Mateusz Matras do Piasta trafił jako 19-latek z Gwarka Ornotowice.
W klubie z ligi okręgowej wypatrzył do Fryderyk Cholewa – ówczesny szef skautingu. Przy Okrzei uczył się dorosłej piłki, ale szybko wskoczył do pierwszego składu. Grywał głównie jako defensywny pomocnik, czasem na środku obrony. Wyróżniał się wzrostem i walecznością. Po czterech latach gry przy Okrzei wygasł jego kontrakt. Odszedł na zasadzie wolnego transferu do Pogoni Szczecin. Tam jeszcze rozwinął się jeszcze bardziej. Trenerzy Portowców od niego zaczynali ustalanie składu. Strzelał też bramki. Jesienią obecnego sezonu czterokrotnie wpisał się na listę strzelców.
Przygoda z Pogonią dla Matrasa jednak powoli się kończy. Z końcem czerwca 26-latek zrobi kolejny krok do przodu. Chłopak z Ornontowic będzie grał dla Lechii Gdańsk – klubu , który ma aspiracje być mistrzem Polski.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Jakoś nigdy nie pałał wielką miłością do Piasta…
Muzia kogo to obchodzi ? nie masz o czym pisać to szukasz tematów zastępczych , jeszcze dodaj ze piast na nim nic nie zarobil ? Żenada
Lepiej chujem mieszac ciasto niz z depeszem wyjsc na miasto