Wczoraj o północy zostało zamknięte tzw. „okno transferowe”. Piast w tych ostatnich dniach nie zakontraktował tak oczekiwanego przez wszystkich napastnika.
Nie oznacza to jednak, że całkowicie już jest zamknięta droga do pozyskania nowych graczy. Już po zamknięciu okna, można zatrudnić piłkarza, który nie był związany kontraktem z żadnym klubem, czyli miał swoją kartę na ręku, a także z zawodnikami, którzy w trakcie sezonu rozwiązali umowę z winy klubu. Nie we wszystkich federacjach też okna zamykane są w tym samym czasie.
Czołowe polskie kluby były aktywne w tym ostatnim dniu. Najbardziej spektakularne transfery dokonała Legia. Zagłębie Lubin pozyskało Adam Buksę – napastnika, którym interesował się Piast. Buksa będzie razem z Nesporem pewnie skutecznie straszył bramkarzy polskiej esktrakalsy. Michał Mak – brat Mateusza wylądował w DSC Arminia Bielefeld. Natomiast Termalika w ostatniej chwili wyciągnęła z Górnika Zabrze – Romana Gergela.
Myśmy zwrócili uwagę na jeszcze jeden transfer. Igor Lewczuk przeniósł się z Legii do francuskiego FC Girondins de Bordeaux.
Wiosną 2010 roku Lewczuk był zawodnikiem Piasta. Bronił barw naszego klubu przez pół roku. Nie przedłużono z nim umowy uznając, że jest za słaby nawet jak na I ligę w której to klasie rozgrywkowej grał wtedy Piast. Było to za kadencji Marcina Brosza i Dariusza Dudka. Piast wtedy nieudanie atakował Ekstraklasę. Potem trafił do Ruchu, gdzie także nie występował regularnie. Dostał szansę w Legii i teraz jest uznawany za jednego z najlepszych obrońców w Polsce.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















jesteśmy w dupie i nawet Latal nic nie pomoże. On nagle nie nauczy strzelać bramek naszych pseudonapastników w osobach Jankowskiego, Musiolika i Barisicia. Tu by i Guardiola i Ferguson nic nie zrobili. Wzmocnień nie ma, do końca rundy kilkanaście meczów, więc na wiosne obudzimy się w szarej dziurze z 10 punktami na koncie i 10 strzelonymi golami (w najlepszym wypadku)
Niestety winny jest marny Sarkowicz, w tamtym roku miał mega farta , że odpaliła ta sklecona na prędce z przypadku machina.Tyle że na nie można bazować na samym farcie, potrzeba jeszcze rozumu, a tego zabraklo
Pamiętacie wypowiedz Latala zaraz przed startem Ligi?? ” Piast zmieni sie nie do poznania..” ( Cos w tym stylu… )
Wiec moje pytanie brzmi następująco.. Czy to wszystko nie bylo zamierzone? Jeśli okaże się ze Latal wraca to co wtedy?? Kontrakt na ile?? Jaki cel?? I kto bedzie zbierał oklaski za ten bałagan?? Masakra takiego burdelu i to po takim sukcesie nikt sie nie spodziewał…:/
Sam nie wiem co o tym sądzić. Jedno jest pewne wszystko zostało spiepszone . Jak można było takiego nieudacznika kturego Latal odsunął od drużyny zostawic na stanowisku trenera. Jak nie można było sie rozglądać za jakimś napastnikiem,czasu było dośc.Co nam po stabilności finansowej w 1lidze kibice chcą bramek , czy naprawdę nie można było zaryzykować i postawić na tę drużynę z tym trenere z kturym ośiągnelismy taki sukces? I ten brak przepływu informacji, wszystko jest ok, nie trzeba nam napastnika.I gdzie my teraz jesteśmy WICEMISTRZOWIE POLSKI , komu za to podziękować , tego się chyba nigdy nie dowiemy , szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda
Myślę, że jeżeli faktycznie wróci Latal to czeka go cholernie trudne zadanie, ale wie w co się pakuje. Znając jego ambitne podejście do wyników swojej pracy i życiową zadziorność to ma wielką ochotę utrzeć paru osobom nosa i powalczyć tak jak w zeszłym sezonie o najwyższe cele.
Ten Sarkowicz to nawet konsekwentny nie był. Jak nie chciał nowego napastnika, tylko stawiać na młodych Polaków, to po co wypożyczał Angielskiego, który lepiej rokował niż Musialik.