Jagiellonia – Piast, pod szatniami

Jagiellończycy po zwycięstwie nad Piastem zostali liderem Lotto Ekstraklasy.
Gliwiczanie, przegrywając spędzą najbliższe dwa tygodnie na miejscu 11 lub 12, w zależności od wyniku spotkania Wisła Kraków – Górnik Łęczna. Nie trudno się więc domyśleć, jakie nastroje panowały pod szatniami obu zespołów.

Uros Korun – obrońca Piasta
– Musimy zapomnieć o tym meczu. Chcemy zawsze wygrywać, a ten nam po prostu nie wyszedł. Nie zagraliśmy tak jakbyśmy chcieli. W pierwszej połowie straciliśmy bramkę, którą bardzo chcieliśmy odrobić w drugiej. W drugiej połowie zagraliśmy trochę lepiej. Bardziej kontrolowaliśmy grę, ale nie przełożyło się to na sytuacje bramkowe. Niestety w końcówce nadzialiśmy się na kontrę Jagiellonii i było właściwie po spotkaniu. Mogę obiecać, że u siebie zagramy dużo skuteczniej. Tak naprawdę nie wiem, co więcej można powiedzieć po takim spotkaniu, ale musimy myśleć pozytywnie. Najbliższy mecz gramy u siebie, a ostatnio w Gliwicach wygrywamy.

Jakub Szmatuła – bramkarz Piasta
– Ten mecz nam nie wyszedł. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba. W drugiej był już zalążek lepszej gry, ale Jagiellonia w końcówce nas skontrowała i skończyło się wynikiem 2:0. Chcieliśmy wcześniej strzelić wyrównującego gola, ale się nie udało. Szkoda, bo wracamy z niczym do Gliwic, a długo się do tego spotkania przygotowywaliśmy. W tamtym sezonie wracaliśmy stąd po zwycięstwie w dobrych humorach, a dzisiaj na pewno tak nie będzie.

Taras Romanczuk – strzelec pierwszego gola dla Jagiellonii
Widać było, że od początku meczu dochodzimy do sytuacji po stałych fragmentach gry. Już w pierwszych minutach miałem dobrą okazję, ale Hebert wybił piłkę z linii bramkowej. Potem główkował Ivan Runje, ale jemu też nie udało się strzelić gola. Jednakże do trzech razy sztuka i za trzecim razem już wpadło.
Powinniśmy byli ten mecz rozstrzygnąć wcześniej. Szkoda, że „Tomas” nie strzelił tego gola z rzutu wolnego, bo jego strzał był naprawdę przepiękny, ale trafił tylko w poprzeczkę. Wierzę, że następnym razem będzie lepiej, ale można się cieszyć z tego, że zagraliśmy na zero z tyłu, a Piast w całym meczu nie miał dobrych sytuacji do strzelenia gola.

Przemysław Frankowski – strzelec drugiego gola dla Jagiellonii
– Cieszymy się z tego zwycięstwa. Jesteśmy teraz na pierwszym miejscu w tabeli i mamy dwa tygodnie przerwy. Na pewno bardzo dobrze się przygotujemy do meczu z Legią Warszawa. Nie mamy do siebie pretensji o to, że byliśmy nieskuteczni, bo jednak udało nam się wygrać ten mecz. Prawdą jest jednak, że to spotkanie powinniśmy rozstrzygnąć na naszą korzyść już o wiele wcześniej. Na szczęście, możemy się cieszyć z korzystnego wyniku końcowego.

źródło: jagiellonia.pl/piast-gliwice.eu
Foto: jagiellonia.pl

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Buzz

Nie wierze ! Największego gwiazdora Ekstrakapy nie zapytali?! Gdzie „Szeli” ???!!!

darekp

pamiętajcie o tym meczu, bo uszyliście taka popeline, że wstyd przed całą Polską

darekp

nie wracajcie do Gliwic. przynosicie wstyd memu miastu