Zagała i Nycz wicemistrzami Polski w szpadzie!

Jagoda Zagała i Mateusz Nycz zdobyli srebrne medale na Mistrzostwach Polski Seniorów w Szpadzie, które odbyły się w miniony weekend w Katowicach.

Nycz w swoje karierze stawał już nawet na najwyższym stopniu podium M.P.  Dla Zagały natomiast jest to największy sukces od kiedy przeszła do seniorów. Co więcej to największe osiągnięcie kobiecej szpady w historii Piasta. Wcześniej brązowe medale w seniorach udało się wywalczyć Aleksandrze Opali (2002) i Jagodzie Zagale (2010). Nigdy jednak szpadzistka z Gliwic nie walczyła w finale.

– Dopiero po paru godzinach, kiedy opadły już emocje,  uświadomiłam sobie jaki wynik udało mi się osiągnąć. Ale dopiero dzień po turnieju, kiedy jeszcze raz przypomniałam sobie wszystkie momenty, pojawił mi się na twarzy szeroki i szczery uśmiech – mówi  uradowana Jagoda Zagała.

Jagoda w eliminacjach wygrała wszystkie pojedynki i dzięki temu rozstawiła się z szóstym numerem. Schody zaczęły się w walce o wejście do czwórki. Tu Zagała trafiła na  Renatę Knapik-Miazgę, aktualnie  nr 1 polskiej szpady kobieciej. Jagoda prowadził, ale przed końcem walki Knapik wyrównała. Potem za pasywność  sędzina ogłosiła „minutę otwartą”, a priorytet wylosowała zawodniczka Wisły Kraków.  To oznaczało, że jeśli czas by się skończył, to krakowianka byłaby zwyciężczynią tej walki.   W ciągu tej minuty obie zawodniczki MP-katowice-zagala-nyczzdecydowały się na wymianę ciosów.  Na 4 sekundy przed końcem walki Zagała zadała dwa trafienia i wygrała 11:10! W półfinale szpadzistka Piasta zmierzyła się z Anną Mroszczak z którą ostatnio regularnie przegrywała. Końcówka tej walki była bardzo dramatyczna. Zagała prowadziła bowiem 14:10, by dać się trafić trzy razy z rzędu. Przy stanie 14:13 obie zawodniczki zadały obopólne trafienie, co dało Zagale awans do finału. W tym starciu o złoto szpadzistka Piasta zmierzyła się z Aleksandrą Zamachowską. Zagała prowadziła 7:3, ale zawodniczka Wisły Kraków zmieniła sposób walki i wygrała 15:12.

– To była bomba emocjonalna. Każda walka była wyjątkowa i wymagała ode mnie maksymalnej koncentracji. Nie skupiałam się na tym co będzie po walce, albo z kim mam następne starcie, najważniejsze  było tu i teraz. Radość jednak jest ogromna, a wrażenia niezapomniane, nie tylko dla mnie ale dla najbliższych, trenerów, kibiców i zawodników z innych klubów – podsumowuje swój występ wicemistrzyni Polski.

– Cieszy te srebro, bo ostatnio Jagodzie nie szło najlepiej. W zasadzie to po przejściu do seniorów nie osiągała żadnych sukcesów. Gdy przejmowałem ją niespełna rok temu, powiedziałem, że pierwsze efekty przyjdą najwcześniej na te mistrzostwa Polski. Jagoda w tym czasie bardzo ciężko pracowała, nawet więcej niż mężczyźni, ale jak widać opłaciło się – ocenia Marek Julczewski – fechtmistrz i trener Zagały.

Mateusz Nycz w przeciwieństwie do Zagały był wymieniany  w gronie faworytów do medali. Przypomnijmy, że szpadzista Piasta w 2015 roku wywalczył tytuł Mistrza Polski. Tyle że Nycz do tych mistrzostw przystąpił już mocno podmęczony występami w Pucharze Świata (Paryż) i Igrzyskach Wojskowych, które rozgrywane były w Holandii. Dodajmy, ze Nycz zwyciężył zarówno w turnieju indywidualnym jak i drużynowym na tych prestiżowych zawodach w których biorą udział najlepsi szermierze w mundurach  z całego świata.

Zmęczenie było powodem, że w eliminacjach nie poszło mu najlepiej. Przegrał jedną walkę. Ta porażka sprawiła, że musiał o wejście do 16-stki stoczyć pojedynek z Radkiem Zawrotniakiem. Mateusz dość pewnie, bo 15:10 pokonał tego utytułowanego szpadzistę.  W walce o ósemkę  zwyciężył  Seweryna Brzozowskiego. W półfinale natomiast był lepszy od  Mateusza Antkiewicza. W finale  zmierzył się z Karolem Kostką.  Nycz prowadził już prowadził 8:5, ale szpadzista AZS-AWF Kraków odrobił straty, wygrywając 15:10.

– Zawsze kiedy docierałem do finału to było złoto, a teraz śmiali się ze mnie, że specjalnie odpuściłem, aby mieć w kolekcji srebrny medal. A tak poważnie, to Karol Kostka lepiej taktycznie rozegrał tę walkę finałową. Ja i tak bardzo się cieszę z tego drugiego miejsca, bo daje mi to miejsce w kadrze na Mistrzostwa Europy. Tutaj chciałbym bardzo podziękować Darkowi Zielińskiemu. Bez jego treningów mentalnych pewnie by tych sukcesów nie było – ocenia Mateusz Nycz

– Zarówno Jagoda jak i Mateusz mieli bardzo ciężką drogę do tego finału, ale jak widać dali radę. Bardzo się cieszymy z ich sukcesów, ale chciałbym jeszcze podkreślić, że bardzo dobrze walczyli też Damian Michalak i Aleksander Staszulonek. Ten drugi zakończył turniej  indywidulany na siódmym miejscu. Bardzo dobrze tez biła się Ewa Kawencka. Trochę jest niedosyt, bo nie ma medalu w turnieju drużynowym, ale cieszymy się przede wszystkim z tego, że cały czas we wszystkich kategoriach wiekowych jesteśmy w ścisłej, krajowej czołówce – ocenia Maciej Chudzikiewicz – fechmiststrz Piasta i trener Mateusza Nycza.

W turnieju drużynowym Piast I Gliwice zajął VI miejsce. Do medalu zabrakło jednego trafienia. A Piast II Gliwice został sklasyfikowany na VII lokacie. Taki sam wynik osiągnęły szpadzistki.

MP-katowice-zagala

Źródło: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze