Piast i Ruch z taką sama liczba punktów sąsiadują ze sobą w tabeli.
Zwycięzca tego meczu wróci do gry o górną ósemkę. Przegrany mocno ograniczy szanse na to, by tam się znaleźć. Wydaje się, że przewagę pod względem psychologicznych przed sobotnim starciem ma Piast. Gliwiczanie dwa tygodnie temu po ośmiu spotkaniach bez wygranej przełamali się w meczu z Arką. Maja tez w głowach to, że z Ruchem ostatnio im bardzo dobrze szło. Dwa poprzednie pojedynki zakończyły się zwycięstwami Piasta i to w stosunku 3:0.
– Wcale bym się tym nie sugerował. Nie może być też hurraoptymizmu po naszym ostatnim zwycięstwie z Arką. Trzeba po prostu z pokorą do wszystkiego podchodzić. Cieszymy się, że mamy ostatnio korzystny bilans meczów z Ruchem, ale pamiętamy, że jest to zespół charyzmatyczny, podobnie jak my – zaznacza Radosław Murawski.
Zasadę, że wszystko ma swój kres wyznaje też Waldemar Fornalik.
– Różnie to w sporcie bywa – mówi trener Ruchu – Życie pokazuje, że są długie serie, gdy jedna drużyna pasuje drugiej i wygrywa, a przychodzi taki dzień, że doznaje porażki. Na przykład nie najlepiej wiodło nam się na wyjazdach we Wrocławiu, a wygraliśmy tam. Na Wiśle też udało nam się ostatnio odnieść zwycięstwo. Przerwa na mecze reprezentacji bardzo nam pomogła i pełni optymizmu przyjeżdżamy na ten mecz. Uważam, że stać nas na to, aby wygrać w Gliwicach. Zresztą tak samo myśli pewnie zespół Piasta. Do wszystkiego trzeba podchodzić z pokorą i zrobić wszystko, żeby przywieźć stąd trzy punkty – dodaje szkoleniowiec „Niebieskich”.
Ruch wygrywał już w przeszłości w Gliwicach i wcale nie było to rzadkie zjawisko. Tylko w meczach Ekstraklasy drużyna z Chorzowa trzykrotnie wywoziła komplet punktów Okrzei, a jeszcze raz zwyciężyła, gdy Piast grał w roli gospodarza w Wodzisławiu Śląskim.
Gliwiczanie jednak są głodni zwycięstw na własnym terenie, a w jedynych w tym roku derbach Śląska wręcz nie wypada przegrać.
– Nie wygraliśmy u siebie już od dwóch miesięcy. Jesteśmy to więc zobowiązani do zwycięstwa dla naszych kibiców, aby po meczu mogli wreszcie świętować – powiedział niedawno Patryk Mraz.
Mamy więc nadzieję, że słowa Słowaka zamienia się na trzy punkty.
Opracowanie: piast.gliwice.pl





















