W poprzednim sezonie Ruch rzutem na taśmę wywalczył sobie miejsce w grupie mistrzowskiej i tylko dlatego nie spadł z Ekstraklasy.
W tej dogrywce chorzowianie nie wygrali meczu, a najwyższej porażki doznali w starciu z Piastem (0:3. Ten sezon także Niebiescy zaczęli kiepsko i przez długi czas zamykali tabelę. Rundę wiosenną także zaczęli od porażki i wydawało się, że już z kolan się nie podniosą. Tymczasem, jeśli wygrają z Piastem, to jeszcze zachowają szanse nawet na grę w grupie mistrzowskiej.
– Oglądałem pierwszy mecz Ruchu z Cracovią. Nic nie zapowiadało eksplozji formy chorzowian. Wygrali w Warszawie i od razu morale skoczyło do góry. Grają fajną piłkę. Ale my także się poprawiliśmy. Nic nie buduje zespołu, jak kolejne zwycięstwa. W Chorzowie nikt nie będzie kalkulował, bo każdemu zależy na punktach – mówi w rozmowie z katowickim Sportem Jakub Szmatuła.
Chorzowianie wygrywają, ale za wyjątkiem wspomnianego meczu z Legią, której strzelili gole ich zwycięstwa są odnoszone w najskromniejszym wymiarze. Piast natomiast ostatnio zdobywa gole hurtowo.
– Nie spodziewam się, aby Ruch rzucił się na nas od pierwszej minuty. Ataki na hura nie są w ich stylu. Myślę, że na pewno będzie ciekawie, a kibice nie powinni się nudzić – zaznacza Szmatuła.
Starcie Piasta z Ruchem to jedyne Derby Górnego Śląska w obecnych rozgrywkach, co nie jest korzystne dla śląskiego futbolu.
– Coś w tym jest, bo w poprzednich latach było więcej drużyn z województwa śląskiego i dla kibiców były to ciekawsze czasy. Mecze z Górnikiem także mocno nakręcały naszych fanów. Jak to się jednak mówi: „nie zawsze jest niedziela” i trzeba się motywować nie tylko na te wyjątkowe spotkania, jak derby – słusznie zauważa bramkarz Piasta.
Zarówno Ruch jak i Piast jeszcze muszą zdobyć trochę punktów, aby się utrzymać, a w I lidze o awans walczą Zagłębie Sosnowiec i katowicka Gieksa. Jeszcze szanse na powrót do Lotto Ekstraklasy ma nawet Górnik Zabrze.
– Racjonalnie patrząc, warto trzymać kciuki za GieKSę, Górnika czy Zagłębie. Ich awans niósłby ze sobą wiele plusów. Pomijając sprawy marketingowe i kibicowskie, to także dla nas byłoby więcej niedalekich wyjazdów, co jest sporym udogodnieniem.
Gliwiczanom tylko siedmiokrotnie udało się w lidze wygrać z Ruchem. Aż 15 spotkań zakończyło się wygranymi Ruchu, pięć razy dzielono się punktami.
– Z Ruchem zawsze jednak grało się nam trudno, niezależnie, czy to przy Okrzei, czy przy Cichej. Wiadomo, że nikt nie chce przegrać w derbach. Tak jest i tym razem, bo nikogo nie trzeba mobilizować – potwierdza na koniec Jakub Szmatuła.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cały wywiad można przeczytać na katowickisport.pl





















