Piast – Lechia, analiza szans

lechia-piast2016aPucharowe starcie Piasta z Lechią miało się odbyć już dwa tygodnie temu, ale za zgodą obu klubów przeniesiono je na ostatnią środę sierpnia.

Z perspektywy Piasta miało to być korzystniejsze rozwiązanie. Wtedy bowiem istniała szansa, że niebiesko-czerwoni będą jeszcze uczestniczyli w grze o Ligę Europy.

Teraz też wydaje się, że więcej na tym powinni skorzystać gliwiczanie, którzy ostatni mecz ligowy grali u siebie i nie musieli podróżować przez całą Polskę, aby rozegrać środkowe spotkanie. Ten czynnik może zadecydować o wyniku, jeśli np. doszłoby do dogrywki.

Atutem Lechii natomiast jest zdecydowanie szersza i bardziej wyrównana kadra.  Piotr Nowak może sobie pozwolić posadzić na ławce nawet takiego napastnika, jakim jest Marco Paixão, czy byłego reprezentanta Polski – Grzegorz Wojtkowiaka.

Gdańszczanie po 6. kolejkach są liderem Lotto Ekstraklasy. W tabeli prowadzą samodzielnie, po raz pierwszy od 21. lat. W poprzedniej kolejce Lechia pokonał na wyjeźdźie mocną w tym sezonie Jagiellonię, a jeszcze niedawno gdańszczanie z wyjazdów przywozili najwyżej remis. Co się zmieniło w tym zespole w porównaniu do poprzedniego sezonu?

– Gramy mniej ryzykownie. W poprzednim sezonie, jak i w Płocku wiele razy dominowaliśmy rywali, dużo strzelaliśmy, mieliśmy wiele okazji, ale nie przekładało się to na wyniki. Teraz proporcje się odwróciły. Jesteśmy bardziej cierpliwi. Wszyscy też cały czas uczymy się siebie. Jesteśmy teraz bardziej cwaną i doświadczoną drużyną. Wskoczyliśmy na pozycję lidera, ale nie przeceniałbym tego faktu, bo to dopiero początek sezonu – tłumaczył po wygranej nad Jagiellonią Jakub Wawrzyniak – obrońca i reprezentant Polski.

Piast w ostatniej kolejce zaprezentował się słabo, ulegając Pogoni 0:2, i to u siebie. Po raz kolejny tym samym stadion przy Okrzei nie okazał się bastionem nie do zdobycia. Wcześniej 3:0 wygrał tu IFK Geoteborg. Czym więc zamierza zaskoczyć  Jiri Necek drużynę z Trójmiasta?

– Spotkanie Pucharu Polski jest dla nas ważne i traktujemy je poważnie. Zamierzamy zagrać dobry mecz i awansować do kolejnej rundy. Chcemy wygrać z Lechią – zapewnia szkoleniowiec.

Gdy przegrywa się  pojedynek nie oddając nawet jednego celnego strzału, to wypada coś zmienić?

– Chciałbym dać wolne niektórym zawodnikom. Odpocznie jednak maksymalnie 2-3 piłkarzy, którzy są najbardziej zmęczeni. Być może niektórzy wejdą z ławki,  ale wielkich eksperymentów nie będzie – zdradza Necek.

Nie od dziś wiadomo, że puchary rządzą się swoimi prawami. Często bywa tak, że jak drużynie nie idzie w lidze, to dobrze sobie radzi w pucharowych rozgrywkach. Nie ma jednak wątpliwości, że faworytem środowego starcia będzie Lechia. Gliwiczanie jednak  nie są bez szans, grają u siebie i na pewno chcą się zrehabilitować za ostatnie, nieudane dla nich mecze.

Opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu/Lechia Gdańsk

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
zbulwersowany

Panowie piłkarze , proponuję wezcie sobie nadziś , urlop na telefon .

wlod

Tytuł powinien brzmieć Analiza żadnych szans