Od czasu wprowadzenia podział na grupy i tym samym zwiększenia liczby spotkań w piłkarskiej ekstraklasie, zniknął tradycyjny podział na rundę jesienną i wiosenną.
Aktualnie drużyny rozgrywają w pierwszej części sezonu około 20 spotkań, a po przerwie zimowej 17. Po 30 kolejkach jednak następuje podział na grupy, przy okazji zabiera się połowę punktów. To sprawia, że bardzo ważna jest zdobycz i miejsce w tabeli po tej pierwszej części sezonu. Jak bowiem pokazuje historią, po przerwie zimowej trudno jest bowiem radykalnie zmienić swoją sytuację.
W ostatnich latach, aby zakończyć rundę zasadniczą na miejscu nie gorszym niż ósme, trzeba było zgromadzić od 38 do 41 punktów. Ta górna liczba praktycznie gwarantuje grę w grupie mistrzowskiej. W poprzednim sezonie Piast już w grudniu pewny był tego, że będzie walczył w pierwszej ósemce. Gliwiczanie mieli bowiem na koncie aż 45 punktów. Teraz mają ich o ponad połowę mniej, bo 22. Matematycznie podopieczni Radoslava Latala mają jeszcze szanse na włączenie do gry o najwyższe cele, ale w 10 pozostałych meczach musieliby zdobyć co najmniej 18 punktów, czyli 1,8 na mecz. W poprzednim sezonie sztuka ta prawie udała się Podbeskidziu. Bielszczanie po 21 kolejkach mieli na koncie 21 oczek , a zakończyli część zasadniczą na 9 miejscu z dorobkiem 38 pkt. Tyle samo miały Ruch i Lechia Gdańsk. O kolejności zadecydowała więc mała tabela, a tu Podbeskidzie było najsłabsze. Bielszczanie nie potrafili jednak utrzymać formy i mimo bardzo dobrej pozycji startowej, spadli z Ekstraklasy.
W poprzednik latach taka sytuacja nie miała miejsca, ale też trzeba wziąć pod uwagę to, że bez podziału na grupy, część drużyn nie walczyła tak zaciekle o punkty, mając już pewność utrzymania.
W obecnej kampanii Jagiellonia i Lechia praktycznie już zapewniły sobie występy w pierwszej ósemce. Pozostałe cztery zespoły też są bardzo bliskie tego celu (Legia, Bruk Bet, Lech i Zagłębie). Drużyny z miejsc 6-9 mają po 26 oczek, a to jeszcze za mało, by już być spokojnym o ligowy byt. Przed Piastem jest jeszcze Wisła Płock i Śląsk, z tym, że wrocławianie mają dokładnie tyle samo punktów co Piast.
Gliwiczanie wydają się być w najtrudniejszej sytuacji z tych zespołów – dlatego, że za wyjątkiem Śląska nie będą już realizować z drużynami sąsiadującymi z nimi w tabeli. Nie będzie więc w znacznej mierze od nich zależało czy przesuną się w górę. Z jednej strony podopieczni Radoslava Latala będą musieli wygrywać, a z drugiej liczyć, że rywale w grze o ósemkę będą przegrywać. Optymistycznie możemy założyć, że Piast z tych 10 spotkań pięć wygra, a kolejne trzy zremisuje, To wystarczyłoby, aby nie martwić się o utrzymanie, ale czy jest to możliwe? Odpowiedź poznamy wiosną przyszłego roku.
Opracowanie piast.gliwice.pl






















Najważniejsze by forma chwyciła. Jeśli chwyci od razu – jest szansa na górną ósemkę. Jeśli chwyci później to nie powinno być problemu z utrzymaniem się wśród najlepszych. A potem stabilizacja, stabilizacja i w efekcie mniej nerwów w kolejnych sezonach 🙂
A ja myślę że Latal właśnie doprowadził drużynę do formy ale pewnych ograniczeń w tym składzie nie da sie przeskoczyć Piast wygląda jak tygrys bez zebów.Miota się ale ugryżć nie potrafi.Fizycznie jest ok a beda napastnicy i rozgrywający to wszystko znów zatrybi.
Najważniejsze to są solidne wzmocnienia.
Bez konkretnych wzmocnień na górną ósemkę nie ma szans, drużyna była prowadzona po powrocie przez Latala kilka miesięcy,czyli wystarczający czas aby ją doprowadzić do formy, efekt był jak każdy widzi, wniosek, ta ekipa już się w jakimś stopniu wypaliła, tak więc bez świeżej krwi na wiosnę nic się nie zmieni.
Szanowni forumowicze.Mam swoje żródło informacji bardzo wiarygodne więc sprzedam wam newsa.Oczywiście z transferami do końca nigdy nic nie wiadomo ale..Piast na serio stara sie o Nespora.Rozmowy mają być zaawansowane a w grę wchodzi chyba na razie wypożyczenie do czerwca a potem sie zobaczy.Także fujary w górę bedzie lepiej.
Z jednej strony to dobry znak bo Martin pasuje do układanki Latala, z drugiej to tylko pokazuje jak bezradni
jesteśmy na rynku transferowym.
Hegemonem nie jesteśmy ale w sytuacji którą mamy od pół roku a może nawet i roku to ludzie odpowiedzialny za transfery powinni na dzień dzisiejszy mieć przygotowane kilka ciekawych nazwisk które powinniśmy przymierzać do składu.
A u nas wydaje się że nikt nic nie wie, innymi słowy czeski film, większość klubów Ex, nawet tych potencjalnie
biedniejszych co rundę wyciąga jakiegoś królika z kapelusza, u nas gdyby nie Latal i transfery Vacka i Nespora to byłaby bieda z nędzą.
Najgorsze jest to że u nas nie ma ani perspektywy dla juniorów którzy co jakiś czas wchodziliby do pierwszego składu ani porządnego skautingu.
Nie wiem czy szkolenie u nas kuleje czy rzeczywiście nie ma z czego rzeźbić, poza tym były szumne gadki o akademii a teraz dupa blada, ni widu ni słychu.
Z taką organizacją daleko nie zajedziemy, jeśli nie dotrzymamy kroku(nie wspominam już o wyprzedzeniu niektórych),innym klubom EX to szybko znajdziemy się z ręką w nocniku w 1-ej lidze.
Lubin juz zdementowal ta informację. Nespor zostaje
A gdzie jest takie info? Na stronie Lubina nic nie widziałem.Może sie nie dogadali a moze to wogóle nieprawda? Ale mój nazwę go informator wiedział np o powrocie Latala.To teraz tez coś musi być na rzeczy.
Taka strona ligabedzieciekawsza.pl
Ponoć Piast chce Pawła Sawickiego, bialorusina, ktory wylecial niedawno z Jagielloni. Ponoc pił i imprezował. Nie wiem czy to mądry pomysł. Po raz kolejny chcemy odbudować pseudotalent?
Ale ten Sawicki gra w kadrze Bialorusi.Musi być niezły.Tam raczej wszyscy piją ale u Latala jak nie bedzie zapierdalał to wypad.Pytanie czy nas na to stać bo jak nie trafimy z transferami to 1.liga zajrzy nam w oczy.
Tylko to pewnie jest poziom girdvainisa. Obecnie bialorus to takie ogorki jak litwa. Skoro w jadze sie nie przebil to cos jest na rzeczy
Stilic zagoscił w Krakowie podobno…
Był wolny już dłuższy czas temu, a pewne jest że jakości ma 10 razy więcej niż Masłowski.
Ciężko mi się czytało wywiad z Vassiljevem, bo walka z nim o długość kontraktu była po prostu głupia. Zamiast piłkarza na dłuższy czas dostaliśmy innego świetnego piłkarza, tyle że na chwilę.
Finanse były dograne, ale rozeszło się o długość umowy. Piast chciał dać mi roczną z opcją przedłużenia, ja chciałem trzyletniej. Potrzebuję stabilizacji, potrzebuję widzieć, że klub na mnie liczy, że ma co do mnie plany. – to cytat wypowiedzi K.Vasiljeva dla weszlo , czyż może być lepszy przykład dyletanctwa, biedy umysłowej, itp naszych działaczy,cóż z takimi ludźmi zawsze zostaniemy tylko miernym klubikiem, przykre…
ps. np Litwin ma bodajże kontrakt trzyletni
a Jankowski to jaki ma 😀 ?