Miłe złego początki, to przysłowie nie po raz pierwszy sprawdziło się w przypadku Piasta.
Gliwiczanie prowadził w Szczecinie do 71. minuty po trafieniu sprowadzonego zimą Michala Papadopulosa, ale w końcówce to Pogoń zdobyła dwie bramki.
Najpierw Rafał Murawski zabawił się z obrońcami Piasta, a potem Adam Gyurcso przytomnie zachował się w polu karnym, padając, gdy Korunn chwycił go za koszulkę. Sędzia podyktował jedenastkę, którą sam poszkodowany zamienił na zwycięskiego gola. Skrót z tego meczu można zobaczyć TUTAJ
Zaloguj się
Zaloguj się, aby skomentować
0 Komentarze
Najstarsze





















