Gliwiczanie pojechali do Lubina pełni wiary w to, że wygrają z Zagłębiem i mieli prawo tak myśleć.
Piast bowiem w ostatnich meczach grał dobrze i zdobywał punkty. Zagłębie tym czasem już od dłuższego czasu gra słabo, a wyższe miejsce w tabeli lubinianie zajmują tylko dlatego, że mieli bardzo udany początek tego sezonu i zgromadzili odpowiednią zaliczkę. Problem w tym że Miedziowi u siebie od 2013 roku nie przegrali z Piastem, a dlatego tak się stało – tłumaczą trenerzy obu zespołów.
Dariusz Wdowczyk (Piast):
Otworzyliśmy wynik, ale zaraz po tym zaczęliśmy bronić tego prowadzenia. Nie byliśmy też takim samym zespołem, jak w trzech poprzednich spotkaniach. W zasadzie to byliśmy cieniem tej drużyny. Graliśmy niedokładnie i zbyt późno reagowaliśmy na to, co działo się na boisku, czego konsekwencją były dwie bramki po kontrach.
– Przed nami kolejne spotkania. Nie będzie łatwo, ale chcę widzieć Piasta takiego jak w meczach ze Śląskiem, Arką i Jagiellonią. A nie takiego jak teraz z Zagłębiem – bez pomysłu na grę. Nakreślamy sobie plan, ale jeśli nie mamy linii pomocy, a defensywa gra niedokładnie, to go nie zrealizujemy.
– Ta porażka przyszła w najmniej spodziewanym momencie. Po trzech dobrych meczach mieliśmy odpowiednią motywację, ale nie zaistnieliśmy. Nie było nas na boisku, nie mieliśmy pomysłu, a Zagłębie bardzo szybko odbierało nam piłkę. W wielu sytuacjach zachowaliśmy się – delikatnie mówiąc – po juniorsku. Tak było np przed rzutem wolnym, gdy Pietrowski faulował Mazka. Trzeba ten mecz przeanalizować. Niech każdy z zawodników powie czy zrobił wszystko, aby ten mecz wygrać. Chęć zwyciężania jest najważniejsza, a tego zabrakło. Nie widziałem desperacji, żeby pokonać Zagłębie. Nawet mimo prowadzenia jedną bramką.
– We wtorek gramy z Ruchem, więc do tego czasu musimy przeanalizować to spotkanie, naprawić błędy i zrobić wszystko, żeby w Chorzowie zapunktować.
Piotr Stokowiec (Zagłębie):
Byliśmy świadkami dobrego widowiska. Obie drużyny chciały wygrać i sprawa wyniku była cały czas otwarta. Mojej drużynie należą się słowa uznania, bo nie jest łatwo grać po takiej serii. Mamy w składzie wielu młodych zawodników, którzy pierwszy raz zmagają się z taką sytuacją. Pozytywne jest to, że po stracie gola potrafiliśmy się podnieść.
– Mecze z Piastem zawsze są trudne. Tak samo było w grudniu oraz w poprzednim sezonie. Dawno nie wygraliśmy, więc nie wiem czy potrafię się cieszyć. Wierzę, że zwycięstwo nas podbuduje i będziemy kontynuować tę passę.
opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















Jesteśmy za słabi na Lubin w tym sezonie i tyle.Personalnie nie mamy do nich startu.I tak mamy szczęście że grają tak słabo.Walka niestety potrwa do ostatniej kolejki.A jeśli Na Cracovii będziemy musieli zapunktowac czy nie daj Boże wygrać to po nas.
Tak, pamiętacie jak nas Cracovia spuściła z EX na starym stadionie ? Wybitnie nam nie leży ten klub podobnie jak Lubin. Potrzebujemy minimum 7 pkt do utrzymania.
O tym samym pomyślałem. Żeby nie było tak, że historia lubi się powtarzać…
eh wierni kibice. Byliście wtedy pod klubem jak craxa nas spuściła ? Wtedy to klub chcial odpuszczenia EX – budowa stadionu. Wilczek z tym drugim jeszcze wtedy mowili ze oni chcieli ale góra nie chciała utrzymania. Pamietacie ten mecz to przypomnijcie sobie ze byl odpuszczony te bramki jeszcze na 3:1
ps. wtedy to była inna sytuacja. No chyba ze znowu chcą odpuścić
To ty chyba gowno wiesz o tamtym meczu. Wtedy bylo 0:1 u siebie pobgolu slusarskiego chyba w 85 minucie. Nie wiesz a pieprzysz
gowno to ty wiesz o tym wczesniejszym. Chodzi o 1:3 u nas. Stary stadion ale ty możesz o tym nie pamiętać. Za smarkaty jesteś.
ggg wiekszośc kojarzy Cię z wpisu o derbach z żabolami proponuje Ci zmienić nick bo piszesz prowokacyjnie i jeszcze mylisz mecze Piasta
Jak Piast spadal matole w meczu z Cracovia bylo 0:1. Sprawdz sobie na 90 minut chocby, 2010 rok. Piast Gliwice 0-1 Cracovia 15 maja, 17:00 (3500)
Bartosz Ślusarski 90
Bylem na tym meczu durniu na starym stadionie, wiec wiem co I jak. Ty gowno wiesz I won do zabrza.
O jakim Ty meczu, sezonie piszesz??? Bo ja o 0-1 na Okrzei kiedy Cracovia miała pewne utrzymanie i Ślusarski strzelił w 90 min.
ten matol nie wie o czym pisze. I on smie wyzywac ludzi, ktorzy byli na tym meczu, ze sa smarkaci. Istny pajac
Czekają nas dwa mecze prawdy z Chorzowem i Łęczną, przynajmniej jeden z nich musimy wygrać. Oby trener Wdowczyk po tych meczach nie musiał wypowiadać tak szokujących dla nas kibiców słów nt braku chęci zwyciężania i desperacji.
Słaby mecz w wykonaniu naszych piłkarzy, ale trener też dorzucił trochę od siebie do tej porażki kompletnie nietrafionymi i moim zdaniem bezsensownymi zmianami. Przegrywamy, a z boiska schodzi dwóch najbardziej kreatywnych piłkarzy, którzy co prawda nie rozgrywali wybitnego spotkania, ale na pewno byli większym zagrożeniem dla bramki rywali niż Mraz czy Masłowski. Mraz jest kompletnie bez formy, a poza tym nie może grać z Mójtą na jednej stronie bo sobie wzajemnie przeszkadzają, lepiej wyglądała współpraca Mójty z Zivcem. Jeśli chodzi o Masłowskiego to tradycyjnie nie wniósł nic pozytywnego swoją postawą, nie wiem czego spodziewał się Wdowczyk wpuszczając go na boisko. Fajnie, że Gojko zaliczył znowu kilkanaście minut na murawie, chłopak zbiera na razie doświadczenie, które w przyszłym sezonie może dać mu miejsce w wyjściowej jedenastce. Oby tylko był to sezon ekstraklasowy, walka zapowiada się do samego końca, a kluczem do utrzymania będą mecze u siebie z Górnikiem Łęczna i Wisłą Płock, te pojedynki koniecznie trzeba wygrać.
Gra się tak jak przeciwnik pozwala,
ale na dyspozycje Piasta w tym meczu,
przeciwnik na wiele nie pozwalał.
Obiecali Piastunki zrobić niespodziankę i
zrobili, nawet wielką, raczej nie przyjemną.
Pominiki stawialiście po poprzednim meczu;) bo ograliśmy WKS chyba najsłabszy w tej całej stawce. Zrozumcie, że 2 okienka zostały przespane i odeszli nasi najlepsi zawodnicy + kontuzja Maka. Jeśli spadniemy miejcie pretensje do góry, a nie do zawodników. Przez 2 okienka nie został sprowadzony ani jeden solidny zawodnik pokroju Vacka czy Nespora. Budżet mamy na poziomie Jagielonii, a oni potrafią ściągać takich zawodników jak Sheridan. Na płaszczyźnie transferów leżymy i kwiczymy. Wystarczy spojrzeć na Mraza, nie ma komu nawet wrzucić tej piłki na łeb. Środek pomocy to katastrofa. Brak egzekutora, brak kreatywnego rozgrywającego i mamy to co mamy. Trzeba wygrać dwa mecze u siebie i nie przegrać w Chorzowie. Transfer Vranjesa? WTF… gdzie trzeba mieć łeb, żeby ściągać kogoś kto nie będzie grał BO TAKIE SĄ PRZEPISY. Myśmy go nie sprowadzili tylko ZARZĄD – co najlepsze jeszcze płaci się grube pieniądze facetowi, który nie gra. WIĘC DLACZEGO MIELIBYŚMY NIE SPAŚĆ? Amatorka od samej góry…
Zarząd? Latal go chciał, sam mówił, ze jest okazja go sprowadzić to go sprowadza, bo mu sie podoba
z tego co wiem to zarząd nadzoruje transfery, a przepisy są jasne ;]
Moim zdaniem tak ktoś po prostu zarabia. Dali ogromne pieniądze za szrot. Myślicie że tak przypadkowo to się stało ? Mało Vraniesz ?k… żaden debil by nie sciągnał takich zawodników tylko grał takimi jak Gojko czy inni którzy grają na porówynywalnym poziomie za pieniądze 300% mniejsze. Kto zarabia Managerowie osoby z klubu a kto płaci. Tamten pan płaci, Kązdy. Pieniądze są z maista czyli niczyje.
Jedno zdanie o Mójcie /choć nie jestem jego zwolennikiem/ ale potrafi uderzyć z wolnego-czy nikt nie może dobić tej piłki?
Przykro to stwierdzić ale jeśli z Ruchem nie wywalczymy 1 pkt a w dwóch meczach u siebie 6 pkt to niestety Cracovia nas zaś spuszcza. I jedziemy do Zabrza , Bielska , Opola , Częstochowy oraz Katowic i Sosnowca. Pogratulować tylko zarządzającym tylko nie wykorzystanego sukcesu sprzed sezonu i braku wzmocnień głownie na lini atak oraz środkowe pole.