W rozegranym w piątek meczu sparingowym – futsalowa drużyna Piasta Gliwice wygrała z Gwiazdą Ruda Śląska 4:2.
Drużyna Gwiazdy jeszcze w poprzednim sezonie występowała w Futsal Ekstraklasie, ale nie zdołała się utrzymać. W obecnej kampanii na dwie kolejki przed końcem rozgrywek w I lidze rudzianie jednak prowadzą w tabeli i mają duże szanse, aby powrócić do grona najlepszych zespołów w kraju.
Gliwiczanie aktualnie zajmują wysoką, czwartą lokatę i choćby z tego powodu byli faworytem tego pojedynku. Obaj trenerzy przed meczem podkreślali jednak, że wynik nie jest sprawą najważniejszą, szczególnie, że zarówno w Piaście jak i w Gwieździe nie zagrało kilku podstawowych zawodników. Jacek Podgórski nie mógł skorzystać m.in. z kadrowiczów Michała Widucha i Maciej Mizgajskiego. Wolne dostali też Zbigniew Mirga, Robert Satora i Łukasz Groszak. Zagrał za to Amadeusz Pasierb, który w ostatnim czasie był wypożyczony do GSF Gliwice, ale wrócił już do treningów z Piastem. W zespole Gwiazdy zabrakło natomiast rutyniarzy: Piotra Rockiego i Artura Opeldusa.
W pierwszej połowie mecz był wyrównany, a momentami lepsze wrażenie nawet robiła Gwiazda, ale gliwiczanie grali na bazie dużego zmęczenia, gdyż w tym minionym tygodniu pracowano głównie nad siłą i wytrzymałością. Pewnie dlatego pierwszy gol padł dopiero w 17 min. Wtedy to po szybkiej i składnej akcji – Hyzy pokonał Daniela Hajduka. Gliwiczanie błyskawicznie jednak odpowiedzieli strzałem Pautiaka, piłka jeszcze odbiła się od jednego z graczy gości i było już 1:1. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa.
Druga połowa już toczyła się pod dyktando gliwiczan, czego efektem był gol Szadurskiego. Rozgrywający Piasta zdecydował się na indywidualną akcję, kończąc ją celnym trafieniem. W 31 min – Jarosław Piewko precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego i zrobiło się 2:2. W 37 min gliwiczanie wyszli z szybką kontrą. W sytuacji sam na sam znalazł się Szczurek, pierwszy jego strzał obronił bramkarz Gwiazdy, ale przy dobitce nie miał już szans. Końcowy rezultat na 12 sekund przed ostatnim gwizdkiem ustalił Barański, strzelając w długi róg.
Wynik tego meczu, jak zresztą w tego typu sparingach był sprawą drugorzędną, co podkreślili zarówno Adam Kryger jak i Jacek Podgórski. Trener Piasta dał pograć w większym wymiarze czasowym zawodnikom, którzy w lidze występują mniej lub wcale. W przyszłym tygodniu planowany jest jeszcze jeden sparing, niewykluczone, ze będzie to zagraniczny rywal.
Piast Gliwice – Gwiazda Ruda Śląska 4:2 (1:1)
Bramki:
0:1 – 17` Michał Hyży
1:1 – 18` Maksym Puatiak
2:1 – 27` Sebastian Szadurski
2:2 – 30` Jarosław Piewko
3:2 – 37` Tomasz Szczurek,
4:2 – 37` Paweł Barański
Piast: Daniel Hajduk (br), Marcin Grzywa, Krzysztof Piskorz, Bartosz Siadul, Tomasz Szczurek, Tomasz Czech, Michał Grecz, Amadeusz Pasierb, Maksym Pautiak
Trener: Jacek Podgórski
Gwiazda: Dawid Barteczka (br), Paweł Krasoń (br) – Michał Hyży, Paweł Martyn, Jakub Naleśnik, Mateusz Kowaluk, Piotr Hiszpański, Maciej Małek, Jarosław Piewko, Jakub Czyżewski, Łukasz Kujawa
Trener: Adam Kryger
źródło: Piast Gliwice – Futsal






















