrym sygnałem dla zawodnika.

Mójta po prostu nie daje rady, zupełnie nie nadąża za grą, głównie stoi w środkowej strefie boiska. Jak gra, to w defensywie tworzy się potężna wyrwa na jego flance. Krycie, odbiór, skupienie, zaangażowanie na bardzo niskim poziomie. Z przodu daje niewiele – bardzo czytelne wrzutki, często niecelne i mocne ale niezbyt groźne strzały z wolnych. Mójta w Podbeskidziu w defensywie był równie beznadziejny, ale przynajmniej jego wrzutki były na poziomie nieco niższym niż Mraza.

To nie jest niszczenie zawodnika, krytykuję wystawianie go do składu i mam na to argumenty.

litości

Mówiłem wam, żeby za wcześnie nie jęczęc, niektórzy to potrafili tylko pisać, że już spadliśmy, po co się za wczasu dołować, nasza wiara niezachwiana! Jak super, że mecz w krakowie jest dla nas już o pietruszkę, zaoczczędzony zawał na następny sezon 😛

PIAST

Tak stricte po wynikach ten mecz też był o pietruszkę 🙂 teraz gramy o 200 tyś za wyższą pozycję nr 10

sadam

Zasłużone i efektowne zwycięstwo, brawo dla piłkarzy. Teraz świętujemy kolejny rok w Ekstraklasie, a w następnym sezonie znowu gramy o puchary.

nokoments

Masłowski podobno dostał wpierdol w szatni od Kuby i Aleksa po meczu z Łęczną i dlatego go nawet na ławie dzisiaj nie było. I całe szczęście.
Wdowczyk co obiecał to zrobił, utrzymał nas. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie pozwolą mu zbudować konkret drużynę i zaciągnie nas do górnej ósemki.

orion

Jaja sobie robisz czy wieczór coś o szatni?

orion

Rany ta autokorekta.Mialo być oczywiście wiesz.

nokoments

Na trybunach na meczu mówili „z pewnych źródeł”, że po tym jak Masło odpyskował Szmatule na meczu z Łęczną (Kuba się wkurwił, że Masło odpuszcza) to w szatni podlecieli do niego właśnie Kuba i Aleks i Wdowczyk ich musiał wszystkich rozdzielać, dlatego go nawet na ławce wczoraj nie było.

litości

A wie ktoś czy z Kubą wszystko ok po wczorajszym starciu z kolanem nafciarza? Bo coś cisza w temacie.jeżeli to prawda z tym udzieleniem lekcji margarynie to wyraznie widac kto powinien byc kapitanem.

orion

Aleks to jest super gość.Wiecznie uśmiechnięty pozytywny człowiek.I jeden z naszych najlepszych piłkarzy.

mlody

Maslowski dostał fange w nos i każdy kto się kreci kolo Piasta dobrze o tym wie. Dlatego nie było go na ławie , ciężko grac z uszkodonym nosem 😀 Aleks Sedlar już się w 100 procentach zaaklimatyzowal , zobaczycie ze w nowym sezonie będzie jak sciana. Po za tym agent Nespora rozgląda się za nowym klubem dla niego. Ciekawe czy nasz dyrektor sportowy chociaż sproboje podjąc temat

Mirosław

Ktoś tu już pisał że po meczu z Łęczna Margaryna powinien dostać w ryj w szatni.Jak widać chłopaki też mają go po dziurki w nosie.Mam nadzieję że gnoja już nie ma w Gliwicach.Zycze ci kolego abyś skończył w jakimś Kluczborku czy innym Pruszkowie bez obrazy dla tych klubów.

ccc

I co dalej jestes zly, ze pilkarze zwolnili Latala? Wg mnie sie nalezalo, bo z nim by sie nie utrzymali, a styl za Darka znaczaco sie poprawil. To samo postawa niektorych zawodnikow – Hebert, Sedlar, Jankowski, Badia, Zivec. Oni wszyscy za Darka grali znacznie lepiej i odbudowali sie. Zmiana byla potrzebna I chwala zarzadowi, ze wzieli najlepszego z mozliwych do wziecia trenerow. Jaki zarzad jest, tak za to maja wielkiego plusa

mlody

Jak to się mówi czas leczy rany. 🙂 Być może dlatego że do jego zwolnienia doszło w takim stylu. Z perspektywy czasu widać jednak że była to dobra decyzja i ja musze się uderzyć w pierś. Zobaczymy co będzie w nowym sezonie, uważam że stać nas na to żeby znowu być w czołówce

ccc

nie wiemy jakie byly kulisy jego zwolnienia i slabej gry zawodnikow. Moze po czesci mieli powod by grac przeciw niemu (ciezki charakter, malorozmowny i generalnie czesto narzekali, ze on z nimi za wiele nie rozmawial). Ja tez mam w pracy takiego kierownika, ze z checia przyczynilbym sie do jego zwolnienia, jednak tutaj sie tak nie da. Jest Darek i jest dobrze, a mysle, ze z Darkiem jestesmy w stanie wskoczyc na 6. miejsce w przyszlym sezonie. Chce zauwazyc, ze od czasu przyjscia Darka zdobylismy 21 punktow w 14 meczach (mniej tylko od Jagi, Lecha, Legii i Lechii, czyli zespolow walczacych o mistrza !!!), podczas gdy Latal w 16 zdobyl ich zaledwie 16. Zarzad zaryzykowal i ryzyko sie oplacilo. Nie mielismy nic do stracenia, albo spadek albo utrzymanie i sie udalo w calkiem dobrym stylu (bo poza meczem z Nieciecza styl nie byl taki zly).

Lolo

zastanawia mnie, co sie takiego stalo, ze ten mecz z Nieciecza byl przechodzony, a nie grany na powaznie?

ccc

Aha I jeszcze jedno – Latal narzekal, ze tymi pilkarzami sie nie da, Darek pokazal, ze jednak cos sie tam da. Przy odpowiednich wzmocnieniach (zarzad zbiera plusy – zatrudnienie Darka, kontrakty zawodnikow, oby byly sensowne transfery tez do pelni szczescia) bedzie dobrze w przyszlym sezonie. Powialo sporym optymizmem.

litości

No da sie, ledwie utrzymac 🙂 dla Latala to bylo malo, dla nas tez i doskonale wiemy, ze bez wzmocnien wiele lepiej nie bedzie.

ccc

Owszem, nie oczekiwal chyba nikt ponownego wejscia do pucharow, jednak osemka byla jak najbardziej w zasiegu, takze w tym skladzie, ktory mielismy. Jednak Latal watpil nawet w utrzymanie i wiecznie jechal po pilkarzach, ktorych wiosna sam sprowadzil. Darek to gowno musial ponaprawiac I zrobil to ze swietnym skutkiem – chapeau bas Panie Darku. I wzmocnienia owszem sa potrzebne i oby byly, bo w koncu jest dyrektor i w nim trzeba pokladac nadzieje

litości

Cudownie, jak się cieszę, że dostał na co zasłużył 🙂

Seal

Nie pozwolą bo trenerzy w Piascie nie maja nic do powiedzenia w sprawie transferów nie zdziwię się jak odejdzie z Piasta bo działacze są hamulcowymi w rozwoju klubu a który ambitny trener chce pracować w takich warunkach

litości

Kolo wez se prozac.

Joos

W 100% decyduje Wdowczyk

Enjoy

Szeliga nigdy nie będziesz piłkarzem!

wwpg

Hebert fantastyczny bronił i był wszędzie. Zivec jak diabeł tasmański się kręcił. Warto było zobaczyć naszych fajterów.
KTO KTO KTO
PIAST PIAST PIAST
TYLKO PIAST
TYLKO PIAST
TYLKO
PIAST PIAST PIAST

litości

Sedlar tez byl swietny

KrissKopernik

Sedlar i pitro to 2 najlepsze transfery Piasta !!!

WuEs

Coz Sasa po sezonie? Jak temat Włoch? On jest nasz czy wypożyczony?

KrissKopernik

Wypożyczony

makak

Umówmy się Żivec gra dobrze tylko dlatego żeby dobrze wejść do nowej drużyny. We Włoszech. Ma w dupie Piasta i jego kibiców. Wystarczy spojrzeć jak się zachowuje w trakcie meczu, a najlepiej już po meczu. Wieczny foch. Wyżej sra niż dupę nosi. Nawet specjalnie mu się nie dziwię, bo od dawna chce zmienić otoczenie. Tylko że kibice, a już w szczególności dzieciaki czekające na głupi podpis czy zdjęcie nie są niczemu winne. Niech ma pretensje do kogo chce ale nie do nich. Krzyżyk na drogę. Niech idzie i niech mu się wiedzie.

slazak

Masz racje ,chodz trudno o cenic tego zawodnika .Raz gra dobrze innym razem ,tylko zawadza na boisku ,Na takiego zawodnika nie mozna liczy I nigdy nie wiadomo jak bedzie w dantm dniu gral Jego gesy miny I fochy swiadcza o tym ze nie chce byc w Piascie ,,, I krzyzyk mu na droge

litości

Dajcie juz spokoj, Sasa pomogl nam w utrzymaniu, wolalbym zeby zostal z nami.

makak

Ja do niego jako piłkarza generalnie nic nie mam. Też bym wolał, żeby został z nami, ale nic na siłę.

ccc

kto wie… on za Latala chcial odejsc, bo Latal mial go w dupie, tak jak Badie i innych. Za Darka odzyl i moze zostanie. Darek ma pozytywny wplyw na zawodnikow I potrafi zbudowac odpowiednia atmosfere. Kto wie, czas pokaze. Ja bym chcial by zostal.