W derbowym pojedynku, który jednocześnie uświetnił jubileusz 90-lecia pierwszego meczu w najwyższej klasie rozgrywkowej Piast Gliwice bezbramkowo zremisował z Ruchem Chorzów.
Przed przerwą na reprezentacje, zarówno Ruch jak i Piast odniosły po dwa zwycięstwa z rzędu. Mimo tego, szczególnie Dariusz Wdowczyk był zadowolony z tej dwutygodniowej pauzy, bo w tym czasie mógł on zrealizować pełny cykl treningowy, a część zawodników miała czas wyleczyć urazy. Mimo lepszej sytuacji kadrowej – trener Piasta zdecydował się dokonać tylko jednej zmiany w wyjściowym składzie w porównaniu do wygranego meczu z Arką – Jankowskiego zastąpił Pietrowski. Szkoleniowiec pewnie w ten sposób chciał wzmocnić grę w obronie.
Oba zespoły z wyraźnym respektem rozpoczęły ten pojedynek. Pierwszy, niecelny strzał oddał w tym spotkaniu Vranjes, ale Bośniak nie trafił nawet w bramkę. Z drugiej strony szczęścia próbował Moneta, jednak z podobnym skutkiem. W 12 min, po rogu Grodzicki strzelał – także jednak spudłował. Czym dłużej trwała ta pierwsza połowa, tym lepiej czuli się na własnym boisku gospodarze. W 24 minucie, po świetnym zagraniu Lipskiego do Przybeckiego, ten ostatni idealnie wyłożył piłkę Niezgodzie, ale najlepszy strzelec Ruchu będąc w stuprocentowej sytuacji nie trafił nawet w piłkę. Po tym gra się wyrównała, ale na pierwszą okazję bramkową kibice z Gliwic czekali do 42 min. Wtedy Vranjes – dośrodkował w pole karne, głową strzelał Papadopulos, ale zbyt lekko by pokonać bramkarza Ruchu. To był jedyny celny strzał w tej odsłonie.
Po zmianie stron ostro zaatakował Piast, czego efektem było spore zamieszanie w polu karnym Ruchu. Gospodarze przez kilka minut bronili się dość rozpaczliwie, ale wyszli jeszcze z tego bez szwanku. W końcu chorzowianom udało się wyjść z kontrą, ale Niezgodę w polu karnym czysto zatrzymał Korun. Kontrataki zresztą to najgroźniejsza broń Ruchu w tej rundzie o czym goście mogli się przekonać w dalszej części tego pojedynku. W 60 min Dariusz Wdowczyk zdecydował się na podwójną zmianę. Na boisku zameldowali się Jankowski Masłowski, a zeszli Pietrowski i Żivec. W tym okresie to zawodnicy Piasta dłużej mieli piłkę przy nodze, jednak to chorzowianie stworzyli sobie okazję na objęcie prowadzenie. W 69 min świetnie z rzutu wolnego piłkę na piąty metr wrzucił Lipski ale w ostatnim momencie futbolówkę z głowy Niezgody wygarnął Szmatuła. W 70 min Ruch wyszedł z kolejnym kontratakiem, po którym Moneta zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka trafiła w słupek. Na kwadrans przed końcem Dariusz Wdowczyk zdecydował się ściągnąć z boiska mniej w tym dniu widocznego Badię, a za niego wszedł Sekulski. W 77 min to Piast wyszedł z kontrą, po której właśnie Sekulski zagrał do Vranjesa, ten stanął oko w oko z Hredlickiem, ale mimo wybornej okazji posłał piłkę obok słupka. To ostudziło trochę zapędy gospodarzy, którzy potem uważniej jeszcze grali w obronie, jakby godząc się z tym, że tego meczu nie wygrają. Już w doliczonym czasie gry jeszcze Trojak próbował zaskoczyć Szmatułę strzałem z dystansu, ale nie trafił w bramkę i to był ostatni strzał w tym meczu. Chwilę później arbiter zakończył ten wyrównany pojedynek.
Po tym remisie sytuacja w tabeli obu drużyn nie uległa zmianie. Ruch jest 13, a Piast 14. Wynik więc pewnie żadnej ze stron nie usatysfakcjonował, ale gliwiczanie potwierdzili, że z ich formą jest coraz lepiej, co napawa optymizmem przed kolejnymi, ligowymi potyczkami.
Chorzów, ul Cicha 6 – 03.04.2017 r.
Ruch Chorzów – Piast Gliwice 0:0
Ruch: 33. Libor Hrdlička – 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 39. Michał Helik, 5. Marcin Kowalczyk – 16. Miłosz Przybecki (83, 21. Adam Pazio), 4. Łukasz Surma, 17. Maciej Urbańczyk, 10. Patryk Lipski, 13. Łukasz Moneta (90, 66. Miłosz Trojak) – 11. Jarosław Niezgoda (85, 9. Jakub Arak).
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 26. Bartosz Szeliga, 88. Uroš Korun, 25. Aleksandar Sedlar, 4. Marcin Flis – 21. Gerard Badía (75, 44. Łukasz Sekulski), 9. Radosław Murawski, 5. Marcin Pietrowski (61, 15. Michał Masłowski), 23. Stojan Vranješ, 12. Saša Živec (61, 7. Maciej Jankowski) – 27. Michal Papadopulos.
żółte kartki: Flis, Szeliga.
sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
widzów: 7837.






















Ważny punkt…wszyscy na Lechię !!!
Aktualna tabela :
9 Wisła 18
10 Pogoń 17
11 Śląsk 16
12 Arka 15
13 Ruch 15
14 Piast 15
15 Cracovia 14
16 Górnik 13
Trzeba walczyć o 12 miejsce czyli 4 mecze u siebie.
Gdybyśmy mieli punkt więcej czyli 30 – aktualnie byłaby już 12 pozycja, bo mamy lepszy bilans z Ruchem i Arką poza tym lepszy mamy ze Śląskiem i Wisłą P… to może być ważne po 30 kolejce.
Remis nie jest zły, trudno było oczekiwać że wszystko będziemy wygrywać. Na plus dzisiaj na pewno Sedlar, dobrą zmianę dał Sekulski, który wałczył z pełnym zaangażowanie zarówno w ofensywie jak i defensywie, oby jego tylko uraz mu się nie odnowił, bo już przy pierwszym upadku widać był że z barkiem nie wszystko jest w porządku. Nieźle też Szeliga. Rozczarował Zivec, słabo Pietrowski, Badia też bez błysku, a Vranjes takie sytuacje musi wykorzystywać. Flis może nie zagrał źle, ale mimo wszystko z Mrazem po lewej stronie w ofensywie mielibyśmy więcej do zaoferowania.
Trochę to dziwne, po przegranej byłoby już z 50 komentarzy, wygląda na to , że lubujemy się w porażkach. Dla mnie mecz bez fajerwerków ale solidna robota.
A ja w tym meczu widziałem jakieś pozytywy. Po pierwsze Ruch jest w bardzo dobrej dyspozycji i na wiosnę zlali każdego jak popadło. Legię, Lechię, Zagłębie.. o Śląsku nie wspomnę. Przegrali chyba tylko jeden mecz. Remis to żaden wstyd. Bardzo ważny punkt tym bardziej że wywieziony z Chorzowa. Po drugie wreszcie na 0 z tyłu. Po trzecie grając na wyjeździe wreszcie nie bronili Częstochowy przez ostatnie 15 min tylko grali swoje. Po czwarte co by nie mówić to widać, że trenerowi zależy na wygrywaniu, a zawodnicy wreszcie biegają do ostatniego gwizdka. Po ostatnie wszyscy na Lechię. Będzie dobrze.
Będzie dobrze jak młyn zrobi w meczu z Lechią zajebista oprawę i pokażemy drużynie że naprawdę jesteśmy z nimi
I jeszcze jedno może w końcu młyn będzie NIEBIESKO-CZERWONY a nie czarny
Tak, to prawda, brak bramek i 3 punktów trochę mnie rozczarował ale mie daliśmy rozpędzonemu ruchowi się rozjechać. W pierwszej połowie miałem wrażenie, że na boisku jest o kilku niebieskich więcej niż nas. Ten mecz był jak spętanie ruchu siatką i siłowanie się 90 minut, żeby spod niej nie wyleźli.
Witam !
Porażająco niski poziom. Żadnego celnego strzału. Komentatorzy robili co mogli, żeby zagadać widzów. Piast robił wszystko żeby nie wygrać, a Ruch żeby nie skrzywdzić Piasta. Coś może o tym powiedzieć Niezgoda i Vranjes. Mecz z Lechią to prawdziwa weryfikacja szans naszego zespołu. Pierwsza ósemka nie dla Piasta.
Pozdrawiam.
4 Liga WITA!
Z tego co WIEM to Ruch NIE dostanie Licencji!Bo nie spłacił zobowiązań wobec pilkarzy za poprzedni rok!