W świąteczny poniedziałek Piasta zasłużenie przegrał w Niecieczy, ulegają Termalice 0:1. Jedyną bramkę w tym meczu w 4 minucie zdobył Dawid Nowak.
Dla Termaliki był to mecz ostatniej szansy, aby jeszcze móc myśleć o zakończeniu rundy zasadniczej w grupie mistrzowskiej. Piast natomiast walczy o to, aby przystąpić do rundy finałowej z pozycji nie gorszej niż 12. Do osiągnięcia wyznaczonych przed meczem celów obu zespołom było zwycięstwo. Pewnie dlatego Dariusz Wdowczyk od początku zdecydował się na grę dwoma napastnikami. Od pierwszej minuty w ataku zagrali Papadopulos i Sekulski. Na ławce natomiast usiadł Vranjes. Bośniak był jeszcze bowiem osłabiony po zapaleniu oskrzeli, które przechodził tydzień temu. Bramki gospodarzy natomiast od pierwszej minuty pilnował Dariusz Trela, były golkiper Piasta.
Mecz zaczął się dla Piasta najgorzej jak mógł. Już w 4. min gospodarze przeprowadzili składną akcję, po której Nowak popisał się strzałem z przewrotki, zaskakując Jakuba Szmatułę. W 10 min mogło być już 2:0 dla gospodarzy. Mikowić uderzył zza linii pola karnego i Szmatuła musiał wyciągnąć się jak struna, by obronić ten strzał. Piast pierwsze zagrożenie pod bramką Termaliki stworzył w 12 minucie, kiedy to w pole karne wpadł Papadopulos, ale został dobrze zblokowany przez Osyrę. Po tej akcji gliwiczanie osiągnęli optyczną przewagę, ale nie przekładało się to na okazje bramkowe, a że gospodarze też nie kwapili się do otwartej gry, to na murawie niewiele się działo. Wreszcie w 28 min Sekulskiemu udało się oddać celny strzał na bramkę Termaliki, ale pewnie piłkę złapał Trela. Ciekawą akcję goście stworzyli w 38 minucie. Wtedy to Sekulski wyprowadził kontrę, zakończoną dobrym dośrodkowaniem Flisa, ale też świetnie na przedpolu zachował się bramkarza „Słoników”, wyłapując dośrodkowanie bocznego obrońcy Piasta. W 42 minucie Misak egzekwował rzut wolny, gracz Termaliki, mimo ostrego kąta, tak uderzył piłkę, że o mało co nie zaskoczyłby Szmatuły. Na zakończenie tej połowy jeszcze Sekulski próbował szarżować na bramkę Niecieczan, ale uprzedził go Trela.
Pierwsze 45 minut do historii polskiej piłki na pewno nie przejdzie, a wręcz przeciwnie. Była to najsłabsza połowa w wykonaniu gliwiczan od czasu przejęcia drużyny przez Dariusza Wdowczyka. Przerwa jednak jest po to, aby wprowadzić korekty w składzie, ustawieniu, a przede wszystkim grze. Początek tej odsłony należał jednak do gospodarzy, którzy w 49 min wywalczyli sobie rzut wolny, po który Szmatuła musiał bronić uderzenie Miszaka. W odpowiedzi gliwiczanie wyszli z kontrą, ale nie zakończoną strzałem na bramkę gospodarzy. W 57 min niecieczanie wyszli z kontrą, która powinna dla nich zakończyć się golem, ale na szczęście dla gliwiczan strzał Putiwca w porę zablokował Hebert. Po godzinie gry Dariusz Wdowczyk zdecydował się na pokerowe zagranie, wymieniając aż trzech zawodników. Na murawie zameldowali się Bukata, Vranjes i Żivec. Tymczasem w 67 min po roku wykonywany przez Miszaka, Szmatuła instynktownie obronił strzał zawodnika gospodarzy. W 76 min znów bramkarz Piasta uratował swój zespół przed strata gola, zatrzymując Mikowicza, który miał stuprocentową sytuację. W ostatnim kwadransie niecieczanie skupili się na obronie korzystnego wyniku, a bezradni gliwiczanie nie mieli pomysłu na stworzenie sobie choćby jednej, dogodnej sytuacji na zdobycie wyrównującego gola. Sędzia do tego meczu doliczył cztery minuty, po których jednak nie zmienił się wynik tego spotkania. Termalika pokonała Piasta 1:0, realizując swój cel. Gliwiczanom pozostaje powalczyć o komplet punktów z Jagiellonią Białystok.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Piast Gliwice 1:0 (1:0)
Bramka:
Dawid Nowak 4
Bruk-Bet Termalica: 12. Dariusz Trela – 96. Przemysław Szarek, 15. Kornel Osyra, 77. Artem Putiwcew, 5. Sebastian Ziajka – 16. Martin Mikovič (90, 33. Krystian Peda), 25. Mateusz Kupczak, 28. Vlastimir Jovanović, 7. Samuel Štefánik (82, 6. Bartłomiej Babiarz), 11. Patrik Mišák – 20. Dawid Nowak (81, 19. Dávid Guba).
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 26. Bartosz Szeliga, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 4. Marcin Flis – 7. Maciej Jankowski, 9. Radosław Murawski (64, 82. Martin Bukata), 15. Michał Masłowski, 21. Gerard Badía (64, 12. Saša Živec) – 27. Michal Papadopulos (63, 23. Stojan Vranješ), 44. Łukasz Sekulski.
żółte kartki: Kupczak, Mišák – Murawski.
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
widzów: 3012.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: twitter.com/BB_Termalica






















Oglądam mecze w 1 lidze graliśmy dzisiaj na tym poziomie, dużo nie trzeba abyśmy realnie odwiedzili ten poziom a awansować będzie o wiele trudniej łatwiej być lepszym od 2 drużyn w EX niż od 16 w pierwszej lidze. Szkoda, że nie można zrobić spotkania z piłkarzami i trenerem więc jak będziecie ich widzieć na mieście rozmawiajcie z nimi bo z takim zaangażowaniem nie utrzymamy się.
jeszcze jedna myśl…. szkoda, że pomogliśmy tak słabej Niecieczy w utrzymaniu bo lepiej z Termaliką by było walczyć niż z Lubinem czy Korona która dzisiaj wywalczyła zaangażowaniem i walką remis w Warszawie.
Mecz ewidentnie odpuszczony, pomagamy Niecieczy w awansie do górnej ósemki. Na układy nie ma rady, żenujący spektakl.
Podsumuję ten mecz i „dzielną”postawę naszych chłopaków klasycznym wywiadem ze Skwarą.youtube.com/watch?v=Chhp-DTf-oQ.
A poza tym ja nie wiem o co chodzi tym trenerom z nieustannym wystawianiem Szeligi, Masłowskiego przecież to jest poziom dna, nawet w 1 lidze z nimi w składzie jesteśmy skazani na spadek.
A przecież widać że spokojnie można stawiać na chłopaków młodych czy grzejących ławę i oni w zamian coś tej drużynie dają, patrz Flis .
Wnioski z tego meczu takie że zero walki, pomysłu na grę i jeszcze więcej niedokładności.
A na sam koniec jak oni myślą że człapiąc po boisku przez 90 min się utrzymają to są w wielkim błędzie, bo zespoły personalnie słabsze od nas takie jak np Łęczna ograją nas serduchem i wolą walki na boisku.
Jak nasi liczą że wkładając więcej wysiłku w jedynie 1-2 mecze coś ugrają to już mogą przygotowywać się do gierek na 1-ligowych murawach.
Nie no masakra, szkoda komentować tej postawy i tego co oni grają, chciałoby się powiedzieć coś pozytywnego ale może oprócz Flisa , Heberta to pozytywów za wiele nie ma.
Gerard robił masę błędów, Szeliga to tragedia,Korun niewiele lepszy, Masłowski-„what’s’s the fuck” , atak niby jest a go nie ma, środka to już w ogóle ni ma, z taką postawą jak dziś to czarno to widzę…
ja uważam, że Wdowczyk nie trafił z taktyką gra na 3 napastników niczego nie dała, Jankowski cofnięty nie pomagał w rozgrywaniu bo to nie jego rola, jeden zawodnik mniej w pomocy sprawił, że nie było komu grać do przodu bo Masłowski tylko w bok i do tyłu, Badię przypilnowali i koniec z rozgrywaniem bo Szeliga od X meczy nic nie wnosi w ataku o obronie nie wspomnę
Z bardzo przeciętną Niecieczą nie stwarzamy ani jednej sytuacji. Dywagacje Pietrowski za Szeligę, Mraz za Filsa i tak dalej nie mają za bardzo sensu. Po przerwie trzy zmiany które wydawały się rozsądne nie dały nam zupełnie nic, po prostu jako całość wyglądamy bardzo słabo. Mało intensywnie i przede wszystkim za wolno biegamy. Jedyny schemat jaki dzisiaj wychodził nam w miarę dobrze to – Hebert do Koruna, Korun do Heberta i po kilku takich iteracjach jeden z nich do Szmatuły, a ten laga w przód. Obraz trochę nam zakolorowały szczęśliwe zwycięstwa ze Śląskiem i Arką, z która zresztą teraz wygrywają wszyscy. Tylko Szmatułą na plus (przy strzale Nowaka był bardzo bliski obrony), w zasadzie wszyscy inni rozczarowali.
Napiszę tak: widząc po meczu zadowolone gęby naszych kopaczy zaczęło mnie brać na wymioty. To ewidentne robienie nas w jajo.
Czy my jesteśmy aż tak głupi i ślepi żeby tego nie widzieć?
Nawet Wdowczyk po takim gównie był nad wyraz zadowolony.
Czas na jakieś konkretne rozwiązania z naszej strony!!!!!
Chyba że lubicie być ładowani w kakao!!!!!! Pod UM !!!!!
Mnie to nie dziwi, a wręcz śmieszy. Nie zostało zrobione nic by ten zespół grał na odpowiednim poziomie, więc dlaczego mielibyśmy nie spaść? Nie mamy rozgrywającego, nie mamy napastnika, a Badia wiecznie strzelał nie będzie jak napisałem kilka tygodni temu. Niektórzy tutaj rzucają się na Latala, z Wdowczyka robią cudotwórce, a nie popatrzą realnie na to, że nasze najważniejsze ogniwa odeszły z klubu. Wirus z Zabrza przeniósł się do Gliwic. Nie liczy się dla nikogo dobro zespołu. Zarząd schował się w klubie prezentując coraz to ?lepsze pomysły?, zamiast zaprezentować w zimę rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia oraz napastnika. Więc dlaczego mielibyśmy się utrzymać skoro zarządzanie w tym klubie leży i kwiczy? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Glik jako stoper strzelił w Monaco więcej bramek, niż nasi napastnicy razem wzięci. Ratował nas Robak, ratował nas Wilczek, ratował nas Wasiliev. W poprzednim sezonie doświadczyliśmy umiejętności zawodników jacy dotąd nie grali w Piaście. Odeszli i mamy to co mamy. Żaden Vranjes czy Masłowski umierać za Piasta nie będzie. Totalną głupotą było ściąganie tych zawodników jak i wielu innych do Piasta. Skorzystali na tym jedynie menadżerowie bo zarobili. Wdowczyk za wiele do gadania nie ma skoro w pierwszym składzie wychodzi Masłowski co jest związane zapewne z jego klauzulą zawartą w umowie wypożyczenia (jeśli zagra X meczy Piast nie będzie musiał płacić). Prędzej czy później musiało się to tak skończyć i skończy się spadkiem. Gdyby to był poukładany klub nie wypuszczono zawodników którzy robili grę, a patrząc na statystyki tak właśnie było. Piłka ekstraklasowa się prawdopodobnie w Gliwicach kończy bo nikt nie miał odwagi zaryzykować, albo inaczej rozsądniej zarządzać pieniędzmi a nie bawić się w koleżeńskie układziki. Jak trzeba być głupim, żeby przy wypożyczeniu zawodnika nie zawrzeć nawet klauzuli wykupu na papierze tylko umawiać się na ?ryj? ( a tak było z Nesporem). Nie dziwi mnie w tym wypadku miejsce dokąd zmierzamy. Nie mam pretensji do zawodników ani trenerów. Mam pretensje do tych u góry bo to oni odpowiadają za transfery. Jakość piłkarską mamy jaką mamy bez jednostki wybitnej, która mogłaby nas uratować. Mamy obecnie najgorszy skład od lat, mimo iż zarobiliśmy najwięcej w poprzednim sezonie. Zarząd się chwali cyferkami, tylko z tych cyferek wyjdzie spadek.
Żal było patrzeć na to, co oni nazywają „walką o trzy punkty”. Po co te posty na fb,lansowanie się na gwiazdy, po co ta cała gadka, że musimy wygrać w Niecieczy. Już z Lechią grali lepiej i nie wiem czemu Wdowczyk pozmieniał skład. Dziś nie było walki, nie było nawet chęci, żeby ten mecz nawet zremisować. Na plus tylko Kuba i Flis, momentami Hebert. Gdzie Pietrowski??
Idę na Jagę, obojętnie co będzie. Cisza panowie przed meczem, bez żadnych szopek że trzeba wygrać i walczyć. Potem wychodzi – dużo gadania a mało grania.Pokażcie charakter do cholery! Brać się do roboty a nie gadać!!! Jak odpuścicie, to ewidentnie na własne życzenie.
To są efekty podpisanej ustawy metropolitalnej. Już kiedyś pisałem, że w metropolii będzie jeden mocny klub i pewnikiem będzie to GKS Katowice lub Górnik Zabrze. Nie możemy dopuścić do spadku Piasta bo już nigdy nie wrócimy do ekstraklasy. Trzeba zacząć walkę o Piasta – nie dla demontażu Piasta i nie dla metropolii !!!
Powiem krótko bez pierdolenia bo niektóre barany z młyna pewnie dalej będą stać za nimi murem aż do spadku. MACIE BIEGAĆ I SIĘ STARAĆ A JAK NIE TO WYPIERDALAĆ !! I nawet powtórzę im to jak ich spotkam bo z tak dużym brakiem angażowania się w grę nie zasługują by nawet mówić na nich piłkarze. I jeszcze z naszych podatków zarabiając 30 tys zł na miesiąc będą sobie truptać i wykopywać piłkę na oślep byle do przodu zamiast użyć mózgów i zacząć grać.