Na pewno nie jesteśmy bez szans – Tomasz Mokwa

Drużyna Piasta niemile wspomina ostatnią wizytę w Lubinie.

Drużyna Piasta niemile wspomina ostatnią wizytę w Lubinie.

Gliwiczanie gościli tam w kwietniu tego roku, przegrywając 1:4. Dziś Zagłębie nie wydaje się być zespołem słabszym, a wręcz przeciwnie. Czy w tej sytuacji niebiesko-czerwoni maja szanse powalczyć tam o  korzystny dla siebie wynik?

– Na pewno nie jesteśmy bez szans. Nie raz już pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać –  nawet, gdy nie stawiają nas w roli faworytów. Z Legią przegraliśmy, ale w tym meczu było sporo pozytywów. Mam nadzieję, że będziemy  mogli to przełożyć  na najbliższe spotkanie, ale już z korzystnym dla nas wynikiem – przekonuje Tomasz Mokwa.

Miedziowi mieli świetną końcówkę poprzedniego sezonu i rewelacyjnie zaczęli obecne rozgrywki. Z czasem jednak zaczęli gubić punkty, co zepchnęło ich na szóstą  lokatę, a przewaga na drużyną z 9. miejsca zmalała do pięciu oczek.

– Nie ulega wątpliwości, że na pewno będą chcieli wygrać  i to z kilku powodów. Grają u siebie, chcą zakończyć rok zwycięstwem, ale my też mamy taki sam plan na ten mecz – zaznacza Mokwa.

Gliwiczanie mają swój pomysł  na Zagłębie

– Musimy zagrać pressingiem, zbierać długie piłki, szybko odzyskiwać  je po stracie i przechodzić do   ataku,  to będą  kluczowe elementy w tym meczu – zaznacza zawodnik Piasta, któ®ego oglądamy z nr 22.

Piłkarzem Zagłębia od tego sezonu jest Martin Nespor, współautora największego sukcesu w historii Piasta. Jego brak przy Okrzei jest jak widoczny, ale w Lubinie nie jest podstawowym zawodnikiem. Być może jednak Piotr Stokowiec wystawi go od początku na mecz z Piastem.

– Jest to wciąż nasz dobry kolega. Pewnie chciałby  pokazać, że za łatwo z niego zrezygnowano, choć ja nie znam kulisów negocjacji, więc trudno mi się na ten temat wypowiadać – zaznacza obrońca.

Tomasz Mokwa od sześciu kolejek wychodzi w podstawowym składzie i gra do ostatniej minuty. Stał się więc ważnym ogniwem w zespole i podstawowym zawodnikiem.

–  Tych szans ostatnio  dostawałem więcej i to cieszy, bo żeby się rozwijać  i robić postępy, to trzeba grać regularnie. Stać mnie jednak na pewno na więcej – zaznacza zawodnik.

Urodzony w Słupsku gracz ma też już określony plan na przyszły sezon.

– Grać jak najwięcej, to najważniejsze, ale też chciałbym poprawić swoje statystyki. Zarówno pod względem asyst i bramek – stwierdza Mokwa.

Sytuacja Piasta  w tabeli jest bardzo złożona.  Gliwiczanom do grupy mistrzowskiej brakuje tylko trzech punktów, ale nad strefą spadkową mają tylko dwa oczka przewagi. Aby znaleźć się w pierwszej ósemce, trzeba tych punktów trochę nazbierać, a na razie jest ich za mało. Czy w tej sytuacji jest jeszcze szansa, aby znaleźć się w górnej ósemce?

– Oczywiście, że tak. Wystarczy wygrać kilka spotkań z rzędu, by tam się dostać, i odwrotnie. Kilka porażek może  zepchnąć inne drużyny w dół tabeli. Poprzedni sezon pokazał, że trzeba zrobić wszystko, aby znaleźć się w grupie mistrzowskiej, bo potem różnie może być – zauważa na koniec Tomasz Mokwa.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze