Premia tylko za miejsce w pierwszej ósemce

W poniedziałek meczem z  Pogonią Szczecin drużyna Piasta rozpocznie rundę umownie nazywaną wiosenną.

Mimo słabej jesieni, przy Okrzei wciąż stawiają sobie za cel zakończenie sezonu w grupie mistrzowskiej. Motywacji podopiecznym Radoslava Latala  nie powinno zabraknąć, bo w przypadku nie wejście do górnej ósemki, zawodnicy Piasta nie otrzymają żadnej premii.

– Przed sezonem z radą drużyny ustaliśmy regulamin premiowania. W tym regulaminie jest przewidziana premia za zdobycie tytułu mistrza Polski, jak i za kolejne miejsca, ale tylko od 1-8 – poinformował na konferencji prasowej Marek Kwiatek.

W przerwie zimowej kibice mieli pretensje do zarządu za opieszałość w przeprowadzaniu transferów. Trener Radoslav Latala na zgrupowaniach w Czechach i Hiszpanii miał tylko dwóch nowych graczy. Reszta dołączyła w ostatnich dniach. Jedynym z powodów takiego stanu rzeczy może być brak osoby odpowiedzialnej za politykę transferową klubu, jakim zazwyczaj jest dyrektor sportowy.

– Kwestia zatrudnienia dyrektora sportowego jest cały czas otwarta. Na ten moment wspólnie podejmujemy decyzje strategiczne od strony sportowej. Grupę tworzą trenerzy Radoslav Latal i Bogdan Wilk oraz dział skautingu. Ja uczestniczę i pomagam od strony finansowej, a nad wszystkim czuwa rada nadzorcza. Współpracuje z nami również Artur Płatek, który jest z nami związany umową jako doradca zarządu w zakresie sportowym – tłumaczy Marek Kwiatek.

Jeśli Piast będzie wygrywał i zakończy rundę zasadniczą  w pierwszej ósemce, to będziemy mogli powiedzieć, że taki system się sprawdził, choć  takich metod zarządzania w kwestiach sportowych w nowoczesnej piłce się nie spotyka. Zawsze jest jedna osoba, która ponosi odpowiedzialność za politykę transferową. Zazwyczaj jest to trener, pełniący role menadżera lub po prostu dyrektor sportowy.  W Piaście jednak postawiono na demokrację…

Opracowanie: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze