Piast Gliwice jest cieniem drużyny z poprzedniego i nie można tego tłumaczyć tylko brakiem napastnika.
Niewątpliwie wpływ na to miała niespodziewana rezygnacja Radoslava Latala i przejęcie drużyny przez Jiir Necka. Ten drugi, choć miał dobre chęci, to nie potrafił tak ustawić drużyny, aby ta strzelała gole, bo w obronie jeszcze to jakoś wyglądało.
Nie bez winy są też sami zawodnicy i chodzi tu o sferę mentalną. Po bardzo udanym, poprzednim sezonie piłkarze uwierzyli, że są tak dobrzy, że wygrane przyjdą same. Od piątku zespół prowadzi już z powrotem Radoslav Latal i jak sam stwierdza, czeka go trudne zadanie.
– Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, Myślę, że nawet będzie trudniej niż wcześniej. Drużyna jest nisko w tabeli. Trzeba szybko zacząć zdobywać bramki i wygrywać mecze. Będąc w domu, oglądałem wszystkie spotkania Piasta. Wiem, że niektóre zespoły bardzo się wzmocniły. Przed nami bardzo trudne zadanie – móiwl szkoleniowiec na ostatniej konferencji.
Kluczem do sukcesu wydaje się być odbudowanie mentalne zawodników, którzy chyba już przestali wierzyć, że można wygrać mecz.
– Ta drużyna potrafi strzelać bramki, więc trzeba do tego wrócić. Chcę dać temu zespołowi impuls. Psychika będzie odgrywała znaczącą rolę w odbudowie zespołu. Wszyscy oczekują zwycięstw, zespół jest pod sporym ciśnieniem i musi pokazać, że potrafi grać w piłkę – stwierdza Latal.
Jiri Necek bez wątpienia miał swój wkąłd w sukces drużyny w poprzednim sezonie. Jego nie ma już jednak w klubie. Czy więc do zespołu dołączy nowy asystent?
– Mam pewien pomysł i będę o tym rozmawiał z kierownictwem. Wszystko się wyjaśni w ciągu najbliższych kilku dni. Te zmiany będą jednak tylko kosmetyczne i nie będziemy robić rewolucji – zaznacza szkoleniowiec.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















nie tylko mentalnie, ale fizycznie i przede wszystkim piłkarsko słabo wyglądamy, droga przez piekło nas czeka, ale utrzymamy się, pytanie czy będą w stanie stworzyć coś więcej na przyszłe sezony?
Ten sezon już jest stracony. Prawdopodobnie sie utrzymamy ale na więcej nie licze.
Już nie popadajcie w paranoje. W tym sezonie nie będzie takie sytuacji ze Piast i Legia odjada całej lidze , stawka będzie wyrównana. Trzeba wejść do ósemki a potem po podziale roznice będą niewielkie.