2016 rok w klubwej kronice zapisał się srebrnymi literami. Po raz pierwszy bowiem w historii gliwickiej piłki – Piast zdobył srebrny medal mistrzostw Polski
Sukces nie został jednak właściwie skonsumowany. W drugim półroczu drużyna z Okrzei częściej przegrywała niż zwyciężała, co sprawiło, że rok zakończyła na 13 miejsce w tabeli i nie ma już szans na powtórzenie wyczynu sprzed kilku miesięcy.
W połowie lutego – 2016 roku, kiedy wznawiano rozgrywki w piłkarskiej ekstraklasie w sezonie 2015/16 Piast z pięcioma punktami przewagi nad Legią Warszawa prowadził w tabeli. Gliwiczanie mieli na koncie aż 45 punktów. Już wtedy był wiadomo, że w walce o mistrzostwo Polski będą się liczyć Piast i Legia. Pozostałe drużyny miały zbyt dużą stratę. Wydawało się, że podopieczni Radoslava Latala solidnie przepracowali zimę. Z drużyny nie odszedł też żaden kluczowy zawodnik. Kibice ruszyli więc do kas, by zaopatrzyć się w karnety – bojąc się, że wiosną może brakować biletów. Tymczasem start do umownej rundy wiosennej gliwiczanom zupełnie nie wyszedł. Po dwóch bezbramkowych remisach i porażce z Lechią Gdańsk 1:3 – niebiesko-czerwoni spadli na drugie miejsce. Piast na fotelu lidera był nieprzerwanie przez 15 kolejek (183 dni).

W następnej kolejce gliwiczanie pokonali Śląsk Wrocław, a Legia przegrała z Termaliką i powróciła nadzieja na to, że jednak uda się ten wymarzony tytuł wywalczyć. Do końca rundy zasadniczej Piast i Legia szły łeb w łeb. Ostatecznie jednak przed podziałem na grupy, warszawianie mieli na koncie 60 punktów, a gliwiczanie 58. Wszystko więc jeszcze mogło się zdarzyć.
Piast jednak nie najlepiej rozpoczął dogrywkę, bo od dwóch remisów, Legia to wykorzystał i odskoczyła. Paka Latala potrafił jeszcze się zmobilizować i wygrała kolejne dwa mecze. O tytule mistrzowskim miał więc zadecydować bezpośredni pojedynek między Legią a Piasta. 8 maja 2016 roku na stadionie przy ul Łazienkowskiej zasiadł komplet widzów. W tym ponad tysięczna rzesza kibiców z Gliwic. Do Warszawy zawiózł ich specjalny pociąg. Gospodarze jednak wygrali wysoko, 4:0, co w praktyce przesądziło o zdobyciu przez „Wojskowych” tytułu mistrzowskiego. Na zakończenie bardzo udanego sezonu przy komplecie publiczności Piast uległ Zagłębiu Lubin – 0:1. Po meczu była feta i świętowanie do białego rana tego historycznego wyniku. Za ojca sukcesu uznano Radoslava Latala, ale dziś już wiadomo, że bez Nespora i Vacka tak dobrego wyniku nie udałoby się osiągnąć. Przy tej okazji trzeba wymienić jeszcze nazwisko – Jakuba Szmatuły, który nie bez powodu został uznany najlepszym bramkarzem sezonu 2015/16. Swoja cegiełkę dołożył też Josip Barisić, autor 11 goli.

Klub osiągną w tym czasie jeszcze jeden sukces – prezesowi Adamowi Sarkowiczowi udało się uporządkować finanse klubu. Na koncie Piasta zamiast wielkiej dziury budżetowej pojawił się dodatki wynik finansowy, a to jak pokazuje przykład Ruchu Chorzów czy Górnika Zabrze jest bardzo ważne dla właściwego funkcjonowania klubu.
W tej sytuacji wydawało się, że drużyna skazana jest na sukces i ponowną walkę o najwyższe cele. Jak to jednak często w sporcie i życiu bywa, nie udało się tego wyniku właściwe skonsumować. W przerwie letniej w klubowych gabinetach trwały przepychanki między władzami i trenerem. Inną wizję na budowanie silnej drużyny miał prezes – Adam Sarkowicz, inaczej widzieli to członkowie rady nadzorczej, a jeszcze swoje odmienne zdanie miał Radosłav Latal. W konsekwencji z drużyny odeszli Martin Nespor i Kamil Vacek.

Po porażce w eliminacjach do Ligi Europy z IFK Geoteborg, dymisję złożył Radoslav Latal. Zespół przejął jego asystent – Jiri Necek. Czech zaczął przygodę z Ekstraklasą od porażki z Cracovią 1:5. Potem była wygrana zad Wisłą Płock, co nieco zamazało obraz rzeczywistej wartości tej drużyny, które bez Vacka i Nespora spadła o połowę. Nie wypaliły tez transfery dokonane latem i później. Masłowski nie stał się liderem drużyny, a Jankowski z Barisiciem goli nie strzelali. W efekcie Piast zaczął dołować coraz bardziej. Sytuacja zrobiła się na tyle niebezpieczna, że zaczęły spadać głowy. Najpierw z pracy zrezygnował Adam Sarkowicza a w ślad za nim władze klubu odwołały Jirzego Necka. Funkcję pierwszego trenera ponownie objął Radoslav Latal. Chwilę później do drużyny dołączył Sandro Gotal. Kibice tymi decyzjami byli zachwycenie. Tymczasem nic to nie dało. Niebiesko-czerwoni wciąż częściej przegrywali niż wygrywali, będąc tylko cieniem drużyny, która wywalczyła srebrny medal mistrzostw Polski, a co gorsze na ten moment gliwiczanie są jednym z kandydatów do spadku.

Piast nie potrafił więc skonsumować swojego sukcesu, a powodów na pewno jest kilka. Zamieszanie i przepychanki na „górze” odbiły się na jakości sportowej drużyny. Nie trafiono z transferami, zawodnicy, którzy przyszli nie zastąpili wspomnianych już Vacka i Nespora. Co więcej, nie udało się ich zastąpić nawet graczami, którzy byli już w kadrze. Bukata i Jankowski, choć grali często, to statystyki mają mizerne. Radoslav Latal też cudotwórcą się nie okazał.
To już jednak wszystko historia. Przed nami Nowy – 2017 Rok i nowa nadzieja, że będzie już tylko lepiej i jest na to szansa. Klub wciąż jest stabilny finansowo, są środki, aby pozyskać nowych zawodników. Jest czas, aby z tym zespołem popracować i mamy nadzieję, że choć jesień do Piasta nie należała, to po rundzie wiosennej będziemy mogli powiedzieć – Piast – Rycerzami wiosny!
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Z tonu komentarza wnioskuje że decyzje kadrowe są już podjęte czekamy tylko na „okienko”.Piaście Wszystkiego Najlepszego w nowym roku.Czekamy na konkrety
Tak historyczny rok i modelowo spieprzona szansa
Piękne chwile i emocje do maja i okrutne rozczarowanie decyzjami władz klubu a w rezultacie twarde lądowanie w drugiej połowie roku. Oby 2017 był niebiesko czerwony i tego wszystkim nam życzę!
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla forumowiczów.A przy okazji jak macie jakieś ciekawe informacje to sie podzielcie a nie piszcie półsłówkami.
Lepszego nowego roku życzę wszystkim kibicom Piasta! Działaczom natomiast należy się ocena mierna za tak klasowe spieprzenie tego wszystkiego co zostało zbudowane.
Wyczytalem dziś na weszlo ze jak Vassiljew odejdzie z Jagi to chcą pozyskać na jego miejsce….. Kamila Vacka xD Jeśli by doszło do takiej sytuacji to caly zarząd należy wywieźć na taczkach następnego dnia
Mam nadzieję że z nowym rokiem 2017 zarząd określi cele i priorytety w Piaście Gliwice.
Czy bawimy się dalej w profesjonalną piłkę, czy dajemy sobie spokój z dyscypliną, która was-zarząd i magistrat przerasta!!!
IGZAKTLI !
Zarząd i Magistrat już ubiegłorocznej zimy był cały posrany ze strachu wizją zdobycia MP ,który był na wyciągnięcie ręki.Wszystko spiepszono marząc o dalszych spokojnych czasach najlepiej na zapleczu,najlepiej w środku tabeli,nie wychylać się-a kaska i tak będzie sobie spokojnie płynąć.Cisza i spokój-to marzenie tych nieudaczników!
Sarkowicz ty huku…..
Najlepszego w nowym roku. C Z P G
Najlepszego w nowym roku.CZPG