Piast Gliwice – Śląsk Wrocław, przed meczem

Być albo nie być w Ekstraklasie, do takiej rangi urasta każde kolejne spotkanie Piasta, ale też i najbliższego rywala gliwiczan, czyli Śląska Wrocław.

Różnice w tabeli bowiem są tak niewielkie, że każda porażka lub ewentualne zwycięstwo może radyklanie zmienić sytuację. Piast na ten moment z 16 punktami zajmuje 15 miejsce. Śląsk ma jedno oczko więcej, ale plasuje się na 12 lokacie.

– Piłkarze zdają sobie sprawę z tego, jak ważny jest to dla nas mecz. Przy zwycięstwie złapiemy trochę oddechu, ale tylko na krótką chwilę, bo zaraz będziemy grać na wyjeździe z Zagłębiem Lubin – tak ocenia aktualną sytuację Dariusz Wdowczyk.

Po porażce z Górnikiem Łęczna, zawodnikom z Wrocławia  zarzucono brak odpowiedniego zaangażowania. Zaprzecza temu Adam Kokoszka.

– Czasami mecz inaczej wygląda z wysokości trybun a inaczej z boiska. Pod względem mentalnym jest wszystko w porządku z drużyną. Nikt nie odstawia nogi na treningu i na meczu też tak będzie – przekonuje obrońca Śląska

W grupie spadkowej i przy takiej stawce raczej pięknego futbolu nie należy się spodziewać, a wręcz przeciwnie. Zawodnicy obu zespołów szykują się na twardą walkę.

– To będzie twardy mecz. Nie obawiam się, że będę musiał hamować zawodników i studzić ich rozgrzane głowy, bo od tego jest sędzia. To on będzie musiał sobie z tym poradzić. Na pewno nie zabraknie ostrych sytuacji, ale nie tylko w naszym meczu, lecz w innych też, bo wszyscy wiedzą, że stawka jest duża. To jest walka o być, albo nie być zaznacza Jan Urban – trener Śląska.

– Podstawą jest to, żeby do meczu ze Śląskiem przygotować się dobrze mentalnie i fizycznie. Mamy określoną taktykę i przeanalizowaliśmy przeciwnika – reszta w nogach i głowach piłkarzy – przekonuje natomiast Dariusz Wdowczyk.

Śląsk należy do tych drużyn z którymi Piastowi  dobrze się gra. Ostatni raz gliwiczanie przegrali z drużyną z Wrocławia w 2014 roku. W ostatnim meczu, rozegranym już w tym roku niebiesko-czerwoni pokonali na wyjeździe Śląsk 4:3.

–  To rywal, który nam nie leży, a więc fajny moment, aby zagrać dobry mecz i odwrócić kartę. Wygrana z takim przeciwnikiem może być punktem zwrotnym i na to liczymy – komentuje Adam Kokoszka.

Piast w ostatnich spotkaniach prezentował się z dobrej strony, ale tylko w II połowie, a  to nie wystarczyło, aby zainkasować kompletu punktów.

–  Po dobrej drugiej połowie udało nam się zdobyć punkt w Gdyni. Pierwsza nie była w naszym wykonaniu dobra. Nie stworzyliśmy sobie okazji do strzelenia bramki, a my musimy tego szukać. Pokazujemy to w drugich 45 minutach, w których potrafimy zagrozić naszym rywalom, potrafimy grać dynamiczni i agresywnie. Moim zadaniem jest to, aby tak się działo od pierwszej do ostatniej minuty, a nie od 46 – przyznał szkoleniowiec Piasta.

Specyfika podziału na grupy jest taka, że jeśli ktoś zdobędzie punkty, to inny je straci. W przypadku zwycięstwa można więc dokonać dużego skoku w górę tabeli.

– Różnice punktowe są małe i nie ma wyraźnych faworytów, co pokazał finał Pucharu Polski. Do wszystkich spotkań trzeba się dobrze przygotować – wyjść na boisko, zdobywać punkty i nie oglądać się na nikogo – podkreśla Dariusz Wdowczyk.

Trafne to spostrzeżenie, ale słowa trzeba zamienić w czyny, a tego w ostatnich trzech meczach Piastowi zabrakło. Przypomnijmy, że po udanym przejęciu drużyny przez Dariusza Wdowczyka – Piast wywalczył osiem punktów. W ostatnich trzech meczach – tylko 1. Gliwiczanie szybką więc muszą wrócić na zwycięską ścieżkę.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu/slaskwroclaw.pl

 

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
sadam

Panie trenerze Wdowczyk – jeszcze raz zero eksperymentów, grać powinni zawodnicy już sprawdzeniu i będący obecnie w najlepszej dyspozycji, to nie jest również dobry moment na testowanie nowych pozycji. Tak więc Zivec i Jankowski do pierwszego składu, a Bukata i Mraz zamiast na skrzydle na swoich nominalnych pozycjach, tj środek pomocy i lewa obrona.

chopin

To ilu by grało sprawdzonych w meczu bo wg Was do niedawna to prócz trzech lub czterech

sadam

Sprawdzeni – Szmatuła. Pietrowski, Sedlar, Hebert, Murawski, Badia, Zivec, Jankowski i być może jeszcze Mraz i Korun. Dodatkowo do ataku Sekulski.

Nowy

Moim zdaniem ustawienie optymalne dla Piasta 3-4-3 Szmatuła (klasa), Korun Hebert, Pietrowski, Badi Ziviec Masłowski Vranjes (czuje że da dobre podanie), Jankowski Sekulski Papadopulos (może coś mu siadzie.

nokoments

Korun za Sedlara? Dobry żart. Zapomniałeś też o wahadłowych. Przy tak ofensywnym ustawieniu, z Korunem w obronie dostalibyśmy ze 3 bramki, a nie wiem czy mimo tej „siły rażenia” udałoby nam się odpowiedzieć tym samym.

Nowy

Trzeba próbować. A co do Sedlara to nie wpisałem go bo do „mojego” składu wsadziłem vranjesa i heberta:) po drugie lepiej ustawić ofensywnie skoro i tak tracimy te bramki…

dzac

Masłowski? Serio? 😀

litości

Bukata nie bedzie gral, kontuzja, tak jak i Szeliga

Maciek

Ja dziś mailem sen ze z Śląskiem i leczna w dupę dostaliśmy, dawno taki wkurwiony nie obudziłem się:/
Jedyne co mnie pociesza, ze sny interpretuje się na wspak wiec do boju Piast!! Ma być dobrze!!