Nie ma co kalkulować – Marcin Pietrowski

Marcin Pietrowski, podobnie zresztą jak i pozostali jego koledzy wrócił do wysokiej formy. Tak przynajmniej stwierdził po meczu ze Śląskiem Dariusz Wdowczyk.

Starcie z wrocławską drużyną uznano też za najlepsze spotkanie w wykonaniu Piasta w tym roku.

– Myślę, że tak można  powiedzieć. Zagraliśmy bardzo konsekwentnie. Nie straciliśmy bramki, a strzeliliśmy dwie, a jeszcze co najmniej jedną moglibyśmy do tego dołożyć – potwierdza te spostrzeżenia  Pietrowski.

Radość była więc podwójna, bo Piast nie tylko wygrał różnicą dwóch goli, co jeszcze w tym sezonie gliwiczanom się nie zdarzyło, ale też nie stracił bramki.

– To była radość kompletna, bo to było takie zwycięstwo pełne i zasłużone, choć wcześniej też graliśmy nieźle, może za wyjątkiem tego spotkania z Termaliką. Nie było jednak zwycięstw – przyznaje obrońca Piasta.

Trzy zdobyte punkty wywindowały Piasta na 12 miejsce, ale też i przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko dwa oczka.

– Witać po tabeli, że jest dużo lepiej, ale trzeba zauważyć, że sytuacja jest taka, że jedno zwycięstwo czy porażka odwraca tę tabelę do góry nogami. Cieszymy się z tego awansu o kilka miejsc, ale hurra optymizmu nie ma, bo czeka nas jeszcze pięć bardzo ciężkich spotkań w których można zdobyć 15 punktów. Na razie nie ma więc co kalkulować. Trzeba grać w każdym meczu o pełną pulę – przekonuje wychowanek Lechii Gdańsk.

Zagłębię w przeciwieństwie do Śląska – Piastowi nie leży. W tym sezonie u siebie gliwiczanie zremisowali z Miedziowymi 0:0, a  w rewanżu rozegranym w Lubinie ulegli 0:2.

W mojej ocenie w Lubinie rozgraliśmy dobry zawody. Zagłębie nie stworzyło sobie zbyt wielu okazji, oprócz goli mieli jeszcze może jedną, a myśmy stworzyli sobie  ich więcej. Mecz jednak skończył się naszą porażką. Do tego spotkania podchodzimy ze spokojem. Forma zwyżkuje. Gdzieś od trzech tygodni mocno  wierzymy w to, że  utrzymamy się w Ekstraklasie

Teraz liga mocno przyspieszy. Najbliższe trzy spotkania Piast rozegra w przeciągu ośmiu dni.

– Ja uważam, że czym częściej gramy, tym jest lepiej. Mniej się bowiem myśli   o poprzednim meczu, można od razu wykazać się na boisku i pokazać swoją wartość. Terminarz też tym razem nam sprzyja, bo gramy  w piątek i mamy od Ruchu jeden dzień więcej odpoczynku.   Na razie jednak najważniejsze jest Zagłębie, bo to kolejne spotkanie z gatunku na noże, a potem dopiero będziemy myśleć o kolejnym – zaznacza zawodnik.

W poprzednim sezonie do utrzymania wystarczył 24 punkty (po podziale). Piast ma ich na koncie 19. Brakuje więc 5-6 oczek, aby móc spokojnie patrzeć na tabelę.

– Ja tych punktów nie liczę, nie sięgam też do historii . Tu trzeba patrzeć na to, co jest teraz, nie kalkulować, nie przegrywać na wyjazdach, wygrywać u siebie, a jak się da przywieźć większą zaliczkę z boiska przeciwnika. To jest klucz do utrzymania – zauważa „Pietro”

Zagłębie jest wyżej w tabeli, ale Ruch coraz bardziej zdesperowany. Który rywal z tych dwóch najbliższych będzie trudniejszy?

– Nie chciałbym się bawić w takie oceny, bo mecz meczowi nierówny, szczególnie na tym etapie rozgrywek. Można rozegrać słabe spotkanie, a kilka dni później  wznieść się na wyżyny. Dużo zależy od dyspozycji w danym dniu. Okaże się to na boisku – stwierdza na koniec Marcin Pietrowski.

Przypomnijmy mecz z Zagłębiem już w piątek (18:00), a z Ruchem Piast zmierzy się we wtorek (20:30). Oba te spotkania gliwiczanie rozegrają na wyjazdach.

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
chopin

A to co wcześniej żeście kalkulowali żeby upaść tak nisko?

chopin

No co ja to tak odbieram cały sezon kalkulowali i nie grali nic teraz nie kalkulują i są efekty w zeszłym sezonie wychodzili i grali były efekty bez kalkulacji

chopin

Róbcie z nich panich bo wygrali mecz w przekroju całego sezonu nie zasłużyli na to i znowu obrosną w piórka będąc mieć nas w dupie i tak mają

ololo

Parówo, daj sobie siana!

chopin

około a ty kup se zwyczajną będziesz nadzwyczajny już zapomniałeś i inni jak żeście psioczyli czym Was kupili że tak ich bronicie

Piast*ool

w Lubinie przgralismy 1:2 .