Michal Papadopulos po czterech latach grania w Zagłębiu Lubin przeniósł się do Piasta i zadebiutował w nowym klubie w już w pierwszym meczu.
Przez 71 minut był chyba najszczęśliwszym zawodnikiem na boisku. Już w pierwszej połowie Czech popisał się przepięknym uderzeniem z ponad 20 metrów, które dało prowadzenie drużynie z Gliwic. Zaraz potem mógł wykonać wymarzoną kołyskę, dedykując tę bramkę niedawno urodzonej córeczce.
W drugiej połowie jego koledzy z drużyny postanowili mu jednak zepsuć świętowanie, oddając inicjatywę drużynie Pogoni, czego konsekwencją był wyrównujący gol Rafała Murawskiego. To nie był jeszcze koniec nieszczęść. W 87 min Papadopulos z powodu kontuzji musiał opuścić boiska, a dwie minuty później już z perspektywy ławki rezerwowych obserwował jak Ádám Gyurcsó strzela zwycięskiego dla gospodarzy gola. Nie był to więc wymarzony debiut, mimo strzelonego gola.
video: piast-gliwice.eu






















przykro ale to jest spadek
Jesteście dobrym zespołem i ja w was wieże pokażcie na co was stać z lechem Papadopulos i Vranjesz to jest klasa z pogonią byliście rewelacyjni i liczę na was w sobotę jak i na cały zespół pozdrawiam trenera Latala i wieże w pana Jurek Socha z Gliwic
Szkoda mi chłopaków, ambitnie zaczęli ten mecz ale niestety nie wyszło. Trzeba ich wspierać a nie narzekać jak baby. Na zawsze PIAST
Tylko kolego Fred-jak powiedział klasyk-prawdziwego mężczyznę poznaje się nie jak zaczyna,ale jak kończy.