Stara Nova lepsza od Piasta w Pucharze Polski

Futsalowa drużyna Piasta odpadła już na w 1/16 Pucharu Polski, przegrywając z reaktywowaną drużyną PA. Nova Gliwice 3:4. Losy tego meczu rozstrzygnęły się dopiero w dogrywce. 

Los sprawił, że w 1/16 Pucharu Polski w Futsalu trafiły na siebie dwie gliwickie drużyny. Reaktywowana niedawno P.A. Nova  i Piast. Jako faworyta tego spotkania wskazywano na drużynę z Jasnej 31. Za podopiecznymi Sebastiana Wiewióry i Jacka Podgórskiego przemawiała młodość, przygotowanie motoryczne i ciągłość rozgrywania spotkań na ekstraklasowym poziomie. Za piłkarzami P.A. Nova natomiast przemawiało doświadczenie i nieprzeciętne umiejętności. Przypomnijmy, że podopieczni Błażeja Korczyńskiego w przeszłości pięciokrotnie zdobywali tytuły Mistrza Polski i regularnie grywali w europejskich pucharach. O tym, ze wciąż potrafią grać w Futsal potwierdzili w eliminacjach, które przeszli bez większego trudu.

Piast do tego meczu przystąpił osłabiony. Z różnych przyczyn nie mogli zagrać Mizgajski, Mirga i Groszak,  więc kluczowi zawodnicy.  Jak to ma często miejsce w pucharach, trenerzy też dali szansę  pokazania się zawodnikom, którzy nie mieli jeszcze w tym sezonie okazji grać w meczu o stawkę. Na parkiecie pojawili się więc: Hajduk, Czech i Grecz.

nova-piast-dewucki-grecz

Już w 2 min za sprawą Barańskiego Piast objął prowadzenie. Wydawało się, że kolejne bramki  dla niebiesko-czerwonych będą kwestia czasu, ale drużyna P.A. Nova grała bardzo mądrze, szanując siły, uważnie w obronie, czekając na okazje do kontry. Taka nadarzyła się w 12 min, kiedy to Szymon Maksym przejął piłkę pod własnym polem karny, przebiegł z nią przez całe boisko, jego strzał obronił Hajduk, ale jeszcze dobił to uderzenie Korczyński doprowadzając do wyrównania. Remisem 1:1 zakończyła się pierwsza połowa.

Błażej Korczyński, grający trener P.A. Nova, który jest także asystentem trenera reprezentacji Polski w Futsalu, zdawał sobie sprawę, że kluczem do wygranej jest zachowanie na koniec jak najwięcej sił. Temu była więc podporządkowana taktyka w drugiej połowie. Gospodarze tego meczu często grali z wycofanym bramkarzem, co pozwoliło im oszczędzać siły, a tym samym zmuszać zawodników Piasta do biegania za piłką. Taktyka ta sprawdzała się do 30 min, kiedy to udało się Pautiakowi przechwycić piłkę i z strzałem własnej połowy umieścić ją w bramce. Minutę później Tarasowicz, po zagraniu Siadula podwyższył wynik na 3:1 i wydawało się, że losy tego meczu są już rozstrzygnięte.  Tymczasem w 34 min Stasiak wyprowadził kolejną kontrę, jego zagranie w pole karne odbił bramkarz Piasta  – do piłki wyskoczyli Czech z Jarzmikiem, szybszy był Jarzmik, który strzałem ze szpica tuż przy słupku strzelił kontaktową bramkę. Ten gol przywrócił nadzieję zawodnikom P.A. Nova  na doprowadzenie do remisu i stało się to w 38 min. Wtedy to bowiem za szósty faul sędziowie podyktowali przedłużony rzut karny, który pewnym strzałem na wyrównującą bramkę  zamienił Korczyński. Takim wynikiem zakończył się ten mecz w regulaminowym czasie.

nova-piast-korczynski

Losy tego spotkania miały więc rozstrzygnąć się w dogrywce. W tym doliczonym czasie gry nie anulowano fauli z drugiej połowy, a oba zespoły miały ich po pięć. Każde przewinienie miało więc skutkować kolejnym przedłużonym rzutem karnym.  To sprawiło, że oba zespoły musiały grać ostrożniej. Czas płynął, a gole nie padały. Wreszcie w 48 min Marcin Kaszowski wyprowadził akcję, zagrał do Jarzmika, który sprytnym strzałem w  długi róg zmienił wynik na 4:3 dla P.A. Nova. To nie był jednak koniec emocji. Na dwie sekundy przed zakończeniem meczu P.A. Nova miała przedłużony rzut karny.  Jarzmik trafił jednak w poprzeczkę, a przy próbie dobitki sfaulował Hajduka, co skutkowało karnym dla Piasta. Na 1,5 sekundy przed końcową syreną niebiesko-czerwoni mieli więc dobrą okazję na wyrównanie, ale strzał Szczurka obronił Dulęba, stając się bohaterem tego meczu.

nova-piast-dewucki-grecz-maksym

Piast zasłużenie przegrał, bo w tym dniu był zespołem o jedną bramkę słabszy, ale wygrał futsal. Pełna hala ludzi, gorący doping, emocje do końca, to wszystko na pewno przełoży  się na jeszcze większą popularyzację „halówki” w Gliwicach. P.A. Nova w kolejnej rundzie PP zmierzy się z Rekordem Bielsko Biała. Będziemy za nich mocno trzymać kciuki – licząc, że wyrzucą za burtę tych  rozgrywek lidera Futsal Ekstraklasy.

Stara Nova Gliwice – Piast Gliwice 4:3 (1:1)
Bramki:
0:1 – 2` Paweł Barański
1:1 – 12` Błażej Korczyński
1:2 – 30` Maksym Pautiak
1:3 – 31` Taras Tarasovicz
2:3 – 34` Rafał Jarzmik
3:3 – 38` Błażej Korczyński (p. karny)
4:3 – 48` Rafał Jarzmik

Stara PA  Nova Gliwice: 1 Paweł Dulęba, 78 Łukasz Skorupski –  12 Błażej Korczyński, 13 Rafał Jarzmik, 7 Adrian Łągiewka, 11 Marek Adamczyk, 4 Marcin Kaszowski, 9 Krzysztof Stasiak, 8 Szymon Maksym, 5 Tomasz Czok, 3 Łukasz Kuś, 6 Tomasz Stasiak, 99 Adam Piechocki
Trener : Błażej Korczyński

Piast Gliwice: 88 Daniel Hajduk, 23 Michał Widuch – 13 Przemysław Dewucki, 17 Paweł Barański, 88 Maksym Pautiak, 93 Krzysztof Piskorz, 7 Tomasz Szczurek, 8 Tomasz Czech, 9 Robert Satora, 10 Marcin Grzywa, 20 Michał Grecz, 21 Bartosz Siadul, 92 Taras Tarasovych, 98 Sebastian Szadurski
Trener : Jacek Podgórski

źródło: Piast Gliwice – Futsal
Foto: Michał Duśko

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
makak

Ha, ha… Gratulacje dla PA NOVA.

Zeno

i taki poziom jest obecnie w Futsal Ekstraklasie , 3 drużyna w tabeli – ale zapytaj kogoś z tej ekipy to będzie mówił że umie grać w piłkę , tyle w temacie, Bravo piłkarze!

Mig

I po co tyle pisaniny? Ten futsalowy twór zrobił z kibiców idiotów wystawiając w meczu dwóch Ukraińców co w pucharze jest niezgodne z przepisami. Przed meczem więc było wiadomo, że Piast (chociaż z Piastem ta drużyna ma niewiele wspólnego) odpadnie z pucharów. Ale czego się spodziewać po zabrskim bufonie, który przykleił się do Piasta jak g.ó.w.n.o. do statku i płynie z nurtem.

Podol

Brawo „Stara Nova”
Stare chłopy ograły regularnie trenujących piłkarzy Piasta Gliwice.