Światowej sławy znawca futsalu, niegdyś trener reprezentacji Portugalii – Orlando Duarte podczas jednego z seminariów szkoleniowych zapytał, ilu zawodników gra w Gliwicach w futsal?
Po otrzymaniu odpowiedzi, że około dwóch tysięcy, Duarte jeszcze trzykrotnie pytał tłumacza, czy się nie przesłyszał. Potem portugalski szkoleniowiec serdecznie wyściskał prezesa Gliwickiego Towarzystwa Sympatyków Piłki Nożnej Pięcioosobowej „PIĄTKA” – Jerzego Wojewódzkiego. Po czym stwierdził „Uważam że Gliwice na dzień dzisiejszy są europejską stolicą futsalu”
A zaczęło się to gdzieś na początku 1983 roku. Przy kawiarnianym stoliku siedziało trzech sympatyków sportu: Piotr Werner-sędzia piłkarski, obecnie Promotor i współwłaściciel grupy boksu zawodowego, Maciej Chudzikiewicz – fechtmistrz szermierzy „Piasta” Gliwice i Jerzy Wojewódzki, po prostu pasjonat tej odmiany gry w piłkę nożną. Oni to właśnie wpadli na pomysł, aby pod szyldem Klubu Sympatyków Piłkarstwa Gliwickiego zorganizować pierwszy oficjalny turniej mini-piłki nożnej, wówczas „szóstki”.
Na pewno nikt z nich nie przypuszczał, że ta wspaniała inicjatywa przetrwa 34 lata, a w Gliwicach będą grać i zdobywać tytuły mistrzów Polski, liczne kluby futsalowe. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że w grodzie nad Kłodnicą
nie byłoby tylu świetnych drużyn, setek reprezentantów Polski, gdyby nie pasja, zaangażowanie i miłość do sportu – Jurka Wojewódzkiego, który w miniony piątek odebrał nagrodę „Gliwicjusza Roku 2016”.
Ale nie tylko za to mieszkańcy naszego miasta w prestiżowym plebiscycie Nowin Gliwickich uznali go człowiek roku 2016 ziemi gliwickiej, Nagrodę tę otrzymał za poświęcenie dla ludzi, młodzieży i dzieci; propagowanie sportu jako czynnika kształtującego siłę charakteru człowieka oraz poczucie jego wartości, a także nie ma co ukrywać za przedsiębiorczość w zorganizowaniu Gliwickiego Towarzystwa Piłki Halowej „Piątka”. To obecnie największa amatorska organizacja sportowa w mieście. Skupia pięć lig w różnych kategoriach wiekowych w których gra setki zawodników. Drużyny te biorą udział w regularnych rozgrywkach, uczestniczą w licznych turniejach. Pan
– Obojętnie co powiem, to będzie za dużo. Codziennie nie dostaje się takiej nagrody. Chciałem podziękować chłopakom z podwórka, szkół, hal sportowych, bo to oni tę nagrodę zdobyli – nie krył wzruszenia Jerzy – przyjaciel wszystkich gliwiczan.
Pan Jurek choć pochodzi z Bydgoszczy, to związał się z Gliwicami na zawsze. Jego marzeniem jest zobaczyć futsalowy zespół z Gliwic złożony z jego wychowanków w nowej hali, który przy 15 tysiącach kibiców pokona swój ukochany klub, a jest nim FC Barcelona i zdobędzie Puchar Europy. Panie Jerzy Wojewódzki, jak pan sam mówi – Najpierw są marzenia, a potem bierzemy się do roboty…
Jerzy Wojewódzki stworzył „GLIWICKIE TOWARZYSTWO SYMPATYKÓW PIŁKI NOŻNEJ PIĘCIOOSOBOWEJ” Nie jest jednak tylko prezesem, ale też sędzią, zawodnikiem i komentatorem sportowym. – Organizacja, którą stworzył, przynosi chlubę naszemu miastu i doskonale je promuje. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Wojewódzki to, prócz sportowca, społecznik bezinteresownie i skutecznie pomagający trudnej młodzieży – tak oceniły ten wybór Nowiny Gliwickie.
Foto: Nowiny Gliwickie






















Brawo Jurek – zasłużyłeś!
Jerzy wciskał swoje karteczki wszystkim jak leci… I został Gliwicjuszem;) Czy mu się należało, nie wiem?
Gratulacje Jurku.