Za nami pięć spotkań 12 kolejki gier o mistrzostwo Lotto Ekstraklasy.
W rozegranych w piątek i sobotę meczach nie odnotowano większych niespodzianek, choć niektóre wyniki mogą zaskakiwać. Na pierwszy plan wysuwa się zwycięstwo Pogoni nad Arką w Gdyni w stosunku 3:0.
Drugi z beniaminków – Wisła Płock także już powoli zapomina jak smakuje zwycięstwo. Płocczanie przegrali u siebie z Górnikiem Łęczna – 1:2.
Emocjonujące widowisko kibice zobaczyli we Wrocławiu. Śląsk prowadził już 2:0 z Cracovią, ale „Pasy” zdołały w ostatnich sekundach tego pojedynku doprowadzić do wyrównania.
Na dobre przebudziła się już Wisła Kraków. Jeszcze niedawny autsajder ligi pokonał zajmującą trzecie miejsce w tabeli Bruk Bet Niecieczą 2:0. Przypomnijmy, że marsz krakowian w górę tabeli rozpoczął się od wygranej z Piastem.
W meczu kończącym sobotnie zmagania Legia wygrała z Lechem Poznań 2:1. Mistrzowi Polski w zwycięstwu musiał jednak pomóc boczny arbiter, który nie podniósł chorągiewki, gdy Hamalainen strzelał gola ze spalonego. Legia jednak w tym sezonie gra tak słabo, że pomocy sił wyższych nie dostanie sie nawet do grupy mistrzowskiej, trzeba więc sędziów zrozumieć.
W konsekwencji, że głównie wygrywały zespoły plasujące się niżej w ligowej hierarchii, tabela maksymalnie się spłaszczyła. Pomiędzy zajmująca ósme miejsce Legią, a piętnastą Koroną jest różnica tylko dwóch oczek.





















