Cenny remis Piasta

W 28 kolejce spotkań o mistrzostwo Lotto Ekstraklasy – Piast Gliwice zremisował z Lechią Gdańsk 1:1. Był to czwarty, nieprzegrany mecz gliwiczan z rzędu.

Obie bramki padły w pierwszej połowie w przeciągu ledwie 120 sekund. Najpierw w 10 min trafił Aleksandar Sedlar, a wyrównał Mario Maloca. Jeden zdobyty punkt okazał się bardzo cenny, bo wywindował gliwiczan na 12 miejsce w tabeli, przynajmniej do poniedziałku.

 

Biorąc pod uwagę miejsce w tabeli i potencjał sportowy, faworytem tego meczu była Lechia. Tyle że gdańszczanie na wyjazdach już od dłuższego czasu spisują się bardzo słabo, a Piast w trzech ostatnich meczach nie doznał porażki. Dariusz Wdowczyk nie mógł jednak w tym spotkaniu skorzystać z usług Vranjesza. Bośniak bowiem nabawił się zapalenia oskrzeli. Trener gospodarzy zresztą zdecydował się na więcej zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do ostatniego, ligowego starcia. Na ławce rezerwowych zasiadł m.in. Sasa Żivec.

–  Musimy się jednak skoncentrować na swojej grze i na naszych atutach, aby zniwelować to, co gdańszczanie mają najlepszego, a przecież jeżeli im się na to pozwoli, to naprawdę potrafią grać w piłkę. Przede wszystkim musimy wykorzystać atut naszego boiska – mówił przed tym meczem Dariusz Wdowczyk.

Gliwiczanie nie rzucili się jednak na gdańszczan, a wręcz przeciwnie. Początek tego meczu należał do gości, którzy dość łatwo  przedostawali się pod pole karne gospodarze, ale ich akcje kończyły się na linii 20 metra. Gliwiczanie pierwszą okazję na zdobycie gola mieli w 10 min i ją wykorzystali. Rzut wolny z lewej strony boiska egzekwował Badia, Hiszpan po prostu dośrodkował w pole karne, a zagranie te zamknął Sedlar, otwierając wynik tego pojedynku. Podopieczni Dariusza Wdowczyka cieszyli się z prowadzenia ledwie 60 sekund.  Badia faulował Wawrzyniaka także  z lewej strony boiska. Rzut wolny wykonywał Wolski, a na wyrównującą bramkę zamienił to zagranie Mario Maloca. W 21 min gospodarze stanęli przed kolejną szansą na objęcie prowadzenia. Tuż przed linią pola karnego faulowany był Mraz. Do piłki podszedł Masłowski, ale pomocnik Piasta uderzył w mur ustawiony przez zawodników gości. Po tej sytuacji częściej w posiadaniu piłki byli gliwiczanie. Lechiści, nawet jak przeprowadzili akcje, to nie potrafili zakończyć jej strzałem. W 30 min zawodnicy Piasta rozklepali obronę gości, ale strzał Badii o metr miną słupek bramki pilnowanej przez Kuciaka. W 34 min z przewrotki uderzył Marco Paixao ale interwencją meczu, a może i kolejki popisał się Szmatuła przenosząc piłkę nad poprzeczką. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy boisko Sekulski zmienił Papadopulosa.  Zmiana ta była wymuszoną kontuzją Czecha. Już w pierwszym kontakcie z piłką Sekulski mógł wpisać się na listę strzelców, ale nie trafił w bramkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w wykonaniu Badii. Chwilę później zakończyła się pierwsza połowa z której zapamiętamy tylko gole, przewrotkę Paixao i obronę tego strzału w wykonaniu Szmatuły.

Na drugą połowę nie wyszedł Flis. Zastąpił go Żivec i był to wyraźny sygnał, że Piast zamierza mocniej zaatakować. To jednak goście mieli pierwszą, stuprocentową okazję na strzelenie gola w tej odsłonie. W 52 min po akcji Wolski-Haraslina, ten ostatni zagrał do Flavio, ale Portugalczyk będą kilka metrów przed bramką uderzył w poprzeczkę. Rozochoceni goście za chwilę stworzyli sobie kolejną, wyborną okazje, ale tym razem w pięknym stylu strzał Flavio wybronił Szmatuła. Coraz bardziej pachniało golem dla Lechii, szczególnie, że gliwiczanie oddali inicjatywę przyjezdnym. Tymczasem w 65 min Jankowskiemu udało się sforsować obronę gości i oddać strzał, który z trudem przed siebie odbił Kuciak, zabrakło jednak na 10 metrze zawodnika Piasta, który mógłby to dobić.  W 69 min Sławczew uderzył z dystansu, ale po raz kolejny świetną  interwencją popisał się Szmatuła. W dalszej części tego meczu Lechia atakował, Piast się bronił często całym zespołem i wyprowadzał kontry. Pod koniec meczu gliwiczanie przerzucili jednak ciężar gry na połowę rywali, przeprowadzając kilka akcji, ale bez efektu bramkowego, choć w 93 min sytuacji sam na sam nie wykorzystał Badia. Gdańszczanie także jednak nie potrafili sobie stworzyć okazji, choć już w doliczonym czasie gry o mało co niegroźny strzał przepuściłby Szmatuła. Ostatecznie skończyło się remisem z którego bardziej zadowoleni mogą być gliwiczanie.

Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1:1 (1:1)
Bramki:
1:0 – 10`-  Aleksandar Sedlar (asysta Gerad Badia)
1:1 – 12` – Mario Maloca

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 26. Bartosz Szeliga, 88. Uroš Korun, 25. Aleksandar Sedlar, 4. Marcin Flis (46, 12. Saša Živec) – 21. Gerard Badía, 9. Radosław Murawski, 5. Marcin Pietrowski (58, 7. Maciej Jankowski), 15. Michał Masłowski, 2. Patrik Mráz – 27. Michal Papadopulos (43, 44. Łukasz Sekulski).

Lechia: 1. Dušan Kuciak – 41. Paweł Stolarski, 2. Rafał Janicki, 22. Mario Maloča, 3. Jakub Wawrzyniak (61, 30. João Nunes) – 28. Flávio Paixão, 16. Ariel Borysiuk, 7. Miloš Krasić, 27. Rafał Wolski, 17. Lukáš Haraslín (67, 6. Simeon Sławczew) – 19. Marco Paixão (81, 11. Grzegorz Kuświk).

żółte kartki: Sedlar, Mráz – Borysiuk, Maloča.

sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).

widzów: 5974.

23 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

Gerard:) co? Ty wiesz co 🙂

PIAST

Bramka dla Lechii ze spalonego co nie oznacza że byśmy wygrali trzeba szanować remis, dlaczego nie grał Vranjes?

nokoments

„Cenny” remis za 0 punktów, bo przed meczem mieliśmy ich 29, teraz mamy 30, po podziale jedno i drugie daje nam 15.
Mecz był do wygrania, ale na zwycięstwo nie zasłużyliśmy, Lechia była lepsza i nawet błędy sędziego tego nie zmieniają.
Niesamowicie irytujący jest ten brak ruchu kiedy jesteśmy przy piłce. Jeden z naszych ma piłę, a reszta stoi i czeka, zamiast się ruszać, pokazywać i dawać opcje do podań. Szkoda słów.

łabędyPiast

Punkt za ZERO, nie tak do końca, bo ten punkt dał nam liczenie bilansu wyników z innymi którzy maja po 30 pkt, a my jesteśmy najlepsi, jak Ruch nie dołoży punktu to tam zostaniemy, a 12 pozycja jest dla nas bardzo dobra, 4 mecze u siebie w dogrywce, a po podziale liczy się pozycja przed podziałem jeśli będziemy mieli równo punktów z innymi, każdy punkt dla nas jest ważny.

Witek

Niby tyle samo punktów po podziale ale na ten moment 12 miejsce i 4 mecze u siebe a nie 3 – bez tego punktu miejsce tylko 15-te i 3 mecze u siebie.
Dodatkowo zakładajac np. że w pozostałych dwóch meczach zdobedziemy np. 3 punty to po podziale masz 33/2 = 17 pkt, a bez tego punkcika 32/2 = 16 pkt. jest róznica ?

tomi

dobra zmiana Jankesa, słaby muraś.Trzeba szanować ten punkt

zbulwersowany

Jankowski to mógł strzelić co najmniej dwie bramy , czemu tego nie zrobił ?

litości

Echhhh, lechia była dobra ale była do ohrania tylko gdyby nasi grali, margaryna siedziałaby na trybunach, jankes chciałby być piłkarzem itd itd itd.

Ccc

Co chcesz od Jankowskiego? To jeden z lepszych obecnie zawodnikow naszych.

ziom

jankowski sie obudził na 5 minut bo sie kontrakt konczy, a mam nadzieje, ze nie bede musiał go ogladac w przyszłym sezonie.

ccc

Jankowski ma kontrakt do 2018 kolego, więc teraz nie masz racji.

Jac

Słabi jesteśmy i tyle. Może sie utrzymamy może nie. Zarząd co?! Ty wiesz co! To tylko i wyłacznie wasza wina bo Badia wiecznie strzelac nie bedzie! Rozpieprzyliscie zespol i tu zaden Wdowczyk czy Latal nie pomoze. Prezentujemy poziom Łecznej i trzeba sie z tym pogodzic.2 celne strzaly przez caly mecz. Rok temu o tej porze im 3 bramki wbijalismy!

Makak

Nie narzekajcie. Niektórzy rzeczywiście nie wypadli za dobrze, ale nie ma co marudzić. Mimo wszystko grają 100 % lepiej niż za późnego Latala. Ostatecznie nie grali z jakimiś ogórkami… Umówmy się. Łatwo nie będzie, ale trzeba zrobić wszystko żeby uratować ligę. Styl się nie liczy.

JanCor

Oddaliśmy Lechi pole grając u siebie. Zesraliśmy się przed meczem.
Wolski woził Murasia jak chciał. masło wielkie ego a podania jak pseudo wirtuoz no i pędzący donikąd Szeliga .
Dlatego ten remis należy uznać za sukces, fartowny sukces.

janusz

Czytać się was nie chce eksperci od siedmiu boleści zakompleksieni malkontenci bez pojęcia na temat futbolu.Tylko wy wiecie kto umie grać a kto nie.Waszym zdaniem trener nie ma pojęcia o piłce i gdyby słuchał waszych rad Piast byłby mistrzem.W sporcie jak w życiu nie zawsze wszytko wychodzi.Piast nie jest pierwszym klubem,który ma problemy po sukcesie,ktoę nieśnił.Tylko Lecha i Legie stać na grę na wysokim poziomie rok po roku.Pomyślcie zanim znowu wypisywać swoje wypociny.Trzymam kciuki za Piasta od 50lat czy jest dobrze czy żle.Awy?

jacek

no tak nie możemy się wyróżniać 🙂 tylko do reszty się dostosować 🙂

slazak

Ty juz sie wyrozniles glupim postem. Daj kase i (r)zadaj. ” KRAWIEC TAK KRAJE JAK MU MATERI STAJE”

slazak

Dobry i rzeczowy post,

sadam

Remis w kontekście gry i przeciwnika nie jest zły, ale w tabeli sytuacji diametralnie nam nie poprawi. Początek drugiej połowy to duża dominacja Lechii, ale mam wrażenie, że pod koniec spotkania opadli z sił i szkoda że nie spróbowaliśmy tego wykorzystać. Kolejny dobry mecz Sedlara, oprócz bramki i gry w obronie kapitalne wyprowadzanie piłki i umiejętność wygrywania pojedynków z piłką. Sedlar spokojnie mógłby również grać jako defensywny pomocnik. Za to z drugiej strony zdecydowanie poniżej swoich możliwości Zivec.

KrissKopernik

Styl siaki czy owaki ale punkty są!
To jest coś czego za Latała brakowało
Chłopaki trzymam kciuki-nawet za Jankesa który irytuje mnie na maxa!

chopin

Gramy tym na co nas stać w Lechii mają kasę no i mają lepszych zawodników zamiast marudzić trzymajcie kciuki za naszych albo dajcie do kasy ze 50 baniek to będzie lepiej Kostek,Nespi,i inni odbudowali się u nas i po prostu nas nie było stać na nich z tą kasą

KrissKopernik

Kasę maja
Lepszych piłkarzy tez jak zauważyłeś
A mistrza nie zdobędą!
Albo masz kasę i jedzies z rozmachem jak legła i masz efekt
Albo masz kasę jak Lechia i kolejny rok dupa

chopin

O jakiej kasie mówimy chyba nie o 20mil. bo przy takich funduszach zawsze będziemy się martwić o byt i będziemy brali takich a nie innych zawodników może trafi się ktoś kto złapie formę to ok a jak nie to zawsze będziemy martwić się o byt w ek jest potrzebny sponsor konkretny