W naszej grze w tym sezonie nie gramy w piłkę. Jest dużo niedokładności i musimy to jak najszybciej zmienić – mówi Martin Bukata.
Słowacki pomocnik trafnie zdiagnozował problem Piasta. Natomiast jak na razie nie udało się na to znaleźć antidotum. Mamy nadzieję, że mecz z Koroną będzie przełomowy zarówno dla Bukaty jak i całej drużyny z Okrzei. W oczekiwaniu na pierwszy gwizdek sędziego zachęcamy do pooglądania i posłuchania ciekawego wywiadu z pomocnikiem Piasta.
źródło: piast-gliwice.eu






















Skończcie gadać i zacznijcie grać. Spinać poślady i do roboty żeby mieć zimę spokojną. Nie nawidzę sytuacji gdy inne kluby przed meczem z nami już dodają sobie punkty znając naszą formę
Tyle było walki o Martina by zagrał w Gliwicach.Nie warto było,w meczu widoczny kilkanaście minut i znika,zero asyst i bramek.Wg weszlo znalazł się w 11 najgorszych zawodników w Ekstraklasie na jesień.
a gdzie byłMasłowski wg weszło ?
Wisła zremisowała w Warszawie. Mecz meczem, ale podobała mi się postawa Magiery w pomeczowym studio. Legia grała źle. Gołym okiem widać, że „staruszek” Radovic robi różnicę. Zremisowali ten mecz tak samo frajersko jak my z Górnikiem Łęczna, ale nie było biadolenia i narzekania jacy to są słabi i kto w szczególności. Razem wygrywamy, razem przegrywamy i razem remisujemy. Gorzkie słowa, jeśli już, to sobie w szatni przekażą, a nie na konferencji pomeczowej. Na tym polega budowanie atmosfery w szatni. I nie chodzi bynajmniej o zaklinanie rzeczywistości. Trzeba wiedzieć kiedy, co i komu powiedzieć. Niestety obawiam się, że Latal nie ma tej umiejętności. Jak przegrywają to grają fatalnie, jak remisują to grają fatalnie a jak wygrywają to grają fatalnie prawie cały mecz… I zgodzę się z tym że Piast rzeczywiście nie gra dobrze w tym sezonie. Zgodzę się że piłkarze to nie dzieci które powinno się chwalić za byle co, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu że nasz trener nie potrafi podnieść tej szatni i zbudować tam wiary, optymizmu i atmosfery. Trudna to sprawa, bo wiem że Latal to dobry trener. Ma dobry warsztat, chęci i wiedzę, ale chyba brakuje mu umiejętności interpersonalnych. Można być zamordystą, ale w odpowiednich momentach trzeba spuścić z tonu. Pokaż zaufanie i szacunek, a dostaniesz to samo. Oby ta atmosfera w szatni się jakoś odbudowała bo może być ciężko. Póki co myślę że spora część zawodników tylko patrzy jak stąd uciec. Niestety.