W niedzielę przyjedzie Piastowi zmierzyć się w Gdańsku z tamtejszą Lechią.
Kibicowsko będzie to mecz przyjaźni, ale na murawie sentymentów nie będzie. Lechia rozgrywa najlepszą część sezonu w XXI wieku, a kto wie, czy w całej historii całego klubu – czytamy na lechia-gdansk.pl. – 25 punktów po dwunastu meczach i pozycja lidera to zdarzenie na które – nie bójmy się tego powiedzieć – czekały pokolenia kibiców naszego klubu – dodaje autor artykułu.
Gdańszczan z tego sezonu można porównać do Piasta z poprzedniego. Tyle, że podopiecznym Radoslava Latala szło jeszcze lepiej, bo po 12 kolejkach na koncie mieli 28 punktów i aż 6. oczek przewagi nad drugą wówczas Pogonią. W obecnej kampanii ścisk w czołówce jest znacznie większy. Bezpośredni kontakt mają ze sobą aż trzy zespoły. Porażka, a nawet remis może więc dla biało-zielonych oznaczać utratę fotela lidera.
Gdańszczanie z drużyn z czołówki są jednak w najlepszej sytuacji. Aż cztery z pięciu najbliższych spotkań rozegrają przed własną publicznością. Trójmiasta natomiast nie opuszczą nawet do 3 grudnia, bo w między czasie zmierzą się w derbach z Arką Gdynia. Nie tylko fakt rozgrywania spotkań u siebie jest korzystny dla podopiecznych Piotra Nowaka. Gdańszczanie mają już za sobą mecze z całą czołówką tabeli.
Lechiści grają bezkompromisowo. W dotychczasowych 12. pojedynkach tylko raz zremisowali. Zdobycz punktowa to przede wszystkim zwycięstwa. Trener i zawodnicy Lechii pewnie też zdają sobie sprawę, że na tym etapie należy wypracować sobie jak największą przewagę, bo po rundzie zasadniczej nastąpi podział punktów, co da szansę drużynom z niższych miejsc na włączenie się do walki o najwyższe cele.
Przed paką Latala bardzo trudne zadanie, ale warto zwrócić uwagę, że Piast wygrał dwa ostatnie spotkania w tym było zwycięstwo nad Arką i to na jej stadionie. Morski klimat więc gliwiczanom nie przeszkadzał. Przewaga psychologiczna tez będzie po stronie drużyny z Okrzei. Lechia już każdy mecz będzie grała pod ogromną presją odpierania ataków na fotel lidera. Gliwiczanie nie mają takiego obciążenia. Po dwóch zwycięstwach ich sytuacja w tabeli znacząco się poprawiła i każdy wywalczony punkt na tak trudnym terenie, to będzie zdobycz. Remis pewnie by więc niebiesko-czerwoni wzięli w ciemno, ale w myśl zasady, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, o może uda się w niedzielę wrócić do Gliwic z kompletem punktów – taką przynajmniej mamy nadzieję.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/ lechia-gdansk.pl






















Żeby załapać się do górnej 8 na koniec rundy zasadniczej trzeba mieć ~40 punktów (w zeszłym sezonie wystarczyło 38), teoretycznie więc na półmetku powinniśmy mieć połowę z tego, co oznacza 5-6 punktów w najbliższych trzech meczach z Lechią, Termalicą i Jagą – będzie bardzo ciężko.
Co więcej dolna część tabeli jest niesamowicie płaska, pomiędzy 6 a 10 miejscem są tylko 4 punkty różnicy co oznacza bardzo dużą konkurencję w walce o grupę mistrzowską i tych punktów może nam być potrzebnych dużo więcej. Oby w zimie były tęgie transfery i zwyżka formy.
Będą transfery 🙂 Latal ma do wydania milion euro. A np. w czerwcu 17 Lipski będzie do wzięcia za darmo. Czyli w styczniu można już z nim romansować 🙂 Uwierz mi ze ta sytuacja jest dobrze obserwowana na Okrzei 🙂
Niestety zapewne polowa ligi będzie miała taki sam plan jak my , ale cóz może magia Latala zadziała
a Mokwa kiedy do wzięcia bedzie , a może cały pakiet z Moskwikiem ?
Romek skończ zmien forum i lecz obsesje
Szkoda ze ciebie nie da sie nigdzie oddać za darmo-bo o sprzedaży nie ma co marzyć !
romek, smaruj wroty smalcem….
Z Ruchu do Piasta to raczej degradacja, zresztą jest za mądry i za dobry na naszą ekstraklape,
gramy teraz z 3 najlepszymi drużynami w lidze, jak zdobędziemy 4pkt będzie dobrze i szansa na I ósemkę, jeżeli nie czeka nas walka o utrzymanie
i jeszcze na dolladke Gil bedzie sedziowal ten mecz wiec bedzie …