Piast ugrzązł na dnie

W 10. kolejce spotkań o mistrzostwo Lotto Ekstraklasy  Piast zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1.

Obie bramki w tym meczu padły już w doliczonym czasie gry. Najpierw Biliński wykorzystał niesłusznie podyktowany rzut karny. Zaraz potem, po rzucie wolnym Hebert głową umieścił piłkę w siatce.

Najbardziej gorącym newsem  ostatnich dni przy Okrzei było pozyskanie nowego napastnika. Przypomnijmy, że do drużyny Piasta dołączył Sandro Gotal. Wszyscy liczyli, ze Austriak z chorwackimi korzeniami pojawi się przynajmniej w 18-stce. Nic takiego jednak się nie stało. Jak się okazało nie dotarł bowiem do klubu certyfikat zawodnika.  Kiedy będzie? tego nikt na razie nie wie.

W ostatnich trzech kolejkach kibice i pewnie po cichu też zawodnicy Piasta,  powtarzali sobie jak nie z tą drużyną, to z kim? Gliwiczanie bowiem grali najpierw z przedostatnim Górnikiem Łęczna, potem z zajmującą ostatnią lokatę w tabeli Wisłą, wreszcie zmierzyli się z przeżywającym kryzys Śląskiem. Żadnego jednak z tych pojedynków nie udało się rozstrzygnąć niebiesko-czerwonym na swoją korzyść.

Na mecz ze Śląskiem gospodarze wyszli jak zawsze z mocnym postanowieniem  przełamania strzeleckiej niemocy. Aby jednak zdobywać bramki, trzeba stwarzać sobie sytuację. Tymczasem pierwsze celne uderzenie gliwiczanie oddali w 21. min. Wtedy to Jankowski przymierzył w światło bramki, ale Pawełek pewnie to wyłapał. W 28. min Hebert zagrał wprost pod nogi Marioki, który byłby w sytuacji sam na sam, gdyby się nie pogubił. W 30. min Dwali uderzył zza linii pola karnego – Szmatuła z problemami, ale nie dał się pokonać. W 34 min Bukata spróbował szczęścia z rzutu wolnego, futbolówka o centymetry minęła wrocławską bramkę. W 41. min Jankowski strzelał  głową, piłka odbiła się od Pawelca, potem od poprzeczki, ale nie wpadła do bramki. Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie więc należała do gliwiczan, co dawało nadzieję, że po przerwie będzie tylko lepiej.

I rzeczywiście po zmianie stron długo dominował Piast. Przewaga jednak nie przekładała się na sytuacje bramkowe.  Goście dopiero po kwadransie przedarli się w pole karne Piasta i potem stworzyli sobie kilka okazji.  Najlepszą miał Marioka, który stanął oko w oko ze Szmatułą, ale strzelił tak, że bramkarz Piast bez problemu złapał piłkę. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, do akcji wkroczył sędzia. W 89 min pan Bartosz Frankowski podyktował jedenastkę za faul Heberta na Bilińskim. przewinienie  miało miejsce, ale przed  szesnastym metrem. Sam poszkodowany zdołał pokonać Szmatułę, choć ten wyczuł intencje strzelca. Nie po raz pierwszy jednak sprawdziło się powiedzenie, że oliwa jest sprawiedliwa. Tuż przed końcem doliczonego czasu gry, gliwiczanie wykonywali rzut wolny po którym Barisić przedłużył lot piłki głową, dopadł do niej Hebert, który także głową doprowadził do wyrównania. Więcej goli kibice nie zobaczyli, a to oznacza, że Piast zanotował ósmy mecz z rzędu bez zwycięstwa. W konsekwencji gliwiczanie  ugrzęźli już na dobre na dnie ligowej tabeli.

26 września 2016, 18:00 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Bramki:
0:1 – 90`Kamil Biliński
1:1 – 90`Hebert (asysta Josip Barisić)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 93. Edvinas Girdvainis, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 15. Michał Masłowski (46, 10. Josip Barišić), 9. Radosław Murawski, 82. Martin Bukata (75, 12. Saša Živec), 21. Gerard Badía (80, 11. Paweł Moskwik) – 7. Maciej Jankowski.

Śląsk: 33. Mariusz Pawełek – 17. Mariusz Pawelec, 3. Piotr Celeban, 21. Lasza Dwali, 5. Augusto – 30. Kamil Dankowski, 32. Ostoja Stjepanović (59, 6. Filipe Gonçalves), 20. Adam Kokoszka, 10. Ryota Morioka (71, 22. Sito Riera), 14. Alvarinho – 19. Kamil Biliński.

żółte kartki: Bukata, Hebert, Moskwik – Kokoszka, Celeban.

sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

widzów: 4252.

26 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

Ostatnio frajerzy dzisiaj fuksiarze, Remis jak zwycięstwo. Latal dawaj tego austriaka bo dostaniemy baty w Gdyni. Przyznać się kto wyszedł po karnym ? 🙂

kriss kopernik

wyszłem- mój bład!!

gonzo

Wyszedłem, więc błąd jest podwójny 😉

niki

Wyszedłem się mówi i pisze analfabeto

PIAST

sprostowanie : Sandro Gotal nie mógł wystąpić, ponieważ nie dotarły do nas wszystkie jego dokumenty. Wciąż na nie czekamy i mam nadzieję, że wkrótce do nas przyjdą, stwierdził Latal.

gość

Ty to masz fajnie! Sam sobie piszesz, sam odpowiadasz. ?

PIAST

Bo pozniej przeczytałem komentarz Latala z konferencji prasowej 🙂

jac

no niestety dalej to samo – brak szefa w środkowej częsci boiska tzw pana kierownika i brak napastnika. Do zimy czeka nas męczarnia, a potem trzeba liczyć na znajomości Latala, że znajdzie drugiego Vacka i Nespora bo nie oszukujmy się Sandro Piasta nie zbawi, trzeba faceta który będzie rządził i dzielił w środku pola.

litości

podziekujmy sarkowiczowi, oslabil zespol i poderznal mu psychike. do zimy tak bedzie, pozniej mam nadzieje Latal kogos sciagnie. cale szczescie, ze wbili tego gola na koniec bo inaczej z ich psychy nie byloby juz co zbierac. doping mi sie dzis nie podobal, wyzwiskami i gwizdami nie zmotywujecie ich ani nie pomozecie im sie odbudowac psychicznie. barisic i jankes dramat. bari to bylo widac, ze da swietna zmiane jak na rozgrzewce nie trafial nawet do pustej bramki.

nokoments

Skończ już chłopie pierdolić o tym Sarkowiczu, bo zwalanie całej winy na jedną osobę w tej sytuacji jest idiotyzmem. Owszem najwięcej winy jest po jego stronie, bo spierdolił na całej linii niewykupując Nespora i załatwiając nam transfery pokroju Masłowskiego i Girdvainisa, ale oba zostały zaakceptowane zarówno przez Latala jak i Radę Nadzorczą, w końcu Sarkowicz nie był sam w klubie (czemu wtedy RN nie blokowała chujowych transferów proponowanych przez prezesa?). I Latal i Rada Nadzorcza, chociaż w mniejszym stopniu jak były prezes, też są za to wszystko odpowiedzialni.
Latalowi, gdyby tylko chodziło o brak transferów i konflikt z prezesem to nie odchodziłby NA DZIEŃ przed pierwszą kolejką. Wiedział, że jak zostanie to nie będzie mógł poprowadzić innego klubu z Ekstraklasy w tym sezonie. Nagle chwilę po zakontraktowaniu przez Lecha innego szkoleniowca on do nas wraca ? myślisz, że dlaczego tyle czekano ze zwolnieniem Necka?
Poczytaj wypowiedzi piłkarzy dokładnie, chociażby ostatni wywiad z Hebertem i zobacz co kryje się między wierszami, w takiej atmosferze nie da się budować pozytywnej chemii w zespole.
Co do Rady Nadzorczej, gdyby im tak bardzo zależało na budowaniu silnego Piasta to zainterweniowaliby odrobinę wcześniej niż w przedostatni dzień okienka transferowego, przecież Piast Necka grał padakę od początku sezonu. W całej tej rozgrywce chodziło o ujebanie prezesa i przy okazji nie wydawanie kasy na wzmocnienia, jednocześnie czekano na to czy Latal będzie chciał łaskawie do nas wrócić czy nie.
Spójrz na to z szerszej perspektywy to zobaczysz rzeczy, których do tej pory nie widziałeś, bo w tej chwili gadasz dokładnie tak jak chciała tego RN. Wtedy zrozumiesz dlaczego Piast gra tak, a nie inaczej, a powrót Latala nie jest w stanie tego zmienić.

litości

bede pier.olil co mi sie bedzie podobalo, z chamstwem nie dyskutuje, naucz sie czytac ze zrozumieniem

nokoments

Już umiem, dziękuję. 🙂 Tobie natomiast polecam naukę analizy i powiązywania ze sobą faktów, może Ci się przydać w zrozumieniu dlaczego z naszym klubem dzieje się tak, a nie inaczej. Dobrej nocy.

litości

z twoich komentarzy jasno wynika, ze jednak nie za bardz a twoje analizy sa tak jednostronne, ze gubisz sens wypowiedzi innych, dyskutowac tez nie potrafisz. najslodszych snow.

sadam

Zagraliśmy dzisiaj bardzo źle, ale jak w takim razie określić to co robił sędzia? Ten furiat Kokoszka powinien wylecieć z boiska już pod koniec pierwszej połowy za faul przed polem karnym. Sytuacja w drugiej połowie była już całkowicie ewidentna. Karny to kompletne nieporozumienie. Faul po pierwsze mocno wątpliwy, a po drugie jeśli już to kilka metrów przed polem karnym. Dlaczego Pan Frankowski dalej sędziuje na poziomie Ekstraklasy – wszyscy pamiętamy jak się kompromitował w Poznaniu pod koniec zeszłego sezonu. Co do samego meczy to wyglądało to bardzo słabo z naszej strony. Litwin być może radził sobie jakoś w obronie, ale w ofensywie jedynego jego zagranie to kiepskiej jakości laga w przód. Błąd Sedlara przy bramce był wkalkulowany w jego grę. Przez cały mecz grał na bardzo dużym ryzyku, dzięki czemu nie musieliśmy zaczynać rozegrania od wykopu do nikogo. Gdyby przyjął taktykę Litwina (laga w przód), błędu pewnie by nie popełnił, ale przecież nie o to chyba chodzi. Poza tym po jego stracie sytuacja wcale nie była jeszcze aż tak beznadziejna. Zejście Bukaty zaskakujące, to Murawski wyglądał dzisiaj słabiej zaliczając całą masę niewymuszonych strat. Badia też powinien zostać do końca. Wielu tutaj krytykuje Pawła Moskwika, ale ja chciałbym aby no boisku było 11 takich walczaków jak on.

nokoments

I co wam ten Gotal da jak przyjdzie? Ile było dzisiaj dokładnych piłek na napastników przez cały mecz? 4, może 5?
Jak oglądaliście tę kompilację Gotala i macie trochę mózgu to zauważycie, że większość tych jego bramek wzięła się z dynamicznych i dokładnych akcji, które on tylko wykańczał – kto ma mu u nas takie piłki zagrywać? Masłowski czy Zivec? Takie akcje z jakich on strzela na tej kompilacji to Jankowski i Barisic z palcem w dupie potrafiliby wykończyć.
Zresztą cała drużyna grała dzisiaj tak niecelnie, że myślałem, że się zesram z rozpaczy – Badia, Bukata, Murawski, Mraz chociaż mieli przebłyski dobrej gry to zostały kompletnie przyćmione przez zjebane przyjęcia, niedokładne podania, błędy w odbiorze.
Problemem Piasta mniej więcej od połowy rundy wiosennej poprzedniego sezonu jest brak rozgrywającego, jak Vacek zgubił formę, zeszły sezon dograliśmy jeszcze na dobrej atmosferze, w tym nic już z niej nie zostało.
Pisałem o tym miesiące temu, ale wszyscy tylko „napastnik, napastnik”, wejdzie Gotal, chuja zrobi, bo nikt mu nie zagra i będziecie mieli napastnika – Karauskausa 2.0.
Do zimy będzie padaka, potem może Latal coś z drużyny zrobi, może nie.
Niestety wiele wskazuje na to, że jego potencjał jako trenera Piasta został wyczerpany, a ta cała sytuacja z odejściem i powrotem poważnie zaszkodziła drużynie. Oczywiście nie jest on jedynym winnym zaistniałej sytuacji – kolejni na liście są były prezes i obecna rada nadzorcza, której konflikt do tego wszystkiego doprowadził. Ale nie liczcie, że jak prezes poszedł, a Latal wrócił to już teraz będzie dobrze – w żadnym profesjonalnym klubie, który osiąga sukcesy takie sytuacje nie mają miejsca, dopóki nie będzie jednomyślności na linii właściciel – rada nadzorcza – prezes – sztab szkoleniowy to będzie taka chujnia, a w klubie publicznym rzadko taka sytuacja ma miejsce.

litości

nie bylo na boisku zadnyvh naszych napastnikow, bari a szczegolnie jankes z palcem w dupie to moga co najwyzej pojsc do kibla. mraz kilka razy wrzucal ale nie bylo nikogo kto to dokonczy.

nokoments

Jak Barisic dołączył do Jankowskiego w ataku to było z przodu dużo więcej wiatru niż w pierwszej połowie. Niestety ile dostali piłek, z których mogli coś wtedy zrobić? 2, może 3. Nawet najlepsi napastnicy potrzebują 2-3 razy tyle akcji, żeby je przerobić na bramki.
Dobrych wrzutek Mraza nie widziałem, może byłem na innym meczu.

litości

ja tam zadnego wiatru nie widzialem, kazdy ma prawo do swojej opinii

PIAST

Potrzebujemy napstnika który potrafi przyjąć zastawić się odegrać do pomocników wyjsc na pozycji jesli Gotal to potrafi to będzie wzmocnieniem więc musimy poczekać , poza tym czekam na powrót Maka ja dał bym mu szansę w środku

Slazak

Komentarz byl skierowany do nonkoments ,Kto sie nachlal po meczu i wkleja posty gdzie popadnie..hehehehe

Slazak

Napisales dwa dobre komentarze ,ale miesem moglbys obdzielic cale Gliwice .Ja dodam tylko ze Murawski jest za mlody na kapitana ,Powinien to byc ktos starszy .Ktos kto gral w pilke dobrze wie, ze starsi zawodnicy nie beda mlokosow slchac, a na boisku potrzeba dyrygenta z jajami- zreszta w szatni tez. Uwazam go za b.dobrego mlodego pilkarza ktory jeszcze duzo moze zdzialac ,ale to jeszcze nie jego czas,.przynajmniej w roli kapitana..

Bolec

Prawda jest taka jak napisał @gość w poprzednim wątku- jeden napastnik nic nie wniesie.
Tutaj potrzeba rewolucji, jak dla mnie gracze którzy jako taką
formę i postawę na boisku reprezentują to Szmatuła, Pietro, być może Muraś i Mraz.
Reszta jest głęboko pod formą, z głową w chmurach albo po prostu nie ma wystarczających umiejętności na tą klasę rozgrywkową.
Latal żeby coś z nich wykrzesać musi silniej trzasnąć szatnią(efekt trudny to przewidzenia), choć jest też po trochu sam sobie winien.
A piłkarze muszą zdać sobie sprawę że to co obecnie grają to jest zdecydowanie za mało na wyjście z doła, może im się wydaje że tak nie jest ale jednak ich postawa na boisku tego nie pokazuje.
Potrzeba też więcej wiary w siebie, chłodnej głowy, walki na boisku, oj przed Latalem tytaniczna praca i moim zdaniem jak nie będzie szybkiej poprawy to w przerwie zimowej potrzebna jest zmiana co najmniej 50% kadry, ja osobiście nie umiem znaleźć pozytywów w tym co my obecnie reprezentujemy na boisku.

JanCor

Mecz każdy widział cieki Śląsk a bezradny Piast pod batutą sedziego.
Czego Piastowi brakuje? po odejściu Vacka , zrąbanej sprawy z Nesporem niewątpliwie nowego stabilnego fundamentu – wiary w końcowy sukces. Obecnie leżymy, owszem jest rzemiosło ale takie jakieś bez radości.
Może bramka Heberta jest tym czynnikiem iskierką ze możemy i będzie teraz lepiej. Oby.

Obawiam się że Latal musi klocki ułożyć od nowa. Przerwa zimowa będzie jak znalazł. I nie czarujmy się zawodnik za darmo a za 300 tyś. euro oznacza dla nas dodatkową jakość. Choć jednego warto mieć.

seal

Gdzie są teraz ci co jechali tak po Vacku? Eksperci od siedmiu boleści…. Mecz wyglądał choćby sparing przed sezonem. Nawet nie ma co komentować.

lydziej

Sportowo i kibicowsko dno. Piastowi nie idzie, brak Nespora z przodu widoczny. Nominowani do gry napastnicy grają sobie wszyscy cofniętych napastników lub ofensywnych pomocników. Nie ma chętnych do bycia klasyczną „9”. Piłka 70% czasu lata w powietrzu i wszyscy skaczą pod nią jak ryby po tlen. Hebert biegał jakby grał z obciążeniem kilkukilogramowych ciężarków na kostkach. Kibice widząc niemoc piłkarzy koncentrowali się na ich wyzywaniu dzięki czemu nie mieli ochoty podziękować po meczu jedynie Jakub wyszedł i podszedł do sektora rodzinnego poprzybijać piątki i rozdać autograf dzieciakom. Kokoszka jakiś nadpobudliwy i nadmiernie agresywny – powinien był wylecieć z boiska po 7-8 faulu. Uspokoił się na ostatnie 20 minut jak brakło mu sił. Arbiter dostroił się do poziomu piłkarskiego. Gdyby się doszukiwać jakichkolwiek pozytywów to na pewno Bukata miał momenty gdzie fajnie wyłączał z gry Moriokę w środku pola, Jakub Szmatuła pewny w bramce, Sedlar też raczej pewny z tyłu. No i klamrą podsumowującą może być fart Heberta. Wreszcie pierwsza bramka w doliczonym czasie gry w tym sezonie dająca punkt. Hej Piast!

PG4ever

Niestety, tak jak większość z nas pisze naszym największym problemem jest całkowity brak kreatywności w środku pola, Masłowski nie daje rady, reszta pomocników także pod formą = brak sytuacji strzeleckich dla napastników.Źle to wygląda, do zimowego okienka transferowego będziemy bardzo cierpieć.