Radość torunian, smutek gliwiczan

W ostatnim meczu rozgrywanym w Gliwicach w ramach rozgrywek o mistrzostwo Futsal Ekstraklasy – Piast zremisował z FC Toruń 2:2.

Bramki dla Piasta strzelali: Maciej Mizgajski i Krzysztof Piskorz.  Dla gości trafiali natomiast Michał Suchocki i Krzysztof Elsner

Torunianie przyjechali do Gliwic z zamiarem zakończenia już walki o brązowy medal. Przywieźli ze sobą nie tylko szampany, ale też klubową maskotkę, która zagrzewała ich do walki. Do szczęścia drużynie z grodu Mikołaja Kopernika wystarczył remis. Gliwiczanie w przypadku zwycięstwa także zachowaliby szanse na trzecie miejsce. Oba zespoły miały więc o co grać. Goście od początku próbowali konstruować ataki, ale zamiast stwarzać zagrożenie, popełniali proste błędy. W 3 min Piskorz przejął piłkę zagraną z autu i  stanął oko w oko z Neagu, ale nawet nie trafił w bramkę. Dwie minuty Barański zagrał do Mizgajskiego, ten podciągnął z piłka kilka metrów, przełożył sobie z prawej na lewą nogę i uderzył nie do obrony. Piast objął prowadzenie i od tego momentu kontrolował grę. W 7 min Szadurski przymierzył z dystansu i zabrakło mu centymetrów, aby podwyższyć wynik na 2:0. W 11 min po kolejnej kontrze Mizgajski minimalnie chybił. W tym czasie torunianie tylko raz zagrozili bramce gospodarzy, ale strzał Mikołajewicz obronił Widuch. Ostatnie siedem minut gliwiczanie grali już z balastem pięciu przewinień, ale stworzyli sobie kolejna, wyborną okazje na podwyższenie wyniku. Tym razem pomylił się Grecz.

Po zmianie stron pierwsi zaatakowali goście, ale okazje na zmianę wyniku miał Dewucki. Najskuteczniejszy zawodnik Piasta obrócił się z piłką i uderzył mocno, ale trafił prosto w Neagu.  Wreszcie w 25 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Mirga, piłka odbiła się od Piskorza i wpadła do toruńskiej bramki. W 28 min na koncie torunian  było już pięć przewinień. Każde kolejne skutkowały przedłużonym rzutem karnym. Wydawało się więc, że Piast ma w pełni sytuację pod kontrolą, ale Klaudiusz Hirsch chwilę później zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem, co przyniosło efekt w 33 minucie. Wtedy to Suchocki strzałem z ostrego kąta pokonał Widucha. To dodało przyjezdnym wiatru w żagle, bo jeszcze mocniej przycisnęli gliwiczan, którzy od tego momentu ograniczali się tylko do obrony, co okazało się zgubne. Na 47 sekund przed końcem, Elsner umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Niebiesko-czerwoni jeszcze podjęli próbę przechylenia szali na swoją korzyść, ale zabrakło już czasu i szczęścia przy strzale Pautiaka.

Ten remis sprawił, że drużyna z Jasnej 31 straciła już szanse na zdobycie brązowego medalu, ale jeszcze będzie walczyć o czwarte miejsce. Ostatni mecz w tym sezonie Piast zagra już na wyjeździe. 26 maja w piątek gliwiczanie jada do Szczecina, gdzie zmierzą się z Pogonią.

Piast Gliwice – FC Toruń 2:2 (1:0)
Bramki:
1:0 – 4:19` Maciej Mizgajski (asysta Paweł Barański)
2:0 – 24:37` Krzysztof Piskorz (asysta Zbigniew Mirga)
2:1 – 32:02` Michał Suchocki
2:2 – 39:13` Krzysztof Elsner

Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Łukasz Groszak (12) –  Zbigniew Mirga (3), Maciej Mizgajski (4), Tomasz Szczurek (7), Tomasz Czech (8), Marcin Grzywa (10), Przemysław Dewucki (13), Amadeusz Pasierb (14), Paweł Barański (17), Michał Grecz (20), Maksym Pautiak (88), Krzysztof Piskorz (93), Sebastian Szadurski (98)

FC Toruń: Nicolae Neagu (27), Michał Wojciechowski (4), Cleverson Pelc – Fernandes (5), Marcin Mikołajewicz (7), Sylwester Kieper (9), Mykola Morozov (10), Karol Czyszek (11), Mateusz Waszak (13), Remigiusz Spychalski (14), Krzysztof Elsner (17), Michał Suchocki (23), Kamil Naparło (31)

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Zeno

To od nowego sezonu może zmienić nazwę na Górnik Zabrze ? i grać w Sośnicy..