Piast w pełni wykorzystał atut własnego boiska pokonując Górnika Łęczna 2:1 i tym samym gliwiczanie są już prawie pewni utrzymania.
Wynik tego meczu został ustalony między 9 a 19 minutą, kiedy to padły wszystkie bramki. Dla Piasta trafiali Gojko i Sedlar, a dla Górnika strzelił Dziwgała.
Mimo zwycięskiego meczu z Ruchem, Dariusz Wdowczyk zdecydował się dokonać kilku zmian w składzie.
Od pierwszej minuty na murawie zameldował się Denis Gojko. Na lewą obronę wrócił też Patryk Mraz, a na szpicy ataku ustawił się Łukasz Sekulski. Na ławce rezerwowych natomiast usiadł kolejny wychowanek – Patryk Dziczek.
Gliwiczanie rozpoczynali ten mecz ze świadomością, że w przypadku zwycięstwa będą już bardzo blisko utrzymania. Górnicy, choć byli o jedno oczko niżej niż Piasta przede wszystkim nie chcieli przegrać, bo punkt przywieziony z boiska przeciwnika to zawsze zdobycz.
Pierwsi zaatakowali gospodarze. Już w 3 min, po doskonałym prostopadłym podaniu Sekulski stanął oko Małeckim, ale nie dość, ze bramkarz Górnika to obronił , to jeszcze napastnik Piasta był na spalonym. Szturm gliwiczan szybko przyniósł im efekt w postaci bramki. W 9 min po dalekim wybiciu przez Szmatułę, piłka trafiła do Sekulskiego, ten odegrał do Gojki, który precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zdobył swojego premierowego gola w pierwszym zespole Piasta. Cztery minuty później stadion oszalał z radości po raz drugi. Badia dośrodkowywał w pole karne, a tam był Sedlar, który strzałem głową podwyższył wynik na 2:0. Górnik nie dał się jednak rzucić na kolana. Chwilę później było już 2:1. Po rogu lot piłki przedłużył Bonin, a głową piłkę do siatki skierował Dźwigała. W tym momencie emocje już sięgnęły zenitu, a była to dopiero 20 minuta! Potem jednak trochę się uspokoiło na murawie, ale przewagę zaczęli zyskiwać goście. W 36 min Hernandez zdołał już obrębu pola karnego celnie uderzyć, jednak Szmatuła nie dał się zaskoczyć. Za chwile Śpiączka, mimo że miał przed sobą tylko obrońcę, uderzył bardzo mocno w krótki róg, ale był tam bramkarz Piasta. Gliwiczanie odpowiedzieli szybką kontrą, zakończoną celnym, ale zbyt lekkim strzałem w wykonaniu Gojki. Na tym jednak w tej odsłonie emocje się zakończyły i na przerwę gospodarze schodzili prowadząc jedną bramką.
Na drugą połowę nie wyszedł już Sekulski, którego zastąpił Papadopulos. Można to było odczytać, jako sygnał, że Piast nie zamierza bronić jednobramkowej przewagi, ale bardziej aktywni na początku tej części meczu byli goście, którzy w 52 minucie stworzyli sobie okazję na wyrównanie. Z ostrego kąta strzelał Bonin, ale po raz kolejny bardzo dobrze w bramce zachował się Szmatula, broniąc to uderzenie. Gliwiczanie odpowiedzieli kontrą po której Badia zagrał do Papadopulosa, który miał przed sobą tylko bramkarza, jednak zawahał się napastnik Piasta i obrońcy Górnika zdążyli dobiec i zabrać piłkę. Z upływem czasu coraz większą przewagę zyskiwali goście, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 67 minucie na murawie zameldował się dawno nie widziany Mokwa, który zmienił Gojkę. 6 minut później Masłowski zastąpił Murawskiego, a tuż po jego wejściu Zivec miał wyborną sytuację. Zawodnik Piasta miał już przed sobą pustą bramkę, ale pogubił się i nie oddał nawet strzału. Potem inicjatywa dalej była po stronie gości, ale gliwiczanie bardzo dobrze grali w defensywie nie dopuszczając nawet do oddania strzału. Udało się to drużynie z Łęcznej dopiero w 82 minucie, kiedy to po rogu Hernandez niebezpiecznie, ale tez i niecelnie uderzył. Sędzia to tego meczu doliczył aż cztery minuty, a jak pamiętamy w poprzednim spotkaniu rozegranym w Gliwicach między tymi drużynami, Górnik w doliczonym czasie gry zdobył dwa gole. Tym razem jednak zawodnicy Piasta nie pozwolili sobie już wbić gola, inkasując trzy punkty, które w praktyce dają im utrzymanie, choć jeszcze trochę trzeba powalczyć.
20 maja 2017, 18:00 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice – Górnik Łęczna 2:1 (2:1)
Bramki:
1:0 – 9` Denis Gojko
2:0 – 14` Aleksandar Sedlar
2:1 – 19`Adam Dzwigała
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 3. Denis Gojko (67, 22. Tomasz Mokwa), 9. Radosław Murawski (73, 15. Michał Masłowski), 21. Gerard Badía, 7. Maciej Jankowski, 12. Saša Živec – 44. Łukasz Sekulski (46, 27. Michal Papadopulos).
Górnik: 1. Wojciech Małecki – 6. Paweł Sasin, 16. Adam Dźwigała, 4. Gérson, 2. Leândro – 10. Javi Hernández, 25. Szymon Drewniak, 13. Josimar Atoche (76, 19. Vojo Ubiparip), 15. Grzegorz Bonin, 9. Piotr Grzelczak (62, 8. Grzegorz Piesio) – 11. Bartosz Śpiączka.
żółte kartki: Papadopulos, Badía – Grzelczak, Atoche.
sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
widzów: 5007.






















Przepraszam co znaczy prawie pewni? Przecież przed ostatni ma 20 pkt
Fatalne zmiany-Papadopoulos ruszający się jak emeryt i bez chęci do gry.
masłowski-szkoda gadac-chyba ktoś płaci piastowi aby wychodził na boisko.Mokwa-poziom 2 ligi.Ogólnie Górnik lepszy i zwycięstwo bardzo,bardzo szczęsliwe
akurat jestem w niemczech i udalo mi sie net zlapac,podzielam twoje zdanie ojjjjj bardzo szczesliwe zwyciestwo
a ja NIE podzielam opinii kolegów NIE istotne obecnie JAK ale to, że wygraliśmy kto za miesiąc będzie o tym pamiętał i koniec kropka w tym temacie
dopiszę…. można też było napisać bardzo bardzo szczęśliwa porażka tylko 2-1 Górnika bo spokojnie mogło być 4-1….oni mieli sytuację i chyba jak dobrze widziałem my też nie wykorzystaliśmy… to kto miał większe szczęście ?
Akurat Mokwa dał dobra zmianę!
Papa-dużo pojedynków glowkowych wygrał
MJ7-katastrofa
Jankes dziś słabo ale to nie powód żeby znowu po nim jechać bo ostatnio był jednym z lepszych naszych piłkarzy.Jednak to on wygrał kluczową główkę przy akcji na 1:0.
A ja z przekory powiem, że Jankowski wcale nie zagrał tak źle. Miał udział przy pierwszym golu i ogólnie dawał z siebie dużo. A że zanotował kilka gorszych zagrań… Zdarza się.
Wywalczyliśmy – wydarliśmy Górnikowi 3 punkty !!! Smuda to szalał przy ławce, sędzia Jakubik jak zwykle zagubiony a ten liniowy przy sektorze rodzinnym to chyba ma ADHD. Jest pięknie ale jeszcze musimy wygrać z Wisłą wydaje się, że powinno być łatwiej. Daliśmy jeszcze nadzieję Ruchowi oby ją wykorzystał w Gdyni.
Po co ? Niech Ruch spada do I ligi. A potem do okregowki i niech tam sobie gwiżdżą na polski hymn i niech tam sobie „Oberschlesien” wypisują na sowich flagach…
To ty spadaj frajerze na Ukrainę. Tu jest Śląsk.
Śląsk, śląskiem, ale nie gwiżdże się w trakcie hymnu szczególnie swojego kraju. Jestem za utrzymaniem Ruchu, ale za takie zachowanie ogromny minus.
W kraju, gdzie 800 tys. ludzi deklaruje się w spisie powszechnym jako Ślązacy, a władza w Warszawie mówi – „wy nie jesteście Ślązacy tylko Polacy” wcale mnie nie dziwi takie zachowanie. Jeśli kraj ma cię w dupie, co mu jesteś winny?
Sluchaj ty jestes kibicem pilki skorzanej (Ludzie o ograniczonych mozliwosciach intelektualnych) nie mieszaj polityki -na ktorej sie nie znasz z tematem pilki ,o ktorym tez sie nie masz pojecia To znaczy ze Rzad ma okreslac Kujawiakow Gorali etc za kazdym razem wg przynaleznosci etnicznej a nie jako Polakow ? Ty musisz byc ukrem przyzieionym w worku skoro tak piszesz lub wrogiem panstwa polskiego.
To przypomnij mi, ilu Górali i ilu Kujawiaków w spisie powszechnym z 2011 r. uznało się nie za Polaków, tylko za Górali i Kujawiaków? Dziesięciu, a może dwudziestu trzech? Porównywanie ośmiuset tysięcy Ślązaków z pojedynczymi przypadkami Mazowszan, Kujawiaków czy innych świadczy, że powinieneś się wstydzić za swoją głupotę. I ciulnąć się w dekiel.
Czyli Polska republika federacyjna, ciulnij sie w leb ,tylko zaoszczedz wszy,duniu, bo sa wiecej warte of ciebie, szwabski brazowy nosie
Tu jest Śląsk, czyli Polska, Szanowny Panie..
A Ruchowi życzymy spadku, jak najbardziej
Nikomu nie zyczy sie zle,ale to jest sprawa zasad i wychowania.Sportowa rywalizacja w rejonie to jedna rzecz ,a buractwo, zacietrzewienie,i zapoznienie cywilizacyjne ,to inna sprawa .
Rozumiem, że pisząc o „buractwie, zacietrzewieniu i zapóźnieniu cywilizacyjnym” – masz na myśli Ruch Chorzów i jego kibiców…
Sa ludzie ktorzy maja niereformowalny mozg ,ale nie ma na to szczepionki,mecz sie sam .I nie zawracaj glowy czlowieku.
Głąbie jeden, Ruch urywając punkty Arce zapewnia nam utrzymanie bez względu na wynik naszego meczu z Płockiem. Sam może przedłużyć swoje nadzieje na utrzymanie a im więcej drużyn ze Śląska tym lepiej. Oczywiście poza żabolami. Niech wypad z Ekstraklasy obok Arki robi Łęczna wtedy nie będzie już żadnego Górnika w lidze 🙂
Panie Wdowczyk. Nie wolno wpuszczać Masłowskiego na ostatnie minuty. Dlaczego mamy grać w 10?
Z Wisłą Płock bez Badii, ale i Wisła bez Furmana.
a gdyby wpuścić masełko na początkowe x minut wynikające z kontraktu i zdjąć go np w tej 15-20 minucie 😀
S….., masz rację:-)
Brawa za walką i determinację i za trzy punkty ale niestety nie wszyscy prezentują odpowiednią formę ( delikatnie mówiąc ).
Matematycznie potrzeba 1 pkt. I to byłaby kropka nad „i” a być może nawet już go nie trzeba.
Cieszy wygrana,która jest zasługą biegania i walki na boisku, Wdowczyka lubię i szanuje ale po co zmieniał Sekulskiego to było chyba jego tajemnicą.
Jeśli już chciał zmiany na szpicy to tylko za Jankowskiego przy którego kontaktach z piłką myslałem że zjadę na zawał. Jedyna jego dobra akcja to chyba ta w drugiej połowie gdzie ruszył wzdłuż linii, poza tym masakra, no ale na plus jest chociaż to że biegał i się nie oper..ał.
W przeciwieństwie do Masłowskiego którego wierzę już Piaście nie zobaczymy,chociażby od nowego sezonu, krzyż na drogę i ulga dla zespołu…
Gojko fajnie się chłopak wprowadza, choć w drugiej połówce już oddychał rękawami, widać że przejście z CLJ do EX trochę kosztuje ale jak chłopak nadrobi braki kondycyjne a przy tym nie straci na dynamice możemy mieć świetnego skrzydłowego.
Poza tym podobała mi się walka, każdy widać dawał z siebie max’a ale na największe wyróżnienia jak dla mnie zasługują chyba Badi, Sedlar-jest coraz lepszy, Muraś-też nieźle,Sekulski-kiedy grał to robił trochę zamieszania, Hebert.
Mam nadzieję że wszystko ułoży się tak że utrzymanie już mamy,teraz tylko wygrać z Płockiem co najmniej remis na Craxie i będzie premia za lepszą pozycje, ufff…..
Aaa zapomniałem o Szmatule też fajnie zagrał a przy straconym golu nie miał nic do powiedzenia.
Murawski posypał się w drugiej połowie. Mnóstwo piłek na „hurra” które miały oddalić zagrożenie od naszej bramki a trafiały pod nogi zawodników z Łęcznej.
Maslowskiemu jak się nie chce grac, to niech wyp…
obrazona panienska. nie pokryl Dzwigaly, Szmatula go opieprzyl, a ten się obraza…
Dla mnie jest on sabotażystą i kompletnym piłkarskim patałachem. Kto dostaje kasę za wstawianie go do jedenastki !!!! ????
Dokładnie. Masłowski to był sabotaż.
jebaniec ma zapis w kontakcie słój pi***********y!!!!
Jeszcze 2 mecze i damy mu reklamówkę słoików na drogę
Emocje jakich dawno nie było. Wyszarpane dosłownie zwycięstwo. Takie zaangażowanie fajnie się ogląda. Podoba mi się też to, że trener trzyma szatnię. Co do tego co na murawie: nie ma w obronie Szeligi, przestał zabierać na całe mecze miejsce w składzie Masłowski i efekty od razu są. Mrazik dzisiaj w ostatniej fazie meczu asekurował kolegów i twardo walczył o piłkę w środku pola. Natomiast żenujący poziom zademonstrowali arbitrzy. To, co wyprawiali asystenci i główny przechodziło dzisiaj granice absurdu i zdrowego rozsądku. Ci panowie powinni dostać zakaz sędziowania na tym szczeblu rozgrywek przynajmniej do końca sezonu. Bo jakiego stadionu nie odwiedzą to nie będzie dobre dla widowiska. Teraz można zagrać już na większym luzie z Wisłą Płock 🙂
Hej,przecież też się cieszę ze zwycięstwaale niech nam to nie przesłoni faktu że kilku zawodników prawie w ogóle nie brało udziału w meczu.papadopoulos-na emeryturę-kompletnie nieprzydatmy.Masłowski-tragedia.Pod koniec to graliśmy w 9-ciu i chwała tym co walczyli.
Mecz wygrany ale druga połowa to połowa dla sędziego i jego pomyłek przez tego pajaca piłkarze Piasta nie mogli konstruować akcji bo co chwila jakiś pseudo faul na grajku z Łęcznej albo nie zauważone reki a nawet nie dał żółtej kartki dla zawodnika który już wcześniej załapał żółta. APEL DO BOŃKA ZRÓB COŚ Z TYMI SĘDZIAMI BO KALECZĄ SWÓJ ZAWÓD A PRZY OKAZJI PSUJA WIDOWISKO !!!
Dokładnie tak, Grzelczak powinien wylecieć z boiska. Sędzia Jakubik czerwony kartki lubi jednak rozdawać tylko Sedlarowi,
Utrzymanie prawie pewne. Czas na porządki w klubie. Nie podniecam się. Podniecałem się rok temu.