Wisła Płock – Piast Gliwice, pod szatniami

Gdy przywozi się z boiska przeciwnika 1 punkt, to zazwyczaj cieszy.

Z takiego założenia wyszli też zawodnicy Piasta po meczu  z Wisłą. Patrząc na przebieg tego spotkania rzeczywiście ten remis jest o tyle cenny, bo pozwala zachować przewagę nad Wisłą i gliwiczanie przeskoczyli też Cracovię.  Tylko jeśli się nie wygrywa z przedostania drużyną, to jak pokonać te z wyższych miejsc? W zespole gospodarzy panował niedosyt i przekonanie, że należało się im zwycięstwo. Po raz kolejny jednak trzeba zaznaczyć, że w piłce wygrywa ten, kto strzeli więcej bramek.

 

Jakub Szmatuła (Piast):
Nie ma co owijać w bawełnę, nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Popełniliśmy kilka błędów, które nie powinny nam się zdarzyć. Przed nami tydzień bardzo ciężkiej pracy. Z Koroną musimy zagrać po prostu lepiej.  Obrońcy zagrali naprawdę dobrze, dzięki czemu ja nie musiałem nawet interweniować. Przez długie minuty nie miałem wiele pracy, co właśnie jest ich zasługą. .  Cieszy, że zachowałem czyste konto,  jednak szczerze przyznam, że nie jestem zadowolony z tego spotkania. Wolałbym stracić bramkę, a zabrać do Gliwic komplet punktów. Ważniejsze od indywidualnych statystyk jest dla mnie dobro drużyny oraz kolejne zwycięstwa. Dlatego po meczu w Płocku czuję niedosyt. Szanujemy ten remis, bo Wisła także miała swoje sytuacje, ale nie możemy być z niego zadowoleni. Takie spotkania powinniśmy wygrywać.

Maciej Jankowski (Piast);
Liczyliśmy na wywalczenie w Płocku trzech punktów, a zdobyliśmy tylko jeden. Do zwycięstwa zabrakło nam większej ilości sytuacji bramkowych .  Było ich zbyt mało, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Musimy kreować sobie więcej sytuacji w meczu – oddawać więcej strzałów czy to po prostopadłych podaniach czy dośrodkowaniach w pole karne. W kolejnym meczu musimy poprawić swoją skuteczność. Wierzę, że w sobotę z Koroną będzie to wyglądało lepiej z naszej strony. Nie poddajemy się, walczymy dalej!

Bartłomiej Sielewski  (Wisła Płock):
Szkoda, ze nie wykorzystaliśmy sytuacji, które mieliśmy. Jedyne z czego możemy być zadowolenie, to z tego, że nie straciliśmy bramki, ale to marne pocieszenie, bo planem na dziś było zdobycie trzech punktów. Żałujemy, że nie udało nam się wepchnąć piłki do bramki, bo byliśmy zespołem lepszym.

Cezary Stefańczyk (Wisła Płock):
Stworzyliśmy sobie dwie stuprocentowe sytuacje, a Piast nam specjalnie nie zagroził. Niestety nie wykorzystując takich okazji, tracimy dwa punkty. Marna to pociecha, że awansowaliśmy o jedno oczko w wyżej w tabeli. U siebie w takich meczach powinniśmy wygrywać.

opracowanie: piast.gliwice.pl/wisla-plock.pl/piast-gliwice.eu

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze