Michal Papadopulos po meczu z Zagłębiem (video)

Jechaliśmy do Lubina po punkty. Daliśmy z siebie wszystko, ale jednak czegoś zabrakło – powiedział po meczu z Zagłębiem Michał Papadopulos, strzelec honorowego gola dla Piasta.

źródło: piast-gliwice.eu
13 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Bodzio

A czego zabrakło?-Zabrakło wszystkiego!!!Bramkarz-dno,obrona-drugie dno,pomoc-podwójne dno,atak-dno dna.

PIAST

Będziemy mieli 24 godziny więcej odpoczynku od Ruchu który gra dzisiaj co w skali meczy co 3 dni może być decydujące oczywiście przy pełnym zaangażowaniu.

PIAST

Dopiszę, że po blamażu Ruchu 6-0 to 24 godziny jednak mogą mało znaczyć jak będą chcieli udowodnić że mają jaja. Już nie mówiąc o przełamaniu 7 meczy bez zwycięstwa – Lubin miał 8. Pytanie czy nasi mają jaja ?

Seal

Brakuje w zarządzie ludzi związanych z Piastem i z przeszłością w piłce nożnej np Kaszowski czy Kaluzynski

Seal

Brakuje w zarządzie ludzi znających się na piłce i związanych z Piastem np Kaluzynski czy Kaszowski

Leszek Ziętkiewicz

można wysnuć kilka wniosków po tym meczu. Raz piłkarze Piasta tracą siły gdy przez niemal pierwszą połowę wybijają piłkę na oślep albo do przeciwnika. W ten sposób on się podbudowuje psychicznie. Drugim problemem jest obniżenie jakości grając na wyjazdach. Piast traci wtedy prawie 70 % swojej mocy i wartości. Trzecim problemem jest nagminna wręcz momentami zaraźliwa gra do tyłu. Ot jest taka scena. Jankes jest blisko sytuacji do strzału i nagle nie wiedząc czemu, zatrzymuje się i podaje do tyłu do Heberta ! Nie rozumiem kompletnie tej reakcji !

Leo

Oby Ruch się naszym kosztem nie przełamał? będzie nerwowo do samego końca byle z happendem

andrzej

A byly krol strzelcow Piasta Statowski…coraz wiecej pilkarzy z tamtych czasow odchodzi, a ci, ktorzy byli wychowankami Piasta potrafili by wiele zdzialac. Pan Adam Statowski po zakonczeniu kariery byl bisnesmenem i wiele dobrego moglby dla Piasta zrobic

Bodzio

Przykładem całkowitej,wręcz totalnej degrengolady Piasta jest Patryk Mraz.Ten gość podczas bardzo krótkiej ubiegłorocznej przerwy w rozgrywkach całkowicie zapomniał na czym polega haratanie w gałę.Czasami wydaje mi się,że u nas został jego nie mający nic wspólnego z futbolem sobowtór.Gość zachowuje się jak przypadkowo wyrwany kibic z widowni,któremu kazano zagrać mecz.Całkowite zaburzenie czasoprzestrzeni,brak gibkości,brak zalążka techniki,brak ogólnego pojęcia o co w piłce chodzi.Totalna klapa,trzy metry mułu i kępka wyschniętych wodorostów.To nawet nie jest IV liga,to podwórko bez trzepaka w okolicach Bł.Czesława.Dramat.

Rewers

Ty, ale bł Czesława to ty szanuj…

Bolec

Tak sobie oglądam mecz Ruchu,słyszę że nie wygrali 7 meczy z rzędu to zastanawiam się kto jak nie my będzie dla nich najlepszym przeciwnikiem na przełamanie !?
Az strach się bać, a co do naszych to od Jagi widać było że coś drgnęło, wczoraj do straty bramki to jakoś to wyglądało.
Potem to był mega chaos i granie na aferę,generalnie żal mi Wdowczyka że mentalnie ma słabych podopiecznych a i chęć gryzienia trawy wygląda jakoś blado u nich.
Co prawda moim zdaniem wczoraj on sam nie ustrzegł się błędów, bo mógł zostawić Badię i wprowadzić Mraza za Mójtę.
Tak zgodzę się Mraz jest cieniem siebie ale może jest też sfrustrowany swoim położeniem, do tego nie gra, stąd taka forma lub jej brak.
Ale co by nie powiedzieć wolę słabego Mraza niż człowieka-klątwę -Mójtę.
Sprawa dla mnie jest prosta jeśli przegramy na Ruchu i nie zrobimy kompletu pkt w dwóch meczach u siebie to lecimy, natomiast jeśli w 3 meczach ugramy 5-7 oczek to powinniśmy się utrzymać.
A dalej jak Wdowczyk zostanie to powinien dobrać sobie odpowiednich ludzi, być może czeka nas dużo zmian, inaczej z taką grą i nastawieniem jak nie polecimy teraz to w następnym sezonie.

CŻPG

Przykro to stwierdzić ale jeśli z Ruchem nie wywalczymy 1 pkt a w dwóch meczach u siebie 6 pkt to niestety Cracovia nas zaś spuszcza. I jedziemy do Zabrza , Bielska , Opola , Częstochowy oraz Katowic i Sosnowca. Pogratulować tylko zarządzającym tylko nie wykorzystanego sukcesu sprzed sezonu i braku wzmocnień głownie na lini atak oraz środkowe pole.

Seal

Latal jak nas uratował przed spadkiem to w każdym meczu punktował tak zeby inni naszym kosztem nie zdobywali punktów a my gramy otwartą piłkę tylko co z tego skoro przeciwnik zgarnia cała pule