W pierwszej kolejce spotka rundy finałowej aż w trzech meczach podzielono się punktami. Zwyciężył tylko Górnik Łęczna.
W konsekwencji żadna z drużyn nie odjechała pozostałym. Nie ma co jednak liczyć, ze taka sytuacja powtórzy się i w tej kolejce z czego zdaje sobie sprawę Gerard Badia.
– Teraz chcąc wygrać mecz, trzeba wszystko zrobić 10 razy lepiej niż rywal. Na tabelę nie ma co patrzeć. Najlepiej byłoby, gdybyśmy my wygrali, a pozostałe zespoły zremisowały. Ale jeśli przegramy, a inni zremisują – byłoby fatalnie. Dlatego po prostu ten mecz musimy wygrać – mówi Hiszpan.
Piast podejmować będzie Śląsk Wrocław. Z tą drużyną gliwiczanie zmierzyli się niedawno, bo 10 marca. Piast pokonał Śląsk 4:3 i tym samym przerwał fatalną serię 6 porażek odniesionych z rzędu. Hat tricka w tym spotkaniu zaliczył właśnie Badia.
– Jasne, że pamiętam tamten mecz, ale ten najbliższy będzie totalnie inny. Zmieniła się sytuacja, stała się bardziej nerwowa. Jeden błąd może dużo kosztować. My chcemy wygrać, oni pewnie też – przewiduje najskuteczniejszy strzelec niebiesko-czerwonych
W dolnej części tabeli jest tak ciasno, że żadna z drużyn, które tam się znajduje nie może być pewna utrzymania, a czym niżej się plasuje, tym jest gorzej. Piast na ten moment jest na przedostatnim miejscu, co niewątpliwie przekłada się na psychikę zawodników.
– Nie jestem robotem – przyznaje Badia – Podczas treningów czy meczów się nie denerwuję. Ale w domu, kiedy kładę się spać, dużo myślę o naszej sytuacji. To normalne – dodaje Hiszpan.
Chcą się utrzymać, trzeba punktować przede wszystkim u siebie. Śląsk w poprzedniej kolejce tej szansy nie wykorzystał. Gliwiczanie w rundzie finałowej po raz pierwszy zagrają przed własną publicznością. Drużyna liczy na doping i wsparcie ze strony kibiców. Sobota – godz. 15:30, stadion przy ul Okrzei.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/eurosport.onet.pl






















??
Mam nadzieję, że nasi piłkarze nie będą w kolejnym meczu rozpraszali swojej uwagi i niepotrzebnie tracili energię na dyskusje z arbitrem. A to, że aut w środkowej strefie boiska należał się im, a to czegoś innego sędzia nie dopatrzył. Wiele bramek, wiele groźnych sytuacji prowokują oni taką postawą. Sędzia też człowiek i może czegoś nie dopatrzeć. A pamiętajmy, że sędziuje pan Musiał. Przypomnijmy sobie jak Radosław Murawski został potraktowany i jak poszła po tym kontra na 2:0 dla Arki w finale Pucharu Polski. Niejednemu z trybun się wydawało, że powinien być faul. Tutaj tylko twarda i zdecydowana postawa może przynieść 3 punkty. Jeśli nasi po raz kolejny tego nie zrozumieją tylko będą tracić koncentrację na dyskusje to ich nieustanne rozkładanie rąk może sprawić, że za kilka kolejek poderwą się do lotu i odlecą na dobre w piłkarski niebyt. Do zobaczenia na stadionie. W sobotę tylko zwycięstwo! Hej Piast!
Oczywiście chodziło mi o Radosława Majewskiego 🙂
Oj Badi,żeby Ci wyszedł znowu taki mecz jak ten ostatni ze Śląskiem.
Życzę Ci tego z całego serca.
Do soboty,widzimy sie na Okrzei.
Panie Badia a może byście zrobili coś dla kibiców czyli zagrali ładny mecz a nie tylko liczyć na kibiców bo jak na razie to wszyscy oczekują coś od nas
Taaaaaaa, szczególnie od ciebie…
A co jesteśmy sw. Mikołajem matką Teresą a może chwilówką lub PKO itp żebyśmy wszystko naprawiali a oni co