Drużyna Piasta już w czwartek wyjechała do Białegostoku, by jak najlepiej przygotować się do meczu z Jagiellonią.
Jednym z zawodników, który wsiadł do autokaru jest Bartosz Szeliga. „Szeli” po dobrym starcie ostatnio ma kłopoty z załapaniem się do pierwszej jedenastki.
– Dla zawodnika nie jest to fajna rzecz, kiedy się nie gra. Na treningach daje z siebie zawsze 100%, nigdy nie odpuszczam. Zacząłem fajnie, zdobyłem dwie bramki. Mam nadzieję, że skuteczność powróci – mówi zawodnik Piasta w rozmowie z klubową telewizją
źródło: piast-gliwice.eu






















Bartek Szeliga wystawiany na pozycji napastnika grał tam bez wewnętrznego przekonania, wielokrotnie to powtarzając w wywiadach. Posiada jednak predyspozycje do gry na tej pozycji – jest szybki, ma niezłe uderzenie i jest skuteczny w grze w powietrzu. Wystawiany na skrzydle Tomek Mokwa może znacznie wolniej biega, ale jednak dośrodkowuje zdecydowanie bardziej precyzyjnie. Dlatego Szeliga wracaj do ataku, tam Twoje miejsce.